Dwie największe ikony kobiecego sportu, Rondę Rousey i Ginę Caranozmierzą się w głównym wydarzeniu Dziewicza podróż MVP do mieszanych sztuk walki 16 maja w Intuit Dome w Los Angeles.
Duża część intryg branżowych skupiła się na wydarzeniu odbywającym się w serwisie Netflix. Jest to prawdopodobne ze względu na zasięg platformy to spotkanie bojowników definiujących epokę mógłby zyskać więcej oczu niż pièce de résistance UFC w 2026 roku w Białym Domu. Pojawiają się też pytania o regularność takich wydarzeń – czy to jednorazowy przypadek, czy MVP jest oficjalnie w branży MMA? Jeśli tak, ilu wydarzeń możemy się spodziewać każdego roku? Jeśli jest ich wiele, czy to od razu czyni go największym rywalem UFC?
Reklama
Zanim to wszystko nastąpi, musimy zobaczyć, jak przebiegnie 16 maja. Mimo że główne wydarzenie już się odbyło, nie można powstrzymać się od zastanawiania się, czego się spodziewać po pozostałej części wydarzenia. W końcu każda superwalka potrzebuje undercardu.
Kiedy Netflix pokazał światu, że kładzie nacisk na spektakle, a nie na sport, w 2024 r. w ramach ekstrawagancji bokserskiej pomiędzy Jake’em Paulem i Mikiem Tysonem, wydarzenie to również zapewniło solidny występ drugoplanowy, a rewanż pomiędzy Katie Taylor i Amandą Serrano w roli głównej wystąpił w dziwacznym show.
Ponieważ Carano jest pauzowany od 17 lat, a ostatnia walka Rousey miała miejsce prawie dziesięć lat temu, MVP wydaje się czytać ze starego podręcznika Bellatora, skupiając się na uznanych weteranach o wartości reputacyjnej, aby pobudzić masy – choć ze znacznie silniejszą obsadą. Choć jest więc mało prawdopodobne, że MVP i Netflix będą w stanie dorównać pod względem sportowym pojedynkowi Taylor kontra Serrano, dostępnych jest wielu zawodników, którzy mogą zamieszać w podobny sposób. Na szczęście dla MVP dział promocyjny Paula nawiązał już relacje biznesowe z kilkoma nazwiskami ze świata MMA, z których wielu w ciągu ostatnich lat zmieniło kody, aby handlować skórą z frontmanem promocji.
Byli mistrzowie UFC Anderson Silva i Tyron Woodley są już pod patronatem MVP.
(Ed Mulholland za pośrednictwem Getty Images)
ZWYCZAJNI PODEJRZANI
Porozmawiajmy o tych nacięciach na pasku Paula.
Reklama
Jasne, nie odnieśli wielkiego sukcesu, wymieniając Oktagon na kwadratowe koło, ale nadal są ukochanymi legendami gry w MMA, co mogłoby znacząco wzmocnić intrygę wokół karty.
Nate’a Diaza pozostaje wolnym agentem i jest kolejną ikoną, która już zapisała się w annałach jego sportu. Odbił się od porażki z Jake’em Paulem w 2023 r., wygrywając większością decyzji w boksie z Jorge Masvidalem w zaskakująco zabawnej bójce w 2024 r. i pozostaje jedną z najbardziej lubianych postaci w MMA.
Nie można wykluczyć ponadczasowości Andersona Silvy też się pojawię. Minęło sześć lat, odkąd były mistrz UFC w wadze średniej walczył w sporcie, którym kiedyś rządził, ale już zrobił duże wrażenie na Netfliksie dzięki swojemu występowi w underkarcie Anthony Joshua vs. Jake Paul. Jak wielu pamięta, tej nocy powalił innego kandydata na undercard 16 maja.
Ten człowiek, oczywiście, był Tyrona Woodleya. Powiedzmy sobie jasno, nikt tutaj nie domaga się obecności byłego mistrza wagi półśredniej UFC na karcie. Zanim walka Rousey vs. Carano zakończy się zwycięstwem, nie minie sześć miesięcy od jego porażki przez nokaut z rąk „Pająka”. To powiedziawszy, wydaje się, że Woodley ma świetne relacje robocze z MVP, a jego dziedzictwo w MMA mówi samo za siebie.
Reklama
Pomimo porażki na ringu z Paulem w 2024 roku, Mike’a Perry’ego pod szyldem BKFC na nowo odkrył siebie jako „Króla Przemocy”. Być może poradził sobie lepiej ze zmianą pozycji niż jakikolwiek inny zawodnik UFC przed nim. Chociaż nadal ma kontrakt z BKFC, lider na gołe pięści okazywał w przeszłości pewną wyrozumiałość, jeśli chodzi o duże okazje, a mianowicie wspomnianą walkę z Paulem.
DZIKIE KARTY
MVP również może skorzystać z kilku opcji lewego pola.
Rico Verhoevenadługo panujący mistrz wagi ciężkiej GLORY i największe nazwisko w świecie kickboxingu, przynajmniej rozważał pomysł przejścia do świata MMA, zanim ostatecznie odrzucił ofertę UFC. Wygląda na to, że świat boksu kusi holenderską legendę, ale podpisanie go przez MVP mogłoby dodać obrazę do kontuzji UFC po tym meczu. upuszczenie piłki podczas ich negocjacji.
Reklama
Wiesz kto byłby świetnym przeciwnikiem dla Verhoevena gdyby miał zadebiutować w MMA na tej karcie? Kogoś, kto jest niezaprzeczalnym zawodnikiem, którego podpisanie kontraktu mogłoby podsycić napięcie pomiędzy Paulem a dyrektorem generalnym UFC Daną Whitem? Franciszka Ngannouoto kto. Stwierdził już, że jego kontrakt z PFL wygaśnie przed galą UFC w Białym Domu, więc kto powiedział, że miesiąc wcześniej nie będzie wolnym agentem?
Czy Francis Ngannou może być kluczowym graczem w dziewiczym rejsie MVP MVP?
(Anadolu za pośrednictwem Getty Images)
Chcesz zaszaleć? Mówimy o lewym polu, prawda? A co powiesz na powrót do MMA po tym wydarzeniu? wypuszczeniu z więzienia Do Caina Velasqueza? Jest nie tylko słynnym byłym mistrzem UFC, ale jego sytuacja prawna uczyniła go sentymentalną postacią w sporcie. Zaangażowanie go do rywalizacji może wiele zrobić dla MVP, gdy wkracza on do nowego świata.
W RODZINIE
Musimy jeszcze omówić pomysł, zgodnie z którym to pierwsze główne wydarzenie mogłoby być ustawieniem dla Rouseya lub Carano w przyszłości. Na szczęście dla MVP, tak się złożyło, że firma Paula zatrudniła głównego bohatera na jeden z najważniejszych wieczorów w karierze Rousey.
Reklama
Holly Holm wróciła na ring bokserski po odejściu z UFC – ona strzelił zwycięstwo na karcie Paul kontra Julio Cesar Chavez Jr przed cięciem kosztowało ją to walkę na karcie Amanda Serrano kontra Reina Tellez w styczniu. Chociaż jej rywalizacja w karcie Rousey kontra Carano nie jest ostateczna, Holm musieć być na arenie tego wieczoru, aby zaostrzyć nasz apetyt na potencjalny rewanż w przypadku zwycięstwa Rouseya.
I kto mógłby zapomnieć o samym człowieku, Jake Paul. Nie ma wątpliwości, że dodałby wiele oczu do wielkiego występu MVP w MMA, ale myślę, że jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że stanie się to podczas kolejnego wydarzenia z udziałem Netflix w przyszłości. O debiucie Paula w MMA mówiło się od lat — na pewnym etapie podpisał nawet kontrakt z PFL. Wisiała też marchewka dotycząca drugiego spotkania pomiędzy nim a Diazem, tyle że w MMA. Niezależnie od kontekstu Paul wpisuje się w gust Netflixa, jeśli chodzi o apetyt na spektakle, więc nie zdziw się zbytnio, jeśli zaowocuje to w przyszłości.


















