Amerykańska weteranka bobslejów Elana Meyers Taylor wygrała wszystko, co było do wygrania w tym sporcie – z wyjątkiem złota olimpijskiego.
Tak było aż do poniedziałku, kiedy za piątą próbą w końcu dodała brakujący element do swojej niezwykłej kolekcji.
41-latka zatriumfowała w kobiecym monobobie i została najstarszą indywidualną mistrzynią olimpijską na Zimowych Igrzyskach, wyprzedzając austriackiego snowboardzistę Benjamina Karla (40 l.).
Złoto w Milan-Cortina to dodatek do trzech srebrnych i dwóch brązowych medali, które zdobyła już w dwóch konkurencjach – w monobobie i bobslejach dla dwóch kobiet – od czasu swoich pierwszych igrzysk w Vancouver 16 lat temu.
Jej łączny czas 3:57:93 w czterech seriach wystarczył, aby wyprzedzić Niemkę Laurę Nolte o zaledwie 0,04 sekundy i rodaczkę Kaillie Armbruster Humphries o 0,12 sekundy.
„W końcu złoto! Wystarczająco długo to trwało, prawda?” Meyers Taylor powiedział BBC Sport.
„To tylko pokazuje, że… wykazanie wytrwałości, mój zespół i wszyscy, którzy za mną stoją, wiele znaczą, aby zostać mistrzem olimpijskim”.
Zwycięstwo czyni ją najbardziej utytułowaną pilotką bobslejów wszech czasów, a także pierwszą matką, która zdobyła olimpijskie złoto w bobslejach.
Czterokrotna mistrzyni świata jest także najbardziej utytułowaną czarną sportsmenką na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, a ten jej szósty medal łączy ją z łyżwiarką szybką Bonnie Blair zdobytą przez Amerykankę.
Ale chociaż Meyers Taylor nadal zapisuje swoje nazwisko na kartach historii, dla Meyers Taylor chodzi także o wzmacnianie pozycji sportsmenek i inspirowanie kobiet.


















