19 lutego — SAN FRANCISCO — Zaskakująca porażka Gonzagi w Portland dwa tygodnie temu doprowadzi drużynę Marka Few do niedzieli selekcji, ale jeśli spojrzysz na zaktualizowaną wersję rankingów NCAA NET w czwartek rano — jedno z narzędzi oceniających, którego członkowie komisji użyją do rozstawienia i sortowania drużyn w turnieju NCAA — łatwo byłoby zapomnieć, że porażka 87-80 z pilotami w ogóle miała miejsce.

Gonzaga zajął 6. miejsce w rankingach NET przed ponurą nocą w Chiles Center. Zags spadli na 9. miejsce po porażce Quad 3, ale systematycznie wspinali się po totemie dzięki czterem pewnym zwycięstwom w rozgrywkach Konferencji Zachodniego Wybrzeża, w tym trzema zwycięstwami na wyjeździe.

Reklama

Jeśli w czwartek odświeżyłeś rankingi NET, prawdopodobnie zauważyłeś, że Gonzaga awansował na 5. miejsce. To o dwie pozycje wyżej niż Zags przed środowym zwycięstwem nad San Francisco 80:59 w Chase Center i o jedno miejsce wyżej niż przed porażką z Portland.

Zags mają jeszcze kilka tygodni na zbudowanie CV w turnieju NCAA i jeszcze trzy mecze, które zapewnią sobie tytuł WCC w sezonie zasadniczym.

Na razie poświęcimy chwilę, aby przyjrzeć się, jak Gonzaga odniósł swoje 26. zwycięstwo, w dużej mierze dzięki wkładowi młodego rozgrywającego i weterana napastnika.

Super(y)noc

Reklama

Niewielu upierało się w tym sezonie – i to przy wielu okazjach – że fani, reporterzy i obserwatorzy jego programu nie powinni czytać różnych kombinacji składów wyjściowych, jakich Gonzaga używał w tym sezonie.

Wyciąganie daleko idących wniosków na temat pierwszego występu Mario Saint-Supery’ego od końca grudnia może nie być rozsądne, ale całkowita liczba minut rozegranych przez rozgrywającego w meczu z San Francisco wydawała się godna odnotowania i potencjalnie zapowiadała przyszłe wydarzenia, gdy Zags wkroczą w ostatni tydzień sezonu zasadniczego.

Saint-Supery wystąpił po raz pierwszy od 21 grudnia przeciwko Oregonowi i po raz drugi w tylu meczach rozegrał 33 minuty. Młodszy rozgrywający Braeden Smith po raz czternasty z rzędu wystartował w sobotę na stadionie Santa Clara, ale na początku pierwszej połowy został zastąpiony przez Saint-Supery’ego, który również wchodził w skład pięcioosobowego oddziału Gonzagi, który rozpoczął drugą połowę w Leavey Center.

W dwóch ostatnich meczach Saint-Supery rozegrał 66 minut do dziewięciu Smithów i zdobył 22 punkty, do których miał 11 asyst i osiem zbiórek, w porównaniu do zera punktów, dwóch asyst i jednego zbiórki dla swojego młodszego kolegi z drużyny. Saint-Supery zakończył mecz przeciwko USF z 14 punktami, sześcioma asystami, czterema zbiórkami i dwoma przechwytami.

Reklama

„Uważałem, że Mario jest naprawdę solidny, rozegrał dziś wieczorem ciężkie minuty” – powiedział Few w środę. „Uważam, że wykonał naprawdę dobrą robotę. Sześć asyst, jedna strata, oddał strzały i był całkiem solidny w defensywie”.

Przed meczem z Santa Clara Saint-Supery tylko raz w sezonie przekroczył 30 minut, zdobywając 32 minuty w meczu przeciwko Alabamie na Players Era Festival. Pochodzący z Malagi mieszkaniec Hiszpanii jest jednym z najpewniejszych strzelców obwodowych w drużynie, która w tym sezonie nie jest szczególnie silna na tym polu i zdobył w środę dwa z pięciu rzutów za trzy punkty Gonzagi.

„Po prostu gra dobrze, gra dobrze” – powiedział Few. Grał dobrze w ważnych momentach, więc nadszedł czas, aby go trochę nagrodzić”.

Więcej historii Ike’a

Reklama

Poza trenerem Saint Mary, Randym Bennettem, nikt w WCC nie widział więcej Grahama Ike’a niż Chris Gerlufsen z San Francisco, którego drużyna w środę zmierzyła się z napastnikiem wszystkich konferencji po raz siódmy w ciągu trzech sezonów.

Ike zawsze był wymagającym skautem dla Dons, ale generalnie większość swojej pracy wykonywał w odległości 3 metrów od kosza, grając od 23 do 30 minut na mecz w pojedynkach z USF.

Zarówno gra ofensywna, jak i wytrzymałość napastnika ewoluowały podczas jego pobytu w Spokane, co Gerlufsen i Dons zauważyli w środę, kiedy Ike oddawał różne strzały z podskoku i trójki cofając się, notując najlepszy wynik w drużynie przez 36 minut.

„Graham Ike to świetny zawodnik” – powiedział Gerflusen. „Rozwój nie tylko gry, ale także jego ciała i kondycji. Nigdy nie byłby w stanie rozegrać tylu minut. To wiele o nim mówi, jak jest zbudowany i jak jest zbudowany. Mam do tego duży szacunek. Tylko jego zdolność do wpływania na grę na obręczy, w środku stawki, teraz zdobywa trójki. Gra z dużą dozą śmiałości i pewności siebie, a w moich oczach na pewno gra jak All-American First Team”.

Reklama

Ike w dalszym ciągu tworzy historię Gonzagi w ostatnim roku jego kwalifikowalności. Pochodzący z Aurory w Kolorado stał się pierwszym zawodnikiem GU od czasu Adama Morrisona i Dereka Raivio, który w środę zdobył co najmniej 20 punktów w ośmiu meczach z rzędu, zdobywając 22 punkty w 10 z 17 celnych rzutów i 2 z 5 z rzutów za trzy punkty.

„Myślę, że na boisku jest teraz duży ruch i wiele różnych zasłon, więc wychodzi i pokazuje, że potrafi robić takie zdjęcia” – powiedział Few. „Przeważnie większość z nich to były całkiem dobre strzały. Jednak w końcówce wrócił do pracy na chleb i masło, wszedł do gry i oddał kilka strzałów koło kosza”.

Powrót do zatoki?

Niewielu podejrzewa, że ​​jego program Gonzaga powróci do rejonu Zatoki San Francisco na przyszłe mecze po opuszczeniu Konferencji Zachodniego Wybrzeża. Istnieje duża szansa, że ​​Zags powrócą kiedyś do Chase Center.

Reklama

Jest jednak mało prawdopodobne, że przeciwnikami będą San Francisco, Saint Mary’s lub Santa Clara — trzej najtwardsi rywale GU w WCC od ponad 30 lat.

„To wspaniały przystanek na torze i wspaniałe miasto. Mam tu teraz kilku świetnych przyjaciół ze Stevem (Kerrem)… Steph (Curry), z którymi dzielimy się wspaniałymi doświadczeniami” – powiedział Few, który dwa lata temu pracował pod okiem trenera Golden State Warriors i u boku strzelca wyborowego NBA na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. „To nie jest tak, że nie wrócimy. Zagramy tutaj kilka jednorazowych meczów i pozostaniemy w pobliżu. Wkrótce odbędą się tu mecze turnieju NCAA, jest to wszystko, więc myślę, że wrócimy”.

W środę Zags przedłużyli jedną ze swoich najbardziej imponujących pass, pokonując Dons po raz 35. z rzędu.

„To niewiarygodne, nasi chłopcy zasługują na całe uznanie” – powiedział Few. „… Mieli kilka świetnych drużyn, świetnych trenerów. Chris wykonuje naprawdę, naprawdę dobrą robotę i robi wiele różnych rzeczy w ofensywie, wiele różnych rzeczy w defensywie, których nie widać. Aby móc sobie z tym poradzić przez te wszystkie lata… Kyle Smith, Todd Golden i tak dalej.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj