Przyczyna śmierci gwiazdy Pulp Fiction, Petera Greene’a, została ujawniona później znaleziono go martwego w mieszkaniu w Nowym Jorku.
60-latka znaleziono zakrytego obok odręcznej notatki na podłodze jego mieszkania w nowojorskiej dzielnicy Lower East Side około 15:25 czasu lokalnego 12 grudnia.
Ponad dwa miesiące później główny lekarz sądowy stanu Nowy Jork powiedział, że Greene zmarł w wyniku „rany postrzałowej lewej pachy z uszkodzeniem tętnicy ramiennej”, a śmierć uznano za „nieszczęśliwy wypadek”. Ludzie donosi magazyn.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Na miejscu zdarzenia znaleziono odręczną notatkę z napisem „Nadal jestem Westie”. Wiadomości codzienne Nowego Jorku.
W liście nawiązuje się do irlandzko-amerykańskiego gangu, który działał w latach 70. w nowojorskiej Hells Kitchen.
Sąsiad Greene’s powiedział w publikacji, że krew była „wszędzie” na miejscu zdarzenia, a aktor doznał urazu twarzy.
Urodzony w Montclair w stanie New Jersey w 1965 roku Greene uciekł z domu w wieku 15 lat i przez kilka lat był bezdomny, zanim w wieku dwudziestu kilku lat skupił się na aktorstwie.
W wywiadzie dla magazynu Premiere Greene ujawnił, że w czasach, gdy żył na bezdrożach, zaczął nadużywać substancji psychoaktywnych i handlować nimi.
Wdarł się na scenę i został wybrany do nikczemnych ról w hitach kinowych Pulp Fiction, Maska i Zwykli podejrzani w latach 1994 i 1995.
Menedżer Greene’a od ponad 10 lat, Gregg Edwards, opisał go jako „wspaniałego” człowieka.
„Naprawdę jeden z najwspanialszych aktorów naszego pokolenia. Jego serce było tak wielkie, jak było” – powiedział.
„Będę za nim tęsknić, był wspaniałym przyjacielem”.
Edwards ujawnił, że Greene przygotowywał się do roli w nadchodzącym filmie Mascots u boku Mickeya Rourke’a.
Powiedział Wiadomości NBC że „nikt nie zagrał złego faceta lepiej niż Peter”.
„Ale miał też, wiesz, łagodną stronę, której większość ludzi nigdy nie widziała, i serce wielkie jak złoto”.
Fani zgodzili się z tym, a wielu z nich w mediach społecznościowych złożyło hołd aktorowi, gdy pojawiła się wiadomość o jego śmierci.
„Za każdym razem, gdy pojawiał się Peter Greene, po prostu wiedziałeś, że zagra najbardziej szalonego złoczyńcę” – napisał jeden z nich.
„Taki zapadający w pamięć aktor charakterystyczny”.
„Przykro mi słyszeć te złe wieści” – powiedział inny, dodając, że Greene to jeden z najlepszych i przystojnych złoczyńców, jakich podziwiałem.


















