Południowa Australia policja kontynuowała śledztwo w sprawie zniknięcia Augusta „Gusa” Lamonta, skupiając się na drugim gospodarstwie na odległej stacji Oak Park.
Detektywi i specjalistyczne zespoły poszukiwawcze z Task Force Horizon spędzili poniedziałek na przeczesywaniu interesujących obszarów na stacji Yunta, natomiast we wtorek ich uwaga skupiła się na drugorzędnym gospodarstwie i szopie, kilka kilometrów od miejsca, w którym ostatni raz widziano czterolatka.
Do ostatnich poszukiwań policja sprowadziła specjalnie wyszkolone psy tropiące zwłoki.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Park narodowy na tyłach stadniny owiec jest również nowym miejscem poszukiwania ciała Gusa Lamonta.
Oznacza to ostatnią eskalację trwającego prawie pięć miesięcy śledztwa, która ma miejsce tydzień po potwierdzeniu ich przez policję Australii Południowej zidentyfikował podejrzanego w sprawie zniknięcia Gusa.


Nadinspektor Darren Fielke powiedział, że śledczy odkryli „niespójności i rozbieżności” w informacjach przekazanych przez członków rodziny.
„Ta osoba, która mieszka na stacji Oak Park, wycofała swoje wsparcie dla policji i nie współpracuje już” – powiedział.
„Ta osoba jest obecnie uważana za podejrzaną w sprawie zniknięcia Gusa”.
Policja podkreśliła, że podejrzany nie jest żadnym z rodziców Gusa.
Zakończono już kompleksowe przeszukanie głównego gospodarstwa, funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd, motocykl i kilka urządzeń elektronicznych. Sprawa została już formalnie uznana za poważne przestępstwo.
Gusa ostatni raz widziano 27 września. Policja otrzymała informację, że ostatni raz widziano go bawiącego się przed głównym gospodarstwem, podczas gdy jego babcia opiekowała się w środku jego młodszym bratem.


Pomimo jednej z największych akcji poszukiwawczych w stanie – z udziałem policji, wolontariuszy SES, rdzennych tropicieli, dronów i helikopterów – nie natrafiono na żaden ślad dziecka. Jedyną potwierdzoną fizyczną wskazówką jest pojedynczy ślad stopy odkryty około 500 m od posiadłości.
Zgrana społeczność Yunta, licząca mniej niż 100 mieszkańców, pozostaje zjednoczona w żalu i niepewności, podczas gdy poszukiwania trwają już piąty miesiąc.
„Nic nie jest wykluczone” – powiedział Fielke.
Tymczasem dziadek Gusa, Josie Murray, ma 75 lat oskarżony o przestępstwa związane z bronią palną po poniedziałkowych działaniach na stacji.
Policja twierdzi, że zarzuty nie mają związku ze zniknięciem Gusa ani nie są powiązane z odrębnym incydentem z udziałem mediów, który miał miejsce w październiku 2025 r.
Została zwolniona za kaucją i ma stawić się przed sądem pokoju w Peterborough w maju.


















