
Sztuczna inteligencja może oznaczać, że miliony pracowników biurowych stracą pracę (Zdjęcie: nieokreślone)
Zdaniem szefa sztucznej inteligencji Microsoftu, miliony stanowisk pracy biurowej w Wielkiej Brytanii są zagrożone, który prognozuje, że większość stanowisk pracowników umysłowych może zostać „w pełni zautomatyzowana” przez sztuczną inteligencję w ciągu nadchodzących 12–18 miesięcy.
Mustafa Suleyman, dyrektor generalny ds. sztucznej inteligencji w firmie Microsoft, stwierdził, że jego zdaniem technologia szybko zbliża się do „wydajności na poziomie ludzkim w przypadku większości, jeśli nie wszystkich, zadań zawodowych”.
W rozmowie z „Financial Times” wyjaśnił: „Praca umysłowa, podczas której siedzisz przy komputerze – albo jesteś prawnikiem, księgowym, kierownikiem projektu, albo specjalistą ds. marketingu – większość tych zadań zostanie w pełni zautomatyzowana przez sztuczną inteligencję w ciągu najbliższych 12–18 miesięcy”.
Sulejman utrzymuje, że transformacja nie jest teoretyczna – ona już trwa. Jako pierwszy przykład odniósł się do inżynierii oprogramowania, twierdząc, że „kodowanie wspomagane sztuczną inteligencją” stało się powszechne w całej branży.
Konsekwencje są poważne: jeśli systemy te będą w stanie kompetentnie sporządzać dokumenty prawne, analizować dane finansowe, nadzorować projekty i opracowywać strategie marketingowe na poziomie porównywalnym do ludzkiego, co stanie się z osobami obecnie zatrudnionymi na tych stanowiskach?
Uwagi te podsycają dyskusję, która toczy się od lat: czy sztuczna inteligencja zwiększy wydajność i stworzy doskonałe możliwości zatrudnienia, czy też zwykli pracownicy poniosą ciężar, podczas gdy korporacje technologiczne będą zbierać nagrody?
Niektórzy przedstawiciele sektora już przewidują powszechne wstrząsy. Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic, przestrzegł, że sztuczna inteligencja może zastąpić połowę podstawowych stanowisk umysłowych, podczas gdy bardziej radykalni prognostycy sugerują, że w przypadku nagłego wprowadzenia masowej automatyzacji liczba bezrobotnych może wzrosnąć nawet do 80%.
Jeśli prognozy Suleymana się sprawdzą, życie zawodowe – od Canary Wharf po call center w Sunderland – może do 2027 roku całkowicie się zmienić.
Perspektywa ta wzbudziła także zaniepokojenie w kręgach politycznych. Amerykański senator Bernie Sanders określił ten scenariusz jako „ekonomiczne trzęsienie ziemi”, gdyby się zmaterializował, powtarzając obawy, że płace, emerytury i społeczności mogą zostać zdestabilizowane, jeśli firmy szybko zastąpią personel oprogramowaniem.
Zidentyfikowane role – prawo, księgowość, zarządzanie projektami, marketing – tworzą kręgosłup niezliczonych brytyjskich przedsiębiorstw, zarówno dużych, jak i małych. Zagrożenie wykracza poza eleganckie funkcjonowanie miasta; obejmuje wydziały administracyjne samorządu, działy HR, agencje nieruchomości, firmy rekrutacyjne i każde małe przedsiębiorstwo, w którym laptop służy jako podstawowe narzędzie biznesowe.
Niemniej jednak nawet entuzjaści sztucznej inteligencji przyznają, że miejsca pracy są złożone, klienci wymagający, a wprowadzenie przepisów wymaga czasu. Wdrażanie sztucznej inteligencji w dużych organizacjach wiąże się z zarządzaniem danymi, przeglądami zgodności, negocjacjami związkowymi, testowaniem i przekwalifikowaniem personelu.
Co więcej, znaczna praca w dalszym ciągu wymaga elementu ludzkiego – od delikatnych wskazówek dla klienta i natychmiastowej oceny po negocjacje, współczucie i rodzaj odpowiedzialności, którego żaden menedżer nie zleciłby łatwo maszynie.


















