Ranczo Zorro Jeffreya Epsteina
Policja przymyka oczy na pedofilię…
Nowy właściciel mówi
Opublikowany
Nowy właściciel Jeffreya Epsteinacieszące się złą sławą ranczo Zorro w Nowym Meksyku zabiera głos, twierdząc, że policja nigdy nie odwiedziła tej posiadłości, pomimo licznych zarzutów, że od lat kobiety i dziewczęta były tam ofiarami handlu ludźmi w celach seksualnych.
Dona Huffinesa – zamożny biznesmen z Teksasu i były republikański senator stanu powiązany z MAGA – zamieścił w poniedziałek wieczorem wiadomość X, w której twierdzi, że on i jego rodzina kupili ranczo w 2024 r. i „utrzymywali otwartą linię komunikacji z władzami lokalnymi”.
W 2023 roku, cztery lata po śmierci Epsteina, ranczo San Rafael było od lat notowane na wolnym rynku i miało zostać wystawione na aukcji publicznej.
W momencie sprzedaży ogłoszono, że dochód zostanie przekazany ofiarom. Zostało to potwierdzone przez zarząd posiadłości…
@DonHuffines
Jednak według Huffinesa organy ścigania nigdy nie zwróciły się o dostęp do posiadłości w Santa Fe, mimo że Epsteina za życia oskarżano o handel ludźmi w celach seksualnych oraz napaści na tle seksualnym na kobiety i dziewczęta. Mówiono także o zakopywaniu ciał na terenie posiadłości… ale nigdy tego nie udowodniono.
W swoim stanowisku X Huffines zauważył, że zawsze wyraźnie dawał do zrozumienia, że przy jego całkowitej współpracy umożliwi policji pełny dostęp do nieruchomości, jednak władze nigdy nie skorzystały z jego oferty.
Teraz Huffines robi coś dobrego z posiadłością, zmieniając jego nazwę na Ranczo San Rafael – na cześć świętego kojarzonego z uzdrawianiem – i przekształcając go w chrześcijańskie rekolekcje. On i jego rodzina kupili ranczo 4 lata po śmierci Epsteina na aukcji publicznej.
W 2019 r. Epstein popełnił samobójstwo w swojej celi w Metropolitan Correctional Center na Manhattanie w oczekiwaniu na proces w sprawie federalnych zarzutów o handel ludźmi w celach seksualnych.


















