Termin „weteran NBA” jest często używany, ale asystent trenera Boston Celtics Sam Cassell go definiuje. Jako zawodnik były rozgrywający był trzykrotnym uczestnikiem All-Star i trzykrotnym mistrzem NBA, występując w Związku przez imponujące 15 sezonów.
Cassell widział to wszystko, grając w ośmiu różnych zespołach (często w różnych rolach), zanim przeniósł się na ławkę rezerwowych i dołączył do Washington Wizards jako asystent trenera w 2008 roku. Od tego czasu Cassell nadal pomaga, współpracując z takimi gwiazdami jak John Wall, Shai Gilgeous-Alexander i Tyrese Maxey, ale nigdy nie awansował na stanowisko głównego trenera pomimo swojego doświadczenia i tytułu mistrza w 2024 r., który pomógł zdobyć z boku Celtics.
„Mam nadzieję, że przydarzy się to mnie” – powiedział Cassell w wywiadzie o zostaniu głównym trenerem Reporter Celtics Bobby Krivitsky z Hardwood Houdini. „Chciałbym mieć okazję trenować jedną z tych drużyn, ale przyjemność, jaką czerpię z bycia trenerem koszykówki, to obserwowanie młodych mężczyzn, gdy po raz pierwszy trafiają do ligi, oraz ich postępy życiowe w stawaniu się dobrymi koszykarzami, zakładaniem rodzin i zostawaniem ojcami. To właśnie sprawia mi przyjemność”.
Reklama
W zeszłym roku Cassell prawie otrzymał szansę, nad którą pracował. Alma Mater 56-latka – Florida State University – zadzwoniła po ustąpieniu wieloletniego głównego trenera Leonarda Hamiltona. Cassell był podobno uważany za poważnego kandydata, ale tę pracę dostał 35-letni Luke Loucks.
Ale to, że Cassell celuje w szczyt, nie oznacza, że nie jest zadowolony z tego, gdzie jest. Asystent Celtics dobrze przysłużył się Bostonowi i często jest chwalony przez głównego trenera Celtics, Joe Mazzullę. A mimo to dwukrotny mistrz Celtics – z jednym pierścieniem z czasów, gdy grał, a drugim od trenera – wciąż krwawi na zielono.
„Jeśli chodzi o coaching, bardzo chciałbym mieć okazję, aby to zrobić” – powiedział Cassell. „Dążę do tego, ponieważ nadal to kocham. Nie robiłbym tego, gdybym tego w ogóle nie kochał. Kocham to. Kocham to, co robię. Zawsze mam uśmiech na twarzy. Jestem po prostu optymistyczny. Lubię być częścią Stowarzyszenia, zwłaszcza bycia częścią Boston Celtics”.
Cassell nie jest jedyną osobą, która uśmiecha się w tym roku w barwach Celtics, ponieważ Boston przekroczył oczekiwania przedsezonowe, nie zapewniając zdrowego napastnika Jaysona Tatuma. Ogółem drużyna C’s ma bilans 35-19 i po miłej przerwie na All-Star wznawia grę w czwartkowy wieczór przeciwko Golden State Warriors w San Francisco.
Posłuchaj „Havlicek Stole the Pod” na:
Reklama
Niebieski przewód: https://tiny.ee/CdKp
iTunes: https://tiny.ee/RK47
YouTube: https://tiny.ee/cOW3
Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Celtics Wire: Sam Cassell jest zadowolony ze swojej sytuacji, ale nadal bardzo chciałby pewnego dnia zostać głównym trenerem


















