SpaceX wysłało czteroosobową załogę na pierwszy w historii prywatny spacer kosmiczny.
Przedsiębiorca-miliarder, emerytowany pilot myśliwca i dwóch SpaceX Pracownicy korzystają z nowych skafandrów firmy oraz zmodernizowanego statku kosmicznego, który wystartuje we wtorek rano z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie.
Jest to jak dotąd najbardziej ryzykowna prywatna misja kosmiczna – w przeszłości spacery kosmiczne wykonywali jedynie wysoce wyszkoleni i dobrze finansowani astronauci rządowi.
Próba startu, która miała się odbyć w zeszłym miesiącu, została przełożona na kilka godzin przed startem z powodu niewielkiego wycieku helu w sprzęcie naziemnym na platformie startowej SpaceX.
Czytaj więcej:
Elon Musk na dobrej drodze, by do 2027 r. zostać pierwszym bilionerem
Gry nadal mają problem z kobietami
Kłopotliwa kapsuła Boeinga Starliner wylądowała na Ziemi pusta
Firma usunęła wyciek, ale amerykańskie organy regulacyjne uziemiły rakietę Falcon 9 z powodu awarii wzmacniacza podczas niezwiązanej z nią misji, co jeszcze bardziej opóźniło start misji Polaris.
„Bezpieczeństwo załogi jest absolutnie najważniejsze, a ta misja wiąże się z większym ryzykiem niż zwykle, ponieważ będzie to najdalsza podróż człowieka od Ziemi od czasów programu Apollo i pierwszego komercyjnego spaceru kosmicznego!” — napisał Elon Musk, dyrektor generalny SpaceX, o misji w zeszłym miesiącu na swojej stronie w mediach społecznościowych X.
Od czasu utworzenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) w 2000 r. odbyło się około 270 spacerów kosmicznych, z czego 16 na pekińskiej stacji kosmicznej Tiangong odbyli chińscy astronauci.
Misja SpaceX o nazwie Polaris Dawn potrwa około pięciu dni i będzie przebiegać po owalnej orbicie, która oddala Ziemię o 190 km (118 mil) i od niej o 1400 km (870 mil). Będzie to najdalszy dystans, jaki kiedykolwiek przemierzył człowiek od zakończenia amerykańskiego programu księżycowego Apollo w 1972 roku.



















