MEDIOLAN — W ubiegłą środę wieczorem, krótko po pierwszej w nocy, trener Jordana Stolza poszedł porozmawiać z gwiazdą łyżwiarstwa szybkiego.

Bob Corby znalazł Stolza w wiosce olimpijskiej, wciąż trzymającego w ramionach złoty medal, który zdobył wcześniej tego wieczoru, wygrywając swój pierwszy z czterech wyścigów na największej scenie sportu.

Reklama

„Och, masz tam małe trofeum?” – zażartował 75-letni Corby. „Co zrobiłeś? Wygrałeś mały turniej tee ball?”

Stolz uśmiechnął się, po czym wskazał na swój medal i powiedział: „Myślałem o tym od dłuższego czasu”.

Na pierwszy rzut oka Stolz i Corby mogą wydawać się najbardziej niedopasowaną parą na igrzyskach olimpijskich — niewzruszony 21-letni fenomen łyżwiarstwa szybkiego i zadziorny siwowłosy dziadek, którego wywabił z emerytury. A jednak ta dziwna para łyżwiarzy szybkich przez siedem lat wspólnej pracy wydobyła z siebie to, co najlepsze.

Stolz rozkwitł dzięki oldschoolowym metodom treningowym Corby’ego, ugruntowując swoją pozycję najbardziej dominującego łyżwiarza szybkiego na świecie z realną szansą na dodanie dwóch kolejnych złotych medali olimpijskich do dwóch, które zdobył już w Mediolanie. Corby z radością pomógł uczniowi uchwycić moment w centrum uwagi ponad czterdzieści lat po wpadce trenerskiej na igrzyskach olimpijskich, która prześladuje go do dziś.

Reklama

Jako jedyny łyżwiarz szybki, który kiedykolwiek zdobył pięć złotych medali na tych samych igrzyskach olimpijskich, uznał Corby’ego za idealnego trenera, który pomoże Stolzowi w dążeniu do wielkości. Eric Heiden trenował z Corbym i do dziś nazywa go „Zaklinaczem Skate”.

„Nie pozwala, aby jego ego przeszkodziło Jordanowi w robieniu tego, co do niego należy” – powiedział Heiden. „Wie, kiedy służyć radą i trenować, a potem rozumie, kiedy pozwolić wrodzonemu talentowi Jordana przejąć kontrolę”.

INZELL, NIEMCY – 10 marca: Jordan Stolz z USA otrzymuje instrukcje na torze od swojego trenera Boba Corby’ego, gdy rywalizuje i wygrywa wyścig na 1500 m mężczyzn AllRound podczas Mistrzostw Świata ISU w łyżwiarstwie szybkim w wieloboju i sprincie w Max Aicher Arena 10 marca 2024 r. w Inzell w Niemczech. (Zdjęcie: Dean Mouhtaropoulos – Międzynarodowa Unia Łyżwiarska/Międzynarodowa Unia Łyżwiarska za pośrednictwem Getty Images)

Jordan Stolz sprowadził Boba Corby’ego z powrotem na igrzyska olimpijskie, ale jego nauka łyżwiarstwa szybkiego sięga czasów, gdy Eric Heiden zdobył pięć złotych medali na igrzyskach w 1980 roku. (Dean Mouhtaropoulos – Międzynarodowa Unia Łyżwiarska/Międzynarodowa Unia Łyżwiarska za pośrednictwem Getty Images)

(Dean Mouhtaropoulos – Międzynarodowa Unia Łyżwiarska za pośrednictwem Getty Images)

Opuszczając Sarajewo z pustymi rękami

Kilkadziesiąt lat temu sam Corby miał kiedyś aspiracje, aby wziąć udział w igrzyskach olimpijskich w łyżwiarstwie szybkim. Trenował niestrudzenie przed Zimowymi Igrzyskami w 1972 i 1976 roku, eksperymentując z jogą, odżywianiem oraz szeregiem różnych ćwiczeń i ćwiczeń, starając się skrócić swoje najlepsze czasy o zaledwie kilka dziesiątych sekundy.

Reklama

To nie wystarczyło. Zawsze byli światowej klasy amerykańscy łyżwiarze, którzy byli szybsi od Corby’ego na każdym dystansie. Jednak te doświadczenia pomogły Corby’emu jako trenerowi, gdy rozpoczął pracę w Madison Speedskating Club i amerykańskim Międzynarodowym Stowarzyszeniu Łyżwiarstwa Szybkiego, studiując jednocześnie fizjoterapię na Uniwersytecie Wisconsin.

Rok po tym, jak Heiden zwyciężył we wszystkich pięciu wyścigach mężczyzn w łyżwiarstwie szybkim podczas Zimowych Igrzysk 1980 w Lake Placid, USISA zleciła Corby’emu pomoc w przygotowaniu amerykańskich łyżwiarzy szybkich do Igrzysk Olimpijskich w Sarajewie w 1984 roku. Odziedziczył młodą, niedoświadczoną grupę, odkąd Heiden i wielu innych czołowych Amerykanów zdecydowało się zawiesić łyżwy.

Przygotowania do Igrzysk w Sarajewie zostały zakłócone przez konflikty wewnętrzne dotyczące niedoborów kadrowych, niepowodzeń w pozyskiwaniu funduszy, miejsc treningowych i metod coachingu. Sprawozdania z epoki opisują rozłam między łyżwiarzami szybkimi, którzy wspierali Corby’ego, a tymi, którzy wspierali innych trenerów USISA.

Wyniki po rozpoczęciu igrzysk olimpijskich również uległy deflacji. Dominowali Sowieci i Niemcy Wschodni. Amerykanie wrócili do domu z pustymi rękami. W wieku 18 lat Dan Jansen zajął czwarte miejsce na 500 m mężczyzn. Dwudziestoletni Nick Thometz zajął jedno miejsce za Jansenem na 500 m i pechowo czwarte na 1000 m. Bonnie Blair, wówczas 19-letnia, znalazła się w pierwszej dziesiątce biegu na 500 m kobiet. Ale nie było żadnych amerykańskich medalistek, nawet marnego brązu.

Reklama

„To było bardzo rozczarowujące” – powiedział Corby. „Wiedziałeś, że to byli po prostu nastolatkowie rywalizujący z 25- i 26-latkami, którzy mieli więcej lat treningu, ale i tak rozczarowujące było przejście z nimi przez to wszystko i nie zdobycie gdzieś medalu. Spędziłem dużo czasu później, próbując przeanalizować, czy mogłem zrobić coś, aby zmienić sytuację, uczynić ją trochę lepszą. „

Corby odszedł z drużyny narodowej po 1984 roku, ale nadal trenował łyżwiarzy szybkich do późnych lat 80-tych. Następnie stopniowo całkowicie zniknął ze sportu, gdy jego praktyka fizjoterapeutyczna zaczęła być coraz bardziej zajęta, a jego dzieci wolały piłkę nożną i jazdę na nartach niż łyżwiarstwo szybkie.

Kiedy Corby po raz pierwszy spotkał Stolza, nie miał zamiaru go trenować. Trener łyżwiarstwa szybkiego Bobby Fenn, wieloletni bliski przyjaciel Corby’ego, zaprosił go na obejrzenie zawodów na krótkim torze w Madison prawie dziesięć lat temu. Kiedy przyjechali, Fenn wskazał na chudego jak 12-latka, którego trenował, i powiedział Corby’emu: „Patrz na tego dzieciaka. Jest całkiem niezły”.

Reklama

Corby również dostrzegł potencjał Stolza po obejrzeniu jego jazdy na łyżwach. Tego dnia poznał Stolza i jego rodziców za pośrednictwem Fenna. Utrzymywał sporadyczny kontakt, zapewniając nawet fizjoterapię młodemu skaterowi, który doznał kontuzji zginacza stawu biodrowego.

Do tego czasu Ambicje Stolza dotyczące łyżwiarstwa szybkiego przerosły przydomowy staw gdzie on i starsza siostra Hannah nauczyli się jeździć na łyżwach. Rodzice Stolza kilka razy w tygodniu zabierali go i Hannah do Milwaukee, aby pracować z Fennem, światowej klasy trenerem najbardziej znanym z tego, że wykształcił Shani Davis w mistrzynię olimpijską i wszechstronną mistrzynię świata.

Następnie 8 października 2017 r. Fenn nie pojawił się na lodowisku na zaplanowaną sesję treningową. Później tego samego dnia rodzina Stolzów dowiedziała się, że 73-latek zmarł nagle – co było przyczyną śmierci podobno zawał serca.

Jane Stolz powiedziała, że ​​śmierć Fenn była bardzo trudna dla obojga jej dzieci. Hannah stopniowo wycofywała się z łyżwiarstwa szybkiego, woląc skupić się na swojej pasji hoduje egzotyczne ptaki i zajmuje się taksydermią. Jordan również dryfował. Davis na jakiś czas zastąpił Fenna, ale kiedy przyjął propozycję trenowania młodszych zawodników w Chinach, Jordan znów był bez trenera.

Reklama

Chociaż Corby od czasu do czasu oferował w tym okresie wskazówki i wsparcie, Jordan potrzebował czegoś więcej. Zapytał Corby’ego, czy byłby skłonny wrócić do świata łyżwiarstwa szybkiego po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat, aby trenować go w pełnym wymiarze godzin.

Moment, jak to ujął Corby, był „nieoczekiwany”, ponieważ przygotowywał się do wycofania się z praktyki fizjoterapeutycznej. Poza tym Corby mówi: „Jak, do cholery, odmówić 14-latkowi, który dzwoni do ciebie i prosi o pomoc?”

Złoty medalista USA Jordan Stolz (po lewej) słucha swojego trenera Boba Corby'ego po rywalizacji w biegu na 1000 m w łyżwiarstwie szybkim mężczyzn podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026 na stadionie łyżwiarstwa szybkiego w Mediolanie, 11 lutego 2026 r. (Zdjęcie: Piero CRUCIATTI / AFP via Getty Images)

Jordan Stolz (po lewej) słucha swojego trenera Boba Corby’ego po zawodach w biegu na 1000 m w łyżwiarstwie szybkim mężczyzn. (Piero CRUCIATTI / AFP za pośrednictwem Getty Images)

(PIERO CRUCIATTI za pośrednictwem Getty Images)

Zamienia chudego dzieciaka w potęgę

Uzbrojony w strony z odręcznymi notatkami na temat technik treningowych, które będzie zachowywał od przygotowań do igrzysk olimpijskich w 1984 r., a które wyrzuci, Corby ułożył plan specjalnie dla Stolza. Stolz większość lata spędza na rowerze, budując siłę nóg i wydolność aerobową. Wykonuje wyczerpujące serie ciężkich przysiadów, wybuchowych skoków i ćwiczeń na jednej nodze. Doskonali także swoją technikę poza lodem, naśladując swoje kroki na desce ślizgowej lub używając linek jako narzędzia oporu do symulacji pokonywania zakrętów na lodzie.

Reklama

Nacisk na trening siłowy pomógł Stolzowi ewoluować z utalentowanego, ale chudego dzieciaka w potęgę. Kiedy łyżwiarstwo szybkie zaczęło wychodzić z pandemii Covid, Jordan nie tylko wyróżniał się już wśród skaterów w swoim wieku. 16-latek zmierzył się z najszybszymi zawodnikami w Ameryce i pobił ich, ustanawiając krajowy rekord juniorów w biegu na 500 m mężczyzn na Mistrzostwach USA w łyżwiarstwie szybkim w 2021 r. wynoszącym 34,99 sekundy.

„Pamiętam, że pomyślałem: «Święta krowa»” – powiedział Corby. „Ten dzieciak naprawdę ma talent”.

Na tym nie skończyły się chwile świętej krowy.

W wieku 17 lat Stolz wygrał biegi na 500 i 1000 metrów mężczyzn podczas prób olimpijskich w USA, kwalifikując go do udziału w Zimowych Igrzyskach w obu konkurencjach.

Reklama

W wieku 18 lat zdobył złote medale mistrzostw świata na 500, 1000 i 1500 metrów.

W wieku 19 lat zrobił to ponownie.

Teraz Stolz próbuje pobić wszystkie te wyczyny podczas Zimowych Igrzysk. Jest w połowie drogi do czterech złotych medali, mając już na swoim koncie dwa rekordy olimpijskie, pokonując w pojedynku holenderską sprinterkę Jenning de Boo 1000 I 500. Będzie zdecydowanym faworytem do zdobycia w czwartek swojego trzeciego złotego medalu na 1500 m, dystansie, który zdominował na torze Pucharu Świata. Jest jeszcze wyścig, który Stolz nazywa „bonusem”, czyli chaotyczny i nieprzewidywalny start masowy.

Zapytany, dlaczego współpraca między nim a Stolzem układa się tak dobrze, Corby odpowiedział, że Stolz dobrze reaguje na naciski, zwłaszcza gdy wyniki pokazują, że programy szkoleniowe działają.

Reklama

„Poradzi sobie z dość dużym obciążeniem pracą” – powiedział Corby. „Dostrzegł prawdziwą korzyść z wykonywania tego typu treningów”.

Spędź choćby kilka minut na arenie łyżwiarstwa szybkiego w Mediolanie podczas jednego z dni wyścigów Stolza, a więź między nim a Corbym będzie oczywista. Corby to ostatnia osoba, z którą Stolz rozmawia przed wyścigiem i pierwsza osoba, z którą przybija piątkę po przekroczeniu linii mety.

„To przeżycie było wspaniałe” – stwierdził Corby ze śmiechem. „Wydaje się, że nie przeszkadza mu obecność siwowłosego faceta kręcącego się w pobliżu”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj