Gdy Strażnicy Nowego JorkuKapitan Jacob Trouba ustawił obrońcę Montreal Canadiens, Justina Barrona, aby zadać cios, wszyscy wiedzieli, że Habowi nadchodzą kłopoty. Zgodnie z oczekiwaniami Trouba nie spudłował; rzadko to robi, a kiedy zderzył się z Barronem, głowa 22-letniego mieszkańca Nowej Szkocji odskoczyła do tyłu, po czym upadł na lód jak tona cegieł.
Oczywiście, kiedy to zrobił, jego głowa uderzyła w lód i było widać, że już go tam nie było. Nie stracił przytomności, ale to puste spojrzenie nigdy nie kłamie; to charakterystyczny znak wstrząśnienia mózgu, z którym spotykamy się zbyt często.
Zobacz oryginalny artykuł aby zobaczyć osadzone multimedia.
W mgnieniu oka cała rzesza fanów wstała, domagając się głowy Trouby i muszę przyznać, że reakcja w galerii prasowej Bell Centre była dość podobna. Pomijając rzetelność dziennikarską, wszyscy jesteśmy ludźmi i widok kogoś, kogo oglądasz grającego noc po nocy, jak zostaje uderzony i upadnie w ten sposób, zawsze wywoła reakcję emocjonalną.
Dziś rano Greg Wyshynski z ESPN zamieścił na swoim koncie X informację, że nie przewiduje się żadnych dodatkowych kar wobec Trouby, co wywołało szał w mediach społecznościowych. Choć nienawidzę wyglądu tego uderzenia, jest to Zasada 48 Regulaminu NHL, która sankcjonuje uderzenia w głowę i brzmi następująco:
Choć uderzenie wyglądało fatalnie, zgodnie z Zasadą 48 w brzmieniu, w jakim jest napisane, nie było to nielegalne uderzenie w głowę. Jeżeli głównym punktem kontaktu trafienia jest głowa, ale kontakt zostanie uznany za nieunikniony, nie zostaną nałożone żadne sankcje. Na co zwrócić uwagę, aby wiedzieć, czy trafienie było nieuniknione?
Czy celem była głowa, czy gracz (lub ofiara trafienia) postawił się w bezbronnej pozycji i czy ofiara zmieniła swoją pozycję zbyt późno, aby gracz w trakcie uderzania go mógł zmienić sposób działania.
Powiązane: Obrońca Canadiens opuszcza mecz po wątpliwym trafieniu Trouby
Innymi słowy, czy gracz to przewidział? Moim zdaniem jest to dość niepokojący sposób opracowywania przepisów. Klasyczna kultura obwiniania ofiary, wciąż zbyt często praktykowana w naszym społeczeństwie.
Jeśli kobieta doświadczy przemocy na tle seksualnym, zawsze znajdzie się ktoś, kto zapyta: „W co była ubrana?”… Jeśli włamano się do Twojego samochodu i skradziono telefon, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie: „Nie powinieneś tego robić”. oczywiście zostawiłem tam telefon”, odpowiedź zawsze brzmi: „No cóż, dziękuję, kapitanie, to oczywiste, ale zapomniałem”.
Czy w obu przypadkach zachowanie ofiary sprawia, że zachowanie sprawcy staje się bardziej legalne? Nie, tak nie jest. Dlaczego więc w sporcie kontaktowym miałoby być inaczej? Ponieważ były zbir Paul Bissonnette to uwielbia i gloryfikuje „Trouba Train”? Czy pozwalamy przestępcom tworzyć prawa? Nie, nie. Czy powinniśmy pozwolić zbirom decydować o tym, co powinno, a czego nie powinno być karane? Nie, nie powinniśmy. Nie powinniśmy też pozwalać na prowadzenie Departamentu Bezpieczeństwa Graczy, ale to temat na inny dzień.
To znaczy, pomyśl o tym: kiedy kij gracza uderza kogoś w twarz, nazywa się go wysokim kijem. Czy ma znaczenie, czy zawodnik ustawi się w tej pozycji, wbijając się w kij? Nie, nie dlatego, że gracze muszą być odpowiedzialni za swój kij. Dlaczego? Ponieważ kij może spowodować poważne obrażenia. Co się stanie, jeśli złapiesz kijem w oko? Można stracić oko, pamiętasz Davida-Alexandre Beauregarda? Wysoki kij Xaviera Delisle’a w QMJHL kosztował go oko w 1994 roku.
Wiadomość: Ciało może również spowodować poważne szkody. Uderzenia w głowę powinny zostać wyeliminowane, tak samo jak utrudnianie gry w epoce martwego krążka. Jak Ken Dryden tak elokwentnie ujął to wczoraj wieczorem, „chwiejny mózg” zmienia życie, a graczy należy chronić.
Powiązane: Były zawodnik Canadiens Dryden z powodu kontuzji głowy i okresu przedsezonowego
Nie, nie opowiadam się za grą bezkontaktową, ale opowiadam się za taką, która chroni najlepszych sportowców. Przykro mi, ale wolałbym, żeby Paul Kariya rozegrał o wiele więcej meczów w NHL, niż patrzeć, jak ludzie ekscytują się, gdy oglądają powtórkę zakończenia kariery Scotta Stevensa lub Erica Lindrosa.
Gracze stają się coraz więksi, szybsi i silniejsi, ale ich mózgi nie ewoluują; nie staje się silniejszy. Jeśli ktoś chce zobaczyć wyniszczające kontuzje, powinien obejrzeć Ultimate Fighting Championship, gdzie celem meczu jest w zasadzie zranienie przeciwnika. Nie taki jest cel meczu hokejowego; celem gry jest zdobycie większej liczby bramek niż przeciwnik. Wczoraj wieczorem obaj trenerzy zdecydował się nie grać swojego pięściarza.
Powiązane: Canadiens: Noc Mistrzów przed wielką porażką
Dopóki liga nie zda sobie sprawy, jak niebezpieczne są uderzenia w głowę i nie przepisze Reguły 48, Trouba będzie kontynuował swoją wesołą drogę, pozostawiając za sobą ślad kontuzji. Ale hej, to nie ma znaczenia, prawda? To zabawne… a może jednak?
Śledź Karine na X @KarineHains Błękitny @karinehains.bsky.social i wątki @karinehains
Zakładka w książce Strona Hockey News Canadiens dla wszystkich wiadomości i wydarzeń wokół Canadiens


















