Jesse Jackson nigdy nie był tylko politykiem. Był obecnością.
Wiadomość o jego śmierci obiegła nie nagłówki gazet, ale wspomnienia.
Echo wiecu, rytm kazań, żarliwy apel o równość rasową.
Najnowsze – hołd dla przywódcy praw obywatelskich, Jessego Jacksona
Po raz pierwszy wkroczył do świadomości narodowej w długim cieniu Martina Luthera Kinga Jr.
Młody, fajny, bystry, ambitny i stojący na krawędzi historii.
Zabójstwo Kinga w 1968 r. nie tylko złamało ruch; stworzyło próżnię przywódczą.
Jackson go nie zastąpił – nikt nie mógł – ale nie pozwolił, aby ten ruch wygasł.
W kolejnych latach przekształcił protest w organizację.
Operacja PUSH była czymś więcej niż tylko sloganem. Była to próba przełożenia ulicznego oburzenia na siłę negocjacyjną.
Rozumiał potrzebę zmiany tego, co ukształtowało jego dzieciństwo.
Podróż wyróżniającego się studenta
Urodzony w Greenville w Północnej Karolinie, jako syn samotnej nastoletniej matki, dorastał w głęboko segregowanej społeczności na południu.
Ale był wyróżniającym się uczniem, przewodniczącym klasy i rozgrywającym w licealnej drużynie piłkarskiej.
Życie Jessego Jacksona na zdjęciach
Dzięki temu otrzymał stypendium na Uniwersytecie Illinois, skąd później przeniósł się na Uniwersytet Stanowy Karoliny Północnej.
To właśnie tam, w historycznie czarnej uczelni, zaangażował się w ruch na rzecz praw obywatelskich.
Jackson zyskał sławę jako doradca Martina Luthera Kinga Jnr i był świadkiem jego zabójstwa z bliska.
W pewnym stopniu odziedziczył płaszcz, stając się widocznym orędownikiem równości rasowej.
Jego Narodowa Koalicja Tęczowa stała się głosem pozbawionych głosu – czarnych Amerykanów, kobiet, społeczności LGB, rdzennych Amerykanów i Latynosów.
Przesuwające się płyty tektoniczne w polityce USA
Miał znacznie więcej niż aspiracje polityczne. Miał odwagę kandydować na prezydenta.
Słuchając jego elektryzujących przemówień wyborczych w latach 1984 i 1988, można było wyczuć przesuwanie się płyt tektonicznych amerykańskiej tożsamości politycznej.
Kampanie te w mniejszym stopniu dotyczyły matematyki wyborczej, a bardziej geografii psychologicznej – ponownego wyznaczania granic przynależności.
Bez wątpienia utorowało to drogę do ostatecznego wyboru Baracka Obamy na prezydenta i Kamali Harris na wiceprezydenta.
Jego relacje z Obamą były skomplikowane; Jackson oskarżył go kiedyś o „poniżanie” czarnej publiczności podczas jego kampanii.
Ujawniło filozoficzny podział: polityka Jacksona opierała się na proroczej konfrontacji, podczas gdy Obama był bardziej skupiony na budowaniu koalicji.
W późniejszych latach choroba zawęziła jego fizyczny świat, ale jego symboliczna obecność pozostała.
Żywe archiwum
Żywe archiwum walki – jedna z ostatnich wybitnych postaci, których instynkty polityczne ukształtowały się w marszach i celach więziennych lat sześćdziesiątych.
Architektura segregacji w dużej mierze upadła, ale wzorce, które stworzyła, pozostają nienaruszone.
Jednak Jesse Jackson do samego końca nie milczał i to jest jego dziedzictwo.
W spolaryzowanym narodzie, często kuszonym amnezją, nalegał na pamięć.
Odmowy zapomnienia widoku białych dzieci jadących autobusem do szkoły, podczas gdy on musiał iść pieszo.


















