Irlandczyk przetrzymywany w amerykańskim ośrodku imigracyjnym przez pięć miesięcy otrzymał 10-dniowe zwolnienie w związku z potencjalną deportacją.
Seamus Culleton z Kilkenny został zatrzymany przez amerykańskie organy imigracyjne i celne (ICE) 9 września ubiegłego roku, gdy wracał do domu z pracy w Massachusetts.
Powiedział agentom, że ma pozwolenie na pracę, ale został aresztowany i przewieziony do placówki ICE w El Paso w Kalifornii Teksas.
Reprezentująca go firma, BOS Legal, stwierdziła, że deportacja pana Culletona została opóźniona z powodu wniosku o ponowne rozpatrzenie ostatecznego administracyjnego nakazu wydalenia oraz wniosku ex parte złożonego w piątek w Pierwszym Okręgowym Sądzie Apelacyjnym.
BOS dodał, że tymczasowy nakaz obejmie „wstrzymanie usunięcia Culletona przez następne 10 dni roboczych”.
Sąd nakazał rządowi przedstawienie odpowiedzi, która według spółki ma zostać przedstawiona „w nadchodzących dniach”.
BOS Legal zauważyła, że pan Culleton przebywa w USA od prawie dwudziestu lat i jest żonaty z obywatelką USA.
Stwierdzono, że od czasu przybycia do Stanów Zjednoczonych „nie ma on żadnych wpisów karnych”, „nie budzi obaw związanych z bezpieczeństwem publicznym” i ma tam „silne więzi rodzinne i społeczne”.
Culleton opisał ośrodek zatrzymań w El Paso jako „okropny” i „brudny”, z kiepskimi warunkami sanitarnymi i ograniczoną ilością żywności.
Twierdził że boi się o swoje życie od odpowiedzialnej firmy ochroniarskiej oraz że istnieje konkurencja o żywność. On porównał te obiekty do „współczesnego obozu koncentracyjnego”.
Culleton powiedział, że w namiocie o wymiarach pokoju o wymiarach 5 na 35 stóp, bez sufitu, znajdowały się 72 osoby, z dwoma rzędami łóżek piętrowych po obu stronach i długim stołem pośrodku.
Stwierdził, że wśród zatrzymanych szerzą się choroby, a rzadko kiedy mogą przebywać na świeżym powietrzu, na świeżym powietrzu i świetle słonecznym.
Żona pana Culletona, Tiffany Smyth, powiedziała Sky News, jaka jest sytuacja jej męża „trudno w to uwierzyć”, i powiedziała, że tak „milion pytań”, kiedy zadzwonił i powiedział, że jest przetrzymywany.
„Jeśli coś takiego może przytrafić się mnie, w pewnym sensie może przydarzyć się każdemu” – powiedział Culleton Sky News.
BOS Legal stwierdziło, że nadal koncentruje się na bezpieczeństwie jego zwolnienia z aresztu oraz „uzyskaniu ulg imigracyjnych niezbędnych do ponownego połączenia się z żoną i pozostania w Stanach Zjednoczonych z rodziną”.
Przeczytaj więcej:
Jesse Jackson – jego życie w obrazach
Trzy osoby nie żyją w strzelaninie na lodowisku
Firma dodała: „Zobowiązujemy się opowiadać za prawem Culletona do pozostania w Stanach Zjednoczonych w oparciu o podstawę prawną jego sprawy.
„Naszym celem jest ponowne zjednoczenie go z małżonkiem i zapewnienie, że sprawiedliwości stanie się zadość w granicach naszego prawa”.


















