Brytyjska rodzina sfilmowała moment, w którym gigantyczna lawina spłynęła kaskadą z góry we włoskim kurorcie, po czym nagle zdała sobie sprawę, że „to w nas uderzy”.
Dramatyczny materiał filmowy, na którym uchwycono tony śniegu spadającego po stromych zboczach, nakręcono we wtorek w Val Veny w Courmayeur – zaledwie kilka dni po podobnym zdarzeniu, w którym zginęły dwie osoby.
W krótkim klipie opublikowanym na Instagramawidać chmurę sypkiego śniegu spadającą z góry w kierunku grupy niczego niepodejrzewających narciarzy.
Jednak w ciągu kilku sekund chmura wydaje się zwiększać czterokrotnie i nabierać prędkości, pochłaniając niebo nad narciarzami. Niektóre osoby krzyczą w panice lub nawołują innych do ruchu.
Mężczyzna kręcący wideo zachowuje spokój i mówi otaczającym go osobom: „Wszystko w porządku, wszystko w porządku”.
Słychać, jak ktoś inny mówi „odpręż się”, gdy nad grupą zaczyna gwałtownie padać śnieg, a narciarze pochylają głowy, aby chronić twarze.
Dziecko opisuje tę chwilę jako „fajną”, inne zaś próbują odwrócić swoje ciała od mas śniegu opadającego i nawiewanego na ich ciała.
Na pytanie, czy powinni próbować uciekać w warunkach przypominających zamieć, mężczyzna ponownie zachowuje spokój i odpowiada: „Nie, wszystko w porządku, zostań tutaj”.
Fascynacja przerodziła się w przerażenie, gdy brytyjska rodzina sfilmowała we wtorek moment, w którym gigantyczna lawina spadła z góry w Val Veny w Courmayeur we Włoszech
Narciarze musieli przetrwać warunki przypominające zamieć śnieżną, gdy pochłonął ich śnieg z lawiny
Nad grupą szybko padał śnieg, a narciarze pochylali głowy, aby chronić twarze
Jednak drugi film nagrany z większej odległości pokazuje sam rozmiar chmury lawinowej i bliskość dziesiątek narciarzy, którzy zostali przez nią pochłonięci w ciągu zaledwie kilku sekund.
Inna Brytyjka, która wpadła w tę samą lawinę, opowiadała, że wokół niej pojawiła się „panika”, gdy padał śnieg, i dodała: „Nie widzieliśmy, ciężko było oddychać”.
Rozmawiam z Wiadomości BBCSiobhan Halford z Billericay w Essex, powiedziała, że gdy wydarzył się dramat, stała w kolejce, czekając na wyciąg krzesełkowy.
„Wiele osób zaczęło wskazywać za nas, aby zwrócić uwagę, że w dolinie za nami zeszła lawina.
„Na początku było to hipnotyzujące i oczywiście niewiarygodne było zobaczenie tego na żywo.
„I nagle chmura, śnieg pozostały po lawinie, zbliżały się coraz bardziej.
„Nagle wszyscy byli skazani na to, że to naprawdę w nas uderzy. A potem w ciągu kilku sekund dosłownie pochłonął wszystkich.
„Otaczali nas uczniowie szkół narciarskich, którzy najwyraźniej krzyczeli i płakali. Szwagierka była bardzo wstrząśnięta, płakała.
Gdy chmury opadły, urlopowicz stwierdził, że „odczuł ulgę”, że niebezpieczeństwo minęło.
Mówiąc o nagraniu wideo zarejestrowanym dokładnie ten moment, pani Halford powiedziała, że zapytano ją, dlaczego ona i jej towarzysze stali tam, gdy zeszła lawina.
„Nie sądzę, żeby ludzie zdawali sobie sprawę, że stoimy w kolejce do windy” – wyjaśniła. – Właściwie nie mieliśmy dokąd pójść. Więc dosłownie wszystko, co mogliśmy zrobić, tak jak na filmie, słychać, jak mój tata mówi „wsiadaj”, ponieważ tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co to było, gdy się do nas zbliżało. To było dość zgubne.
„Byliśmy w butach narciarskich i nartach. Nie mieliśmy dokąd pójść. Wyciąg narciarski najwyraźniej się zatrzymał z powodu zalegającego śniegu.
Nie uważa się, aby ktokolwiek odniósł obrażenia w wyniku ostatniej lawiny, która w ciągu zaledwie kilku dni nawiedziła ten region.
W niedzielę dwie osoby zginęły na Couloir Vesses w Courmayeur, która według włoskiego ratownictwa alpejskiego jest dobrze znaną trasą freeride’ową.
Jedna z ofiar w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala, ale później zmarła.
W akcji poszukiwawczo-ratowniczej wzięło udział piętnastu ratowników, trzy jednostki psów i dwa helikoptery.
Courmayeur, miasto liczące około 2900 mieszkańców, położone jest 200 km na północny zachód od Mediolanu, jednego z obiektów, w których odbywają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina.
Ośrodki we Włoszech zostały objęte wysokim alertem lawinowym po tym, jak świeże opady śniegu na słabych warstwach wewnętrznych spowodowały ryzykowne warunki dla narciarzy.
We wtorek obywatel Wielkiej Brytanii mieszkający w Szwajcarii zginął w lawinie w żlebie Côte Fine w La Grave we Francji.
Dramatyczny materiał nakręcono we wtorek w Val Veny w Courmayeur – zaledwie kilka dni po podobnym zdarzeniu, w którym zginęły dwie osoby
Ogromna chmura napierała na narciarzy, których widać na nagraniu, jak próbują odwrócić swoje ciała od napływających w ich ciała mas śniegu
W trakcie nagrania można było usłyszeć, jak niektóre osoby krzyczały w panice lub nawoływały innych do ruchu
Dramatyczny materiał filmowy wykonany z innej perspektywy uchwycił masę śniegu i lodu spadającą we wtorek po stromym zboczu w Courmayeur
Według prokuratora Marion Lozac’Hmeur u dwóch narciarzy stwierdzono zatrzymanie krążenia i oddechu, a później stwierdzono zgon.
Ofiary to 39-letni Polak i 37-letni obywatel Wielkiej Brytanii, pochodzący z Polski, mieszkający w Szwajcarii.
Ich francuski przewodnik został ranny i przewieziony do szpitala uniwersyteckiego w Grenoble. Dwóm narciarzom z Niemiec i Australii wyszło z wypadku bez szwanku.
Dwóch Brytyjczyków i jeden obywatel Francji zginęło w poniedziałek w lawinie w Val-d’Isère we Francji, która porwała sześciu narciarzy na obszarze stoków poza trasami.
Obywatele brytyjscy, Stuart Leslie, lat 46 i 51-letni Shaun Overy, zostali zrzuceni setki metrów w dół zbocza góry i przeniesieni do strumienia u podnóża zbocza, gdzie ratownicy później odzyskali ich ciała.
Trzeci Brytyjczyk przeżył z niewielkimi obrażeniami po tym, jak według doniesień wykopał się ze śniegu.
Służby ratunkowe zareagowały szybko, ale nie mogły zapobiec ofiarom śmiertelnym – powiedział urzędnik ośrodka, zauważając, że wszystkie ofiary miały nadajniki-odbiorniki lawinowe.
Do zgonów doszło niecałe 24 godziny po postawieniu w regionie Sabaudii rzadkiego czerwonego alarmu lawinowego – poziom ostrzeżenia wydano wcześniej tylko dwa razy w ciągu 25 lat od jego wprowadzenia.
Osuwisko uderzyło w żleb Côte Fine w La Grave we wtorek rano (na zdjęciu)
Shaun Overy, 51 lat (po lewej) i Stuart Leslie, 46 lat (po prawej) zginęli w lawinie we francuskich Alpach
Lawina w Val d’Isere zmiotła sześciu narciarzy na terenie stoków poza trasami, zabijając jednego obywatela Francji i dwóch Brytyjczyków
Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek iframe.
Chociaż alarm został zniesiony w piątek rano, ryzyko pozostało na poziomie czterech do pięciu – oficjalnie „wysokie” – a lawiny „łatwo wywołują narciarze lub wędrowcy” i są w stanie unieść „bardzo duże ilości śniegu”.
Ostrzega się narciarzy, aby nie zjeżdżali z tras, gdy stopień zagrożenia lawinowego przekracza trzeci poziom.
W czwartek burza Nils pokryła ten obszar nawet metrowym opady świeżego śniegu, pozostawiając coś, co Météo-France określiło jako „bardzo niestabilną pokrywę śnieżną”.
Kilka kurortów, w tym La Plagne, Les Arcs, Peisey-Vallandry i La Grave, zostało zmuszonych do zamknięcia.
Większość śmiertelnych wypadków podczas uprawiania sportów zimowych we Francji, Szwajcarii, Austrii i Włoszech ma miejsce poza trasami narciarskimi, a nie na zabezpieczonych trasach.
Lawiny są przyczyną około połowy tych zgonów, przy czym we Francji każdej zimy zginęło średnio około 25 osób.
Tylko w tym sezonie w całym kraju zginęło co najmniej 25 osób wskutek lawin.


















