Agencja Środowiska (EA) wysyła ponad 30 „oddziałów dronów” wyposażonych w technologię mapowania laserowego, aby uporać się z rosnącą liczbą nielegalnych wysypisk śmieci w całym kraju.
EA spotyka się z rosnącą krytyką w związku z możliwością łapania gangów stojących za witrynami, dzięki którym przestępcy unikają wielomilionowego podatku od składowania śmieci.
Pomimo ogłoszonych dzisiaj nowych środków, organizacje ekologiczne twierdzą, że sama technologia nie rozwiąże problemu.
Stało się to po tym, jak Sky News uzyskało zdjęcia ton śmieci, które wyrzucono w witrynie w EppingEssex, zaledwie dwa tygodnie temu – pomimo dochodzenia EA rozpoczętego 12 miesięcy wcześniej.
Placówka w pobliżu Epping została w środę zablokowana przez EA po aresztowaniu dwóch mężczyzn, których zauważył przechodnia, gdy ich ciężarówka ugrzęzła w błocie.
EA ujawniło rozmieszczenie nowych, tak zwanych „oddziałów dronów”, składających się z 33 przeszkolonych pilotów i dronów wyposażonych w technologię laserową w celu tworzenia szczegółowych map podejrzanych nielegalnych składowisk odpadów.
Wdrażane jest także nowe oprogramowanie, które będzie sprawdzało, czy śmieciarki przewożące odpady posiadają odpowiednie zezwolenia.
Sekretarz środowiska Emma Reynolds upiera się, że rząd „agresywnie” ściga przestępców zajmujących się odpadami i stawia ich przed wymiarem sprawiedliwości, a budżet EA na egzekwowanie prawa został zwiększony do 15,6 mln funtów.
Jednak w międzyczasie liczba dużych nielegalnych składowisk odpadów stale rośnie, a wiele z nich krytycznie ocenia czas reakcji władz.
„Sama technologia tego nie naprawi”
Dyrektor naczelny River Action, James Wallace, z zadowoleniem przyjął te środki, ale twierdzi, że nie są one wystarczające.
„Sama technologia tego nie rozwiąże” – powiedział. „EA pozostaje chronicznie niedofinansowana i brakuje jej personelu, a zbyt mała liczba funkcjonariuszy jest w stanie identyfikować przestępców i ścigać sprawców zanieczyszczeń na podstawie istniejących przepisów”.
„Ministrowie od lat wiedzą o nielegalnych wysypiskach na dużą skalę, w tym w miejscach prowadzonych przez zorganizowane gangi przestępcze, a mimo to egzekwowanie prawa nie dotrzymuje kroku” – dodał.
„Coś poszło bardzo nie tak”
W zeszłą niedzielę lokalny poseł do parlamentu zajmujący się terenem Epping, Alex Burghart, krytycznie odniósł się do sposobu, w jaki EA poradziło sobie ze składowiskiem, mówiąc Sky News, że agencja ma „bardzo poważne pytania, na które musi odpowiedzieć”, dlaczego nie podjęto działań wcześniej.
„To całkowicie haniebne, że dopuszczono, aby ten obiekt znalazł się w takim stanie” – powiedział starszy torys.
„Coś w tej sprawie wyraźnie poszło nie tak”.
Przeczytaj więcej:
Jak to jest mieszkać obok nielegalnego wysypiska śmieci ważącego 25 000 ton
„Płodny przestępca zajmujący się odpadami” ma zapłacić 1,4 miliona funtów
EA ogłosiła także zwiększenie liczebności wieloagencyjnego organu – Joint Unit for Waste Crime (JUWC) – z 13 do 20 specjalistów.
W skład grupy zadaniowej wchodzą policja, Krajowa Agencja ds. Przestępczości i różne organy zajmujące się ochroną środowiska.
Jej szef, Phil Davies, powiedział: „Nielegalne składowanie odpadów jest przerażające i jesteśmy zdeterminowani, aby odwrócić losy tej ohydnej zbrodni.
„W miarę jak przestępczość zorganizowana staje się coraz bardziej wyrafinowana, wdrażamy nowe technologie, aby ją wykrywać i, co ważne, powstrzymywać.
„Dzięki szerszemu wykorzystaniu dronów, silniejszym partnerstwom i większej liczbie funkcjonariuszy na miejscu będziemy opierać się na naszych dotychczasowych działaniach i wysyłać jasny komunikat osobom popełniającym przestępstwa związane z odpadami – powstrzymamy was”.


















