Poparcie wyborców płci męskiej dla Koalicja Liberalno-Narodowa znacznie wzrosła od czasu obalenia pierwszej kobiety na czele.
Poparcie mężczyzn dla Koalicji wzrosło później o 8,5 punktu procentowego, na zasadzie preferencji obu partii Angus Taylor zastąpił Sussan Ley w ostatni piątek analiza płci najnowszego Roya Morgana pokazują dane sondażowe.
Ogółem Partia Pracy straciła łącznie 3,5 punktu procentowego poparcia wyborców, które następnie zyskała Koalicja na zasadzie preferencji obu partii.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Dane opierają się na reprezentatywnym przekroju 526 australijskich wyborców ankietowanych między 13 lutego – dniem rozłamu przywództwa – a 16 lutego.
Pokazuje, że rząd labourzystowski nadal ma 55% poparcia w krajowych wyborach na zasadzie preferencji obu partii.
„Gdyby teraz odbyły się wybory federalne, ALP powróciłaby do rządu z podobną większością” – czytamy w raporcie.
Ale zmiana przywództwa postawiła Koalicję z powrotem przed Jednym Narodem.
Podstawowe poparcie dla Jednego Narodu spadło o 3,5 punktu do 21,5 proc., podczas gdy poparcie dla Koalicji wzrosło o 3,5 punktu do 23,5 proc.
Partia Pracy odnotowała spadek poparcia pierwotnego o 1,5 punktu do 32%.
Zieloni mają obecnie 12,5% podstawowego poparcia po stracie 0,5 punktu, a poparcie dla niezależnych i innych partii spadło o 1 punkt do 10,5%.
LNP traci wyborczynie i członkinie
Gdy poparcie mężczyzn przeniosło się do Koalicji kierowanej obecnie przez mężczyzn, niektóre wyborczynie wycofały się ze swojego wsparcia.
Rząd laburzystów zyskał 1 punkt procentowy poparcia kobiet, które Koalicja straciła.
Koalicja ma obecnie 38% głosów kobiet i 52,5% głosów mężczyzn.
Według analizy płci przeprowadzonej przez Roya Morgana, Partia Pracy dysponuje obecnie 62% głosów kobiet i 47,5% głosów mężczyzn.
Decyzja Partii Liberalnej o zastąpieniu Leya na stanowisku liderki wywołała poważny kryzys w reprezentacji kobiet, w wyniku którego z partii odeszła główna zwolenniczka kobiet-polityków.
Wielu liberalnych parlamentarzystów uważa, że Ley nigdy nie dała szansy małej konserwatywnej frakcji, która nie zaakceptowała jej rządów i agitowała w związku z polityką.
Charlotte Mortlock, była pracownica Partii Liberalnej, która cztery lata temu założyła Hilma’s Network, aby zająć się chronicznie niską reprezentacją kobiet w partii, na znak protestu zrezygnowała zarówno z pracy w tej organizacji, jak i w Partii Liberalnej.
„Przeciętna Australijka to 37-letnia kobieta. Przeciętny członek Partii Liberalnej to mężczyzna po 70. roku życia” – stwierdziła wcześniej Mortlock, podkreślając lukę w reprezentacji, którą stara się wypełnić.
Większość niezadowolona z kierunku rozwoju narodu
Choć Partia Pracy nadal cieszy się większościowym poparciem wyborców, według wskaźnika zaufania rządu The Roy Morgan 55 procent Australijczyków nadal uważa, że Australia „idzie w złym kierunku”.
Liczba ta oznacza jednak spadek o 2 punkty procentowe w związku ze zmianą przywództwa.
Tymczasem liczba osób uważających, że naród „idzie we właściwym kierunku”, wzrosła o 4,5 punktu, do 33 proc.
Dane pojawiają się w czasie, gdy Partia Pracy stoi obecnie w obliczu kontroli w związku z wydatkami na zdrowie i bezpieczeństwo oraz zwiększonym rasizmem w Australii.
Jednak zmiany te następują także po tygodniach wewnętrznych walk w Koalicji, kończących się nakreśleniem przez Taylora „nowego kierunku” dla Koalicji i przytoczeniem wyzwań dla rządowej polityki mieszkaniowej i imigracyjnej.
Obecnie załatany rozłam w Koalicji, który podzielił Partię Liberalną i Narodową i doprowadził do obalenia Ley, był w dużej mierze spowodowany jej postawą zerową netto.
Taylor powiedział, że niezwłocznie po nominacji na przywódcę Koalicji odrzuciłby „ideologię zera netto” Partii Pracy.
Jednak niedawne badanie Grupy Redbridge, w którym wzięło udział 3000 dorosłych, sugeruje, że podatek od osób zanieczyszczających może nie być już kryptonitem wyborczym.
Badanie wykazało, że większość wyborców na szczeblu regionalnym i miejskim popiera wprowadzenie podatku od zanieczyszczeń na 100 największych firm w kraju zanieczyszczających środowisko, przy czym 79 procent zwolenników Partii Pracy i 33 procent zwolenników Koalicji w całym kraju popiera to posunięcie.
Dyrektor Redbridge Kos Samaras powiedział, że podatek od trucicieli byłby „narażony” na kampanię zastraszania związaną z rosnącymi rachunkami za energię z powodu przerzuconych kosztów, ale nalegał, aby rząd Albanii „wykorzystał” nowopowstający elektorat poprzez reformę podatkową.
— Z AAP


















