Kobieca drużyna hokejowa ze Stanów Zjednoczonych, już okrzyknięta jedną z najlepszych w historii, znalazła się dokładnie tam, gdzie się spodziewała: gra o olimpijskie złoto. Amerykanie rozgromili Szwecję 5:0 w pierwszym z poniedziałkowych półfinałów, przygotowując grunt pod potencjalną, siódmą walkę o złoty medal z Kanadą.
Dwadzieścia lat temu, niemal co do dnia, kobiety w USA zostały wchłonięte jeden z największych szoków olimpijskich kiedy Szwecja ogłuszyła ich w strzelaninie tuż przy autostradzie A4 w Turynie, kończąc passę 25 porażek z rzędu z Amerykanami, podczas których zostali pokonani 187-29. Tym razem nie byłoby takiej zasadzki, nawet gdyby trener Szwecji Ulf Lundberg zasugerował, że drużyna USA to „tylko ludzie” i nie byłaby zbyt zainteresowana spotkaniem ze swoją drużyną w półfinale.
Stany Zjednoczone dominowały w posiadaniu piłki od pierwszego wznowienia i po sześciu minutach zdobyły pierwszą bramkę, kiedy obrończyni Cayla Barnes wykonała rzut błyskawiczny z krawędzi prawego koła w prawy górny róg, co oznaczało szósty mecz z rzędu, w którym Amerykanie zdobyli bramkę w pierwszej połowie.
Dobrze wyszkoleni Szwedzi bronili się zawzięcie przez 35 minut, aż w końcu Amerykanie w końcu przełamali wynik. Taylor Heise podwyższył na 2:0 po jednorazowym podaniu Hannah Bilki. Następnie Abbey Murphy i Kendall Coyne Schofield strzelili gola w 58 sekund, co skłoniło Lundberga do ściągnięcia bramkarza pierwszego wyboru Ebby Svensson Traffa do Emmy Söderberg. Niecałe dwie minuty później Hayley Scamurra wykorzystała centralne podanie Britty Curl-Salemme i podwyższył wynik na 5:0, tym samym zapewniając Amerykanom piąty występ z rzędu w finale olimpijskim.
„Po prostu graliśmy mecz po meczu, okres po okresie, zmiana po zmianie” – powiedziała Coyne Schofield, która bierze udział w swoich czwartych igrzyskach olimpijskich. „Koncentrujemy się na tym, co zrobiliśmy dobrze i co możemy ulepszyć. To dziś wielkie zwycięstwo i jesteśmy dokładnie tam, gdzie chcemy, aby wejść do gry o złoty medal.”
Amerykańska bramkarzka Aerin Frankel spisał się znakomicie, gdy została wezwana, odbiła 23 strzały, co oznaczało jej czwarte zwycięstwo i trzecią przerwę w turnieju. 26-letnia debiutantka olimpijska, wraz z Gwyneth Philips i Avą McNaughton, przed czwartkowym finałem zanotowała pięć czystych kont z rzędu i passę bez punktów przez ponad 331 minut z rzędu.
„Zespół gra tak dobrze w defensywie, że ułatwiają mi pracę, sprawiając, że zagrania przede mną są tak przewidywalne, że mogę wykonywać swoją pracę” – powiedział Frankel. „Trudno jest oddalić wzrok, będąc tutaj, i spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Kiedy patrzymy wstecz na ten turniej, to, co zrobiliśmy do tej pory, było niesamowite. Ale praca jeszcze nie została wykonana.”
Dominacja Amerykanów w defensywie została niemal przyćmiona przez ich wysokooktanowy atak – 31 goli, 259 strzałów na bramkę i 15 różnych strzelców w sześciu meczach – ale umiejętność rzucania czterech linii i nieustannego ataku zaczyna się od bezpieczeństwa w siatce. Stany Zjednoczone straciły tylko jednego gola i jeszcze nie przegrały ani nie zremisowały po remisie 0:0 w całych rozgrywkach.
Wzdłuż hal zupełnie nową arenę na 14 700 miejsc na południowo-wschodnim krańcu Mediolanu hordy dobrze nawilżonych amerykańskich kibiców w swetrach hokejowych, kostiumach bielika amerykańskiego i wszelkiego rodzaju regaliach z gwiazdami machały flagami i ułożonymi w stosy piramidami od piw kucykowych za 7 euro jako „USA!” pieśni rozbrzmiewały echem przed, w trakcie i po bramkach. Wielu z nich miało bilety na poniedziałkową sesję, podczas której Kanada zmierzy się ze Szwajcarią o prawo do zagrania z USA o złoto.
Jeśli Kanada zakwalifikuje się do finału, Stany Zjednoczone staną się głównymi faworytami w pokonaniu swoich dawnych rywali. Od zdetronizowania Kanadyjczyków na ubiegłorocznych mistrzostwach świata po golu Tessy Janecke w dogrywceUSA wygrały pięć bezpośrednich spotkań z rzędu, różnicą 29-7, włączając w to w ubiegły wtorek zwyciężył w fazie grupowej 5:0. Obie drużyny podzieliły się wszystkimi siedmioma złotymi medalami olimpijskimi od debiutu hokeja na lodzie kobiet w Nagano – Stany Zjednoczone zwyciężyły w 1998 i 2018 r., a Kanada zdobyła pozostałe pięć.


















