Gdy Ghislaine Maxwell w zeszłym tygodniu odmówiła składania zeznań przed Kongresem, mimo to nalegała, aby wyrazić chęć pomocy.
Maxwella, który był skazany pomagania Jeffreya Epsteina wciągnąć nastolatki w świat wykorzystywania seksualnego, zwisało z perspektywy ujawniania prawdy przed Kongresem i amerykańską opinią publiczną – o ile zostanie zwolniona z więzienia.
„Jeśli ta komisja i amerykańska opinia publiczna naprawdę chcą usłyszeć niefiltrowaną prawdę o tym, co się wydarzyło, istnieje prosta droga. Pani Maxwell jest gotowa wypowiadać się w sposób pełny i szczery, jeśli prezydent Trump otrzyma jej łaskę” – jej prawnik David Oskar Marcus powiedział. „Tylko ona może przedstawić pełną relację. Niektórym może nie podobać się to, co słyszą, ale prawda ma znaczenie. „
Dodała: „Na przykład zarówno prezydent Trump, jak i prezydent Clinton są niewinni. Tylko pani Maxwell może wyjaśnić dlaczego, a opinia publiczna ma prawo do takiego wyjaśnienia.”
Chwila Donalda Trumpazespół zaprzeczył, że rozważał taki akt miłosierdzia dla Maxwella, a jej wystąpienie ożywiło dyskusję na temat tego, czy potencjalnie rozważane jest ułaskawienie prezydenta lub złagodzenie jej wyroku.
Trump od miesięcy zmaga się z polityczną reakcją na sposób, w jaki jego administracja zajmowała się aktami Epsteina, wahając się w związku z obietnicami ujawnienia wszystkich dokumentów w związku z rosnącym zainteresowaniem jego wcześniejsze skojarzenie z nim.
Weterani prawa powiedzieli Guardianowi, że jakikolwiek rodzaj ułaskawienia dla Maxwella – choć w tym momencie hipotetyczny – prawdopodobnie niewiele pomoże w zrozumieniu zbrodni Epsteina. Tymczasem prawnicy ofiar Epsteina potępili jej propozycję ułaskawienia, a jeden z nich nazwał ją „pokrętną” i podał w wątpliwość jej motywacje i zdolność do mówienia „prawdy”.
„Ona mówi: Słuchaj, zrobię to: oczyszczę pana, panie prezydencie, oczyszczę kogokolwiek, jeśli mnie pan wypuści” – powiedział RJ Dreiling, obrońca i były prokurator w Los Angeles. „Jeśli ona mówi: «Wyciągnij mnie z więzienia w zamian za te informacje», w oczywisty sposób podważa to jakąkolwiek wiarygodność jej i wszelkich informacji, które przekazuje”.
„To coś w rodzaju gry w szachy między nią a administracją, podczas której ona mówi: «Pomóż mi, a ja pomogę tobie. Nie pomagaj mi, bo może cię skrzywdzę»” – powiedział Dreiling.
„Oczywiście prezydent nie chce, żeby widziano go, jak udziela ułaskawienia komuś, kto został skazany za serię niezwykle poważnych przestępstw. Ale jednocześnie musi się martwić, że może zrobić lub powiedzieć coś, co może jeszcze bardziej negatywnie wpłynąć na jego reputację i pozycję w amerykańskiej opinii publicznej.”
Neama Rahmani, założycielka West Coast Trial Lawyers, powiedziała: „Jako była prokurator federalna uważam, że propozycja Maxwella jest niesmaczna, a wręcz wręcz haniebna, ale nie ma w niej nic niezgodnego z prawem. Teraz zdaje sobie sprawę, że jej petycja do Sądu Najwyższego została odrzucona, spędzi dziesięciolecia w więzieniu federalnym, jeśli nie uzyska ułaskawienia lub złagodzenia wyroku.”
Rahmani dodała: „Teoretycznie ma potencjalny argument w sprawie habeas, ale uważam, że jest bardzo mało prawdopodobne, że będzie w stanie ubocznie zaatakować swoje przekonanie. To jej najłatwiejsze wyjście.”
Oprócz obaw o wiarygodność – które również wynikają wcześniejsze zarzuty że Maxwell skłamała pod przysięgą – ułaskawienie nie gwarantuje, że powie wszystko, co wie.
„Jeśli chodzi o ułaskawienie prezydenta, nie są mi znane żadne wcześniej wydane warunkowe ułaskawienia ani ułaskawienia” – powiedział Eric Faddis, obrońca w Kancelarii Prawnej Erica Faddisa i były prokurator ds. przestępstw. „Jaki jest mechanizm prawny, dzięki któremu możesz wrócić do Maxwella i powiedzieć: „Hej, nie dałeś nam wystarczająco dużo. Wyciągamy tę łaskę?”
„To tak nie działa, więc naprawdę pojawia się pytanie, w jaki sposób można wyegzekwować jakiekolwiek warunki prezydenckiej łaski”.
Adwokaci odnotowali także informację o zbrodniach Epsteina – i jego kochana umowa co pozwoliło mu uniknąć oskarżenia federalnego w 2008 roku w zamian za przyznanie się do zarzutów na szczeblu stanowym – mogłoby zostać ujawnione bez obietnicy pomocy Maxwella.
„To jasne, że wszystko, co wyjdzie (od Maxwella), będzie tak skorumpowane i skażone, że będzie bezwartościowe” – powiedział John Day, obrońca, który wcześniej pracował jako prokurator. „Jeśli tego nie widzisz, ignorujesz realia tej sprawy”.
„Sposobem dotarcia do prawdy jest podążanie tropem zeznań ofiar (i) niezredagowanych dokumentów i dowiedzenie się, kto poprzez redakcje próbował chronić tych wszystkich bogatych i wpływowych ludzi” – powiedział Day. „Zostań z ofiarami. Przejrzyj akta. Zapytaj, kto nadal kogo chroni, i (nie) nie wierz w nic, co mówi Maxwell, ponieważ jej historia jest wystawiona na sprzedaż. Jest za to cena. „
Prawnicy reprezentujący ofiary Epsteina postrzegają ofertę Maxwella jako niewiele więcej niż egocentryczny handel końmi.
„Ghislaine Maxwell powołując się na piątą kwestię, wymachując obietnicą złożenia zeznań w zamian za ułaskawienie, nie jest odwagą ani współpracą – to dźwignia. Jest to skazana handlarza ludźmi z udokumentowaną historią oszustwa, próbująca handlować informacjami, które ukrywała od lat, aby zapewnić sobie wolność osobistą” – powiedziała Spencer Kuvin z Goldlaw, która reprezentowała wiele ofiar Epsteina.
„Uwarunkowanie „prawdy” od łaski Donalda Trumpa nie wygląda na poszukiwanie sprawiedliwości, a bardziej na najnowszy manewr w ramach długiego schematu manipulacji” – stwierdził także w oświadczeniu. „Ofiary czekały zdecydowanie zbyt długo, aby przyjąć odpowiedzialność za przyjęcie kolejnej oferty transakcyjnej owiniętej językiem ujawnienia”.
Podobne zdanie wyraziła Jennifer Freeman z Marsh Law Firm, która reprezentuje ofiarę Epsteina, Marię Farmer.
„Nie było zaskoczeniem, że Ghislaine Maxwell – skazana za handel ludźmi w celach seksualnych i przestępca, wcześniej oskarżana o wielokrotne składanie przysięgi – próbuje teraz zamienić swoją wersję swojego udziału w przestępstwach wobec młodych kobiet i dziewcząt na ułaskawienie lub inną wyrozumiałość” – stwierdziła. „Nie można ufać oświadczeniom Maxwell, które zostały zaprojektowane tak, aby jak najlepiej pasowały do jej pokręconych planów i ciągłego ukrywania jej wykroczeń”.
„Ocaleni z Jeffreya Epsteina i Maxwell zasługują na sprawiedliwość za znęcanie się i handel ludźmi, których doświadczyli, co zostałoby udaremnione poprzez uznanie Maxwell, zaoferowanie jej ułaskawienia, ułaskawienie, złagodzenie wyroku lub w jakikolwiek sposób ograniczenie zaciekle wywalczonego wyroku skazującego wydanego po procesie przez ławę przysięgłych składającą się z jej rówieśników oraz wyroku wydanego przez doświadczonego, szanowanego sędziego”.
Zespół Maxwella nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz. Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedział kwestii ułaskawienia: „Nie rozmawiałem o tym ostatnio z prezydentem, bo szczerze mówiąc, nie jest to priorytet”.
Według Hilla Leavitt powiedział: „Koncentruje się na wielu problemach, z którymi borykają się Amerykanie, i zapewnia rozwiązania tych problemów”. Leavitt zauważyła również, że kiedy ostatni raz rozmawiała z Trumpem, „nie była to coś, o czym on rozważał ani o czym myślał”.
Prezydent zaprzeczył, jakoby miał cokolwiek wspólnego z Epsteinem.


















