Pogrążeni w żałobie rodzice czekali na przybycie Marka Zuckerberga do gmachu sądu w centrum Los Angeles na tak zwany „wielki moment tytoniowy” w branży mediów społecznościowych.
„Pociesza mnie fakt, że jest tu sam, tylko ze swoimi prawnikami i ławą przysięgłych. Nie ma lobbystów ani machiny PR” – mówi Lori Schott, której 18-letnia córka Annalee uzależniła się od mediów społecznościowych i w 2020 roku popełniła samobójstwo.
„Gdybyśmy byli tu, w tym sądzie, 10 lat wcześniej, ona nadal by żyła” – dodaje.
„Wiedzieli, co robią”
Lori opowiada mi, jak Annalee, którą opisuje jako główny trybik ich rodziny, dorastała na farmie na wsi w Kolorado, ale zainteresowanie rodeo i końmi zostało zastąpione uzależnieniem od mediów społecznościowych.
Na TikToku i Instagramie używa filtrów kosmetycznych – mówi Lori – i porównuje się z innymi dziewczynami. Annalee narastała niepokój i depresja, a nawet obejrzała w Internecie nagranie samobójstwa na żywo.
„Oni (firmy zajmujące się mediami społecznościowymi) wiedzieli, co robią” – mówi Lori. „Zrobili to dla zysku i trzeba to położyć. Nasze dzieci zasługują na przejęcie kontroli nad swoim własnym śladem cyfrowym.
„Mojej córce nie powinny być narzucane treści mówiące, że jest brzydka lub że jej życie nie ma przyszłości. To było uzależnienie z założenia, a miernikami było rosnące wykorzystanie. Niektórzy nazywają to kapitalizmem, ja nazywam to morderstwem”.
Lori twierdzi, że platformy mediów społecznościowych są z natury uzależniające, a ich uzależniający charakter doprowadził do szeregu krzywd osobistych.
Taki też zarzut podnosi w tej sprawie powód, 20-latek, nazywany w sądzie „Kaley GM”.
W wieku dziewięciu lat została użytkownikiem Instagrama i uzależniła się od wielu platform mediów społecznościowych. Jej prawnicy twierdzą, że Kaley GM cierpiała na negatywny obraz własnego ciała, stany lękowe i depresję.
Zarówno TikTok, jak i Snapchat osiągnęły ugodę w pozwie, pozostawiając Meta i Google jako pozostałych oskarżonych.
Zuckerberg przyciąga tłumy
Sprawa Kaley GM to pierwszy z dziewięciu oddzielnych procesów toczących się w Los Angeles przez dziewięciu różnych powodów, którzy twierdzą, że jako nieletni uzależnili się od mediów społecznościowych i doznali różnych krzywd.
Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, właściciela i operatora Facebooka i Instagrama, po raz pierwszy stanął przed jury, odpowiadając na zarzut, że przedkładał zysk ponad zdrowie i dobro dzieci.
Przybył do sądu w towarzystwie ochroniarzy i siedział nerwowo, czekając na wystąpienie. Kiedy składał zeznania, powódka KGM siedziała bezpośrednio na linii jego oczu, ale nigdy na nią nie patrzył. Skinął głową 12 członkom jury, gdy szli do loży.
Zainteresowanie tą sprawą jest tak ogromne, że sąd zorganizował „loterię”, aby wyłonić osobę, która „wygra” miejsce na galerii publicznej i zobaczy Zuckerberga. Wylosowano losy na loterię i nawet niektórym pogrążonym w żałobie rodzicom, którzy podróżowali po całym kraju, aby wziąć udział w tym przełomowym procesie, nie pozwolono wejść do sali.
Zuckerberg w sądzie – tak się złożyło
Prawnik powoda, Mark Lanier, skupił się na polityce Instagrama, która nie pozwala na korzystanie z platformy osobom poniżej 13 roku życia.
Lanier argumentował, że Instagram nie tylko wiedział, że istnieją użytkownicy poniżej 13 roku życia, ale firma agresywnie starała się ich rekrutować na platformę.
Na trzech ekranach na sali sądowej wyświetlił wewnętrzną notatkę Meta z 2018 roku.
„Jeśli chcemy odnieść wielkie sukcesy z nastolatkami, musimy ich zatrudnić jako nastolatki” – stwierdzono. „Ostatecznie ustaliliśmy, że nastolatki są grupą wiekową o najwyższej retencji w USA”.
Jednak Zuckerberg zjeżył się na sugestię, że Instagram ma być szkodliwy dla dzieci.
„Koncentruję się na budowaniu społeczności, która jest zrównoważona” – powiedział. „Jeśli zrobisz coś, co nie będzie dobre dla ludzi, być może w krótkiej perspektywie spędzą więcej czasu (na Instagramie), ale jeśli nie będą z tego zadowoleni, z biegiem czasu nie będą z tego korzystać. Nie próbuję maksymalizować ilości czasu spędzanego przez ludzi w każdym miesiącu”.
Prowadził sparing z panem Lanierem, wielokrotnie zarzucając mu przeinaczenie jego zeznań składanych podczas zeznań oraz poprzednich oświadczeń złożonych przed Kongresem. W przypadku Zuckerberga nie było żadnych problemów, a przed nami jeszcze wiele zeznań.
Jeśli jednak powód w tym procesie wygra, tysiące podobnych spraw mogą czekać w kolejce. Może to radykalnie zmienić sposób działania branży mediów społecznościowych.


















