NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Na niecałe dziewięć miesięcy przed politycznie zaciekłą bitwą w listopadowych wyborach śródokresowych rzeczywistość jednomandatowej większości odbija się na GOP w Izbie Reprezentantów.
Mówca Mike Johnson, R-La. – a co za tym idzie, Panie Prezydencie Donalda Trumpa — w zeszłym tygodniu poniósł kolejne straty w Izbie Reprezentantów po tym, jak niewielka grupa rebeliantów z Partii Republikańskiej dołączyła do Demokratów, próbując ograniczyć jednostronne uprawnienia celne Trumpa.
Wpisuje się to w rosnący trend, który towarzyszy cienkiej jak brzytwa większości w Izbie Reprezentantów i umiarkowanej konieczności dokonywania wyboru między odwołaniem się do wyborców z okręgu, na którym toczy się bitwa, a podążaniem za prezydentem w roku, w którym historia wskazuje, że partia przeciwna poradzi sobie lepiej w nadchodzących wyborach.
„Załatwianie spraw w Waszyngtonie może być już wystarczająco trudne” – powiedział Fox News Digital doświadczony strateg GOP, Doug Heye. „Dodając do tego bardzo szczupłą większość i skrócony kalendarz legislacyjny w roku wyborczym, trudno spodziewać się, że wiele się wydarzy w obszarze legislacyjnym przez resztę roku”.

Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson w towarzystwie prezydenta Donalda Trumpa rozmawia z przedstawicielami mediów opuszczającymi spotkanie Republikanów w Izbie Reprezentantów na Kapitolu USA 20 maja 2025 r. w Waszyngtonie (Andrew Harnik/Getty Images)
W ubiegły wtorek przywódcy Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów próbowali wstawić język niepowiązane głosowanie proceduralne mające na celu uniemożliwienie Demokratom wymuszenia rozpatrzenia projektu ustawy mającej na celu ograniczenie możliwości Trumpa do nakładania ceł na Kanadę bez zgody Kongresu.
To jednak nie powiodło się po tym, jak trzech Republikanów dołączyło do Demokratów, zatapiając to głosowanie proceduralne – posłowie Kevin Kiley z Kalifornii, Don Bacon z stanu Neb. i Thomas Massie ze stanu Kalifornia.
„Myślę, że nie było to nieoczekiwane i z pewnością musimy teraz znaleźć nowy kurs” – jeden Republikanin w Izbie Reprezentantów przyznał anonimowość, aby móc swobodnie się wypowiadać, powiedział Fox News Digital.
„To zmieni dynamikę rodzaju ustawodawstwa, które zobaczymy, oraz rodzaj postawy politycznej, jaką Demokraci będą przyjmować przez następne dziewięć miesięcy. Musimy więc wymyślić lepszą strategię”.
Jednak Republikanie, którzy rozmawiali z Fox News Digital, w dużej mierze nie winili Johnsona, argumentując, że radził sobie najlepiej, jak mógł, biorąc pod uwagę zaistniałe okoliczności. Zamiast tego wiele frustracji skierowano w stronę innych prawodawców GOP, którzy wyrazili sprzeciw.
Posunięcie to nie tylko utorowało drogę do głosowania w sprawie ceł Trumpa w Kanadzie, ale otworzyło drzwi do umożliwienia Demokratom wymuszenia głosowania w sprawie ceł nałożonych również na inne kraje.
„Wiele osób było rozczarowanych przebiegiem tej sprawy, aktorzy, którzy głosowali na „nie”, a nie kierownictwo Izby, powiedział drugi republikanin w Izbie.
Wskazali, że następnego dnia odbędzie się głosowanie w sprawie samych ceł Trumpa – politycznie trudna sytuacja dla osób na bezbronnych stanowiskach.
„Rozumiem ogólne pojęcie o cłach. Nie jest to narzędzie, któremu należy głosować przeciw i narażać na niebezpieczeństwo wielu naszych umiarkowanych, i dokładnie to się stało” – powiedział drugi poseł Partii Republikańskiej.
Republikanin z trzeciej Izby Reprezentantów powiedział, że panuje „frustracja, że nie grają w piłkę zespołową tak jak kiedyś, a my tego potrzebujemy”.

Rep. Thomas Massie przybywa na głosowanie w Izbie Reprezentantów nad ustawą o finansowaniu ponownego otwarcia rządu, 3 lutego 2026 r. w Waszyngtonie (Kevin Dietsch/Getty Images)
Ale nie wszyscy się zgodzili. Rep. Eli Crane ze stanu Arizona, członek konserwatywnego klubu House Freedom Caucus, powiedział Fox News Digital: „Właściwie lubię, kiedy przedstawiają projekty ustaw, nawet jeśli nie mają głosów… daje to Amerykanom szansę zobaczenia, jakie jest stanowisko ich przedstawicieli. I zdecydowanie zbyt często rachunek jest taki, że nie będziemy ich stawiać na podłodze, jeśli uważamy, że nie mają głosów”.
„Wielu Amerykanów nawet nie wie, gdzie stoją ich przedstawiciele, ponieważ całe to miejsce zostało zaprojektowane tak, aby chronić członków przed zabieraniem głosu” – powiedział Crane.
Dodał o przywództwie Johnsona: „Myślę, że to jedna z najtrudniejszych prac, jakie można wykonywać. W przeszłości krytycznie odnosiłem się do mówcy, ale myślę, że radzi sobie dobrze z tym, nad czym pracuje”.
Demokratom udało się wymusić głosowanie w sprawie zakończenia Trumpa następnego dnia stan nadzwyczajny na północnej granicy, który, jeśli zostanie przyjęty przez Senat i podpisany, skutecznie zniesie jego kanadyjskie cła.
Trzech kolejnych Republikanów — reprezentanci Brian Fitzpatrick, R-Pa., Jeff Hurd, R-Colo. i Dan Newhouse, R-Wash. — dołączyła do pierwotnego trio w głosowaniu za przyjęciem środka, mimo że Trump zapowiada polityczne „konsekwencje” dla tych, którzy się nie zgodzili.
Jest prawie pewne, że Trump zawetuje uchwałę, jeśli trafi ona na jego biurko, jest to jednak przykład sytuacji, która staje się coraz bardziej prawdopodobna w miarę zbliżania się kadencji śródokresowych.
Na przykład Bacon i Newhouse nie ubiegają się o reelekcję. Fitzpatrick i Hurd działają w dzielnicach, na których toczyły się bitwy, gdzie ich niezależność od linii partyjnej może mieć kluczowe znaczenie dla ich przetrwania – i ogólnych szans Republikanów na utrzymanie Izby.
Trump już kieruje główne wyzwanie do Massiego, a Kiley nie powiedział jeszcze, jakie są jego plany na listopad po tym, jak Kalifornijscy Demokraci postawili go w niekorzystnej sytuacji nową mapą Kongresu.
„Myślę, że zobaczymy kilku umiarkowanych Republikanów próbujących wyróżnić się jako niezależni wyborcy lub niezależni myśliciele… i jest to sposób, aby to zrobić” – powiedział Fox News Digital John Feehery z EFB Advocacy, który był sekretarzem prasowym byłego spikera Izby Reprezentantów Dennisa J. Hasterta.
„A cła nie cieszą się jednolitą popularnością na konferencji Republikanów. To znaczy, większość Republikanów prawdopodobnie chciałaby głosować z tymi facetami. Ale nie chcą podważać pozycji prezydenta podczas negocjacji”.

Przywódca mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries przemawia podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie, 20 listopada 2025 r. (Nathan Posner/Anadolu za pośrednictwem Getty Images)
Republikanie mają obecnie do czynienia z większością jednego mandatu do połowy marca, kiedy to w wyniku specjalnych wyborów na stanowisko zwolnione przez byłą republikankę Marjorie Taylor Greene ze stanu Georgia, prawdopodobnie wejdą do izby innego parlamentarzysty Partii Republikańskiej.
Jednak kwietniowy wyścig o fotel skłaniający się ku błękitowi w miejsce gubernatora New Jersey Mikiego Sherilla może ponownie obniżyć tę przewagę. Republikanie prawdopodobnie nie odczują ulgi aż do sierpnia, kiedy odbędą się wybory specjalne w celu zastąpienia zmarłego senatora Douga LaMalfy z Kalifornii.
Feehery powiedział, że niechęć Demokratów do współpracy z Trumpem prawdopodobnie sprawi, że znaczna część programu prezydenta nie odniesie sukcesu w tegorocznym Kongresie.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„Nie wydaje mi się, żeby Demokraci byli zainteresowani zapewnieniem Trumpowi jakiegokolwiek zwycięstwa legislacyjnego, co bardzo utrudnia tę sprawę. To znaczy (przywódca mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries, DN.Y.) on tak naprawdę w ogóle nie chce współpracować z Trumpem, więc w dużym stopniu ograniczy to możliwość zrobienia przez Republikanów wielu rzeczy przez resztę roku” – stwierdził.
„A druga sytuacja jest taka, że Senat nie uzyska 60 głosów w wielu sprawach, więc sam porządek obrad jest dość ograniczony”.


















