Stany Zjednoczone wysłały w ten region sześć kolejnych samolotów szpiegowskich E-3. Posunięcie to, wraz z obecnością w regionie głównego okrętu podwodnego wystrzeliwującego rakiety manewrujące, sygnalizuje USA są uzbrojone i gotowe do konfliktu.
Ogólnie rzecz biorąc, przybycie E3 do regionu oznacza gotowość Stanów Zjednoczonych do przeprowadzenia ataków na cele wroga. Sos powiedział The Mirror: „Duże rozmieszczenie E-3 jest powszechnie postrzegane jako wskaźnik późnego etapu przed potencjalnymi większymi operacjami lotniczymi”.
Upewnij się, że nasze najnowsze nagłówki polityczne zawsze pojawiają się na górze Twojej wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google.
„Fakt, że wkrótce znajdą się gdzieś na Bliskim Wschodzie, zdecydowanie oznacza, że armia Stanów Zjednoczonych jest gotowa do wojny” – podało źródło.
Sześć samolotów E-3 Sentry, w tym dwa z Alaski przez RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii i cztery z Oklahomy lecące do Ramstein w Niemczech. Obie formacje zostaną przesunięte w górę w obrębie Bliskiego Wschodu.
Uważa się również, że w Zatoce Perskiej czai się łódź podwodna załadowana rakietami Tomahawk. Okręt podwodny odegrał główną rolę w operacji Midnight Hammer w czerwcu 2025 r. przeciwko elektrowniom jądrowym w Teheranie.
Uważa się również, że Stany Zjednoczone posiadają duże ilości sprzętu zaparkowanego w pobliżu Omanu jako część amerykańskiej floty lub myśliwców przemieszczających się do baz na Bliskim Wschodzie.
Rozumie się, że eskadra F-22 Raptors została już wysłana do bazy w Jordanii, aby pomóc w obronie Izrael przed możliwymi irańskimi atakami rakietowymi.
Prezydent USA Donalda Trumpa po raz pierwszy zagroziła podjęciem działań wojskowych przeciwko reżimowi w Teheranie w styczniu, po brutalnym stłumieniu protestujących w kraju na Bliskim Wschodzie. Zginęły tysiące Irańczyków.
Prezydent Trump powiedział wówczas protestującym, że jego kraj „przyjdzie im na ratunek”, jeśli rząd „brutalnie zabije pokojowych demonstrantów”.
Od tego czasu spór między obydwoma krajami dotyczy broni nuklearnej i balistycznej.
Iran zgodził się omówić swój program atomowy, ale odmawia zajęcia się polityką dotyczącą rakiet balistycznych, co stanowi czerwoną linię dla sojusznika USA, Izraela.
Pomimo groźby wojny Teheran pozostał buntowniczy.
Najwyższy Przywódca Ajatollah Chamenei powiedział prezydentowi Trumpowi w przesłaniu: „Okręt wojenny to niebezpieczne urządzenie” – powiedział. „Ale bardziej niebezpieczna jest broń, która może wrzucić ten okręt wojenny głęboko pod powierzchnię morza”.
Prezydent Trump ostrzegł Teheran, że brak porozumienia może doprowadzić do strajków.
Powiedział także, że mógłby ujawnić, gdzie mieszka irański przywódca i że nie czułby się bezpiecznie, gdyby był Najwyższym Przywódcą Chameneim.


















