W Teksasie wszystko jest większe – z wyjątkiem UFC Houston. Jednak głównym bohaterem gali wagi średniej pomiędzy Seanem Stricklandem i Antoniego Hernandeza nadal wnosi kołki do Centrum Toyoty w sobotę, 21 lutego.
Nowa publiczność UFC w Paramount będzie miała okazję po raz pierwszy zapoznać się ze Stricklandem, co może budzić niepokój za każdym razem, gdy były mistrz wagi średniej zdobędzie mikrofon. Jednak w tym tygodniu głównym zmartwieniem Stricklanda jest człowiek znany jako „Fluffy”. Minął cały rok, odkąd Strickland przegrał rewanż o tytuł z ówczesnym mistrzem Dricusem du Plessisem; w swoim odbiciu Strickland będzie musiał zatrzymać rosnącego w siłę pretendenta i przerwać passę ośmiu zwycięstw Hernandeza z rzędu. Może to być ostatnia szansa dla byłego mistrza, a jednocześnie pełnić rolę potencjalnego startera dla Hernandeza do sławy i zdobycia tytułu.
Reklama
Oprócz głównego wydarzenia UFC Houston może poszczycić się inną wartościową nazwą. W większości przypadków jest to jednak karta na jedną walkę.
👑 Skład UFC Houston Ocena koronna: C- 👑
Kursy bukmacherskie za pośrednictwem ZakładMGM.
Anthony Hernandez to prawdziwa gratka.
(Jeff Bottari za pośrednictwem Getty Images)
185 funtów: Sean Strickland (+225) kontra Anthony Hernandez (-285)
Jest mnóstwo pytań wokół Stricklanda po jego ostatnim występie w oktagonie. Najwyraźniej były mistrz musiał wprowadzić pewne zmiany i miejmy nadzieję, że dokonał tego podczas swojego nieprzewidywalnego – ale zgodnego z marką – zawieszenia.
Jedno jest pewne: Strickland wprowadzi do pojedynku swoje opatentowane, powolne, defensywne i mocne podejście do uderzeń. Hernandez nie jest garbaty, ale powinien go przewyższyć umiejętnościami technicznymi Stricklanda. Ostatecznie jednak nie ma powodu sądzić, że będzie to miało znaczenie – Hernandez to absolutny rekin, który wciąga w swój głębokowodny grappling prawie każdego przeciwnika, którego wpadnie w ręce.
Reklama
Strickland historycznie wykazywał całkiem przyzwoitą obronę przed obaleniami, mimo że wielokrotnie został powalony przez dziwacznego du Plessisa. Problem z Hernandezem polega na tym, że Strickland nie walczył z tak bezwzględną siłą zapaśniczą od czasu jego starcia w wadze półśredniej z Kamaru Usmanem w 2017 roku. W wywiadach przed walką Strickland okazywał szacunek Hernandezowi, zachwalając go jako najlepszego zapaśnika w dywizji – wielkie pochwały i subtelny cień dla mistrza Khamzata Chimaeva.
Dłuższe zwolnienia nie były w przeszłości problemem Stricklanda, a jego cardio zawsze było mocną stroną. Hernandez po prostu zmusi go do większej pracy, aby uciec z pozycji, uniemożliwiając Stricklandowi częste ataki. Ten pojedynek naprawdę mógłby wyglądać jak du Plessis vs. Chimaev lite, co oznacza świetny występ Hernandeza.
Wybierz: Hernandez
170 funtów: Geoff Neal (-200) vs. Uroš Medic (+165)
Zapisz to pod hasłem: „Och… robimy to, co?”
Reklama
Geoff Neal to rankingowy zawodnik wagi półśredniej, który kręcił się z zabójcami. Uroš Medic to machina chaosu, która walczy, jakby budynek się palił. W jakiś sposób UFC spojrzało na tę dynamikę i powiedziało: „Tak. Idealnie”.
Jestem tu po to. Tego się po prostu nie spodziewano.
Neal jest znacznie czystszym technikiem — ostry lewy kontratak, opanowana praca nóg i wystarczająco dużo cierpliwości, aby lekkomyślni przeciwnicy dokonali samozniszczenia. Problem w tym, że czasami kłóci się, jakby czekał na rezerwację na kolację, a nie na bójkę. Przeciwko Mediciowi to ryzykowne. Serb nie wierzy w wdawanie się w bójki. Wybiega z bramy, rzucając wyzwanie i rzucając wyzwanie, abyś to przeżył.
Jeśli Neal będzie długo i zdyscyplinowany, może to wyglądać jak weteran spokojnie gaszący pożar krzaków. Ale jeśli Medicić go wcześniej złapie i zamieni to w bójkę w barze? Nagle pojawiło się pytanie: „Dlaczego to zostało zarezerwowane?” pojedynek staje się bardzo interesujący.
Reklama
Na papierze doświadczenie i szlif Neala powinny mu wystarczyć. Walczył z bardziej ugruntowaną konkurencją i nie podoba mi się to, że został zmiażdżony pojedyncza – choć spektakularna – porażka przez nokaut.
Wybierz: Neala
145 funtów: Dan Ige (+185) kontra Melquizael Costa (-225)
Dan Ige będzie musiał zmień ten pseudonim „50K” w erze Paramount.
Ige to definicja niezawodności, zarówno w oktagonie, jak i poza nim – wystarczy zapytać Diego Lopesa. Jest kompaktowy, mocny i wystarczająco wytrzymały, aby wisieć w kieszeni dłużej niż powinna większość wag piórkowych. Problemem jest spójność. Będzie miał chwile świetności, a potem odda minuty w oczekiwaniu na idealną wymianę.
Reklama
Tymczasem Costa to agresywny technik, którego UFC lubi przyspieszać, a jego ostatnie pięć zwycięstw było w ogniu. W tym biegu stał się niespodziewanym osobistym faworytem. Costa zwiększa głośność, dobrze miesza poziomy i nie wydaje się szczególnie zainteresowany walką w wolnym tempie. Jeśli uda mu się utrzymać Ige w defensywie i wymusić dłuższe kombinacje, może zbierać rundy, zanim Ige w ogóle się zadomowi. Ogólnie rzecz biorąc, będzie miał przewagę w szybkości i tempie.
Różnica polega tutaj na doświadczeniu. Ige dzielił klatkę z elitarnymi zawodnikami i wie, jak dostosować się do sytuacji w trakcie walki. Przewaga Costy jest realna, ale oznacza to znaczący postęp w zakresie opanowania i wytrzymałości.
Ige będzie musiał trzymać mocno, wywierać presję w odpowiednich momentach i oddawać mocniejsze strzały. Potrafi wszystkim przypomnieć, dlaczego wciąż kręci się wokół rankingów. Ale za moje pieniądze Costa porusza się i radzi sobie świetnie. Jego dorobek go ukradnie i zapewni mu miejsce w rankingach.
Wybierz: Kostę
Ante Delija wciąż ma nadzieję, że stanie się znaczącą postacią w wadze ciężkiej w UFC.
(Jeff Bottari za pośrednictwem Getty Images)
265 funtów: Serghei Spivac (+125) vs. Ante Delija (-150)
Wiem, że temat jest wałkowany na śmierć, ale to dlatego, że jest taki prawdziwy. W 2026 roku praktycznie nie da się myśleć o wadze ciężkiej.
Reklama
Serghei Spivac robi wszystko, co w jego mocy, gdy już dostanie się w twoje ręce – klincz, potknięcie się, uduszenie. Nie jest to ładne, ale skuteczne jak na zawodnika wagi ciężkiej. Problemem jest przetrwanie początkowych wymian wystarczająco długo, aby rozpocząć grind.
Ante Delija wnosi prawdziwą moc i presję do przodu – a w wadze ciężkiej to zawsze jest żywe. Jeśli utrzyma dobrą formę na początku sezonu, Spivac może mieć problemy. Ten pojedynek powinien brakuje mu niechlujstwa, jakie widzieliśmy w ostatnich tygodniach, ale nie stawiaj niczego poza tymi chłopcami. To prawda, że pytam bardzo.
Jeśli chodzi o naturalny talent, Delija ma więcej do lubienia, pomijając wszelkie wygłupy rzucające się w oczy.
Wybierz: Delię
170 funtów: Jacobe Smith (-300) kontra Josiah Harrell (+240)
11-0 z każdej strony? Trzeba po prostu pokochać niepokonane lustrzane pojedynki.
Reklama
Pomimo zabawnych statystyk Jacobe Smith jest sprytniejszym i bardziej opanowanym napastnikiem. Cierpliwa, ostra i wygodna w walce na dystans, pokaże Josiahowi Harrellowi, kto robi postępy w szybszym tempie.
Walka prawdopodobnie zależy od tego, kto dyktuje tempo. Oczekuj, że Smith będzie dbał o czystość i stan techniczny, kontrolując wymiany. Jeśli Harrell będzie zmniejszał dystans i wymuszał wspinanie się, sytuacja stanie się znacznie mniej przewidywalna, ale nie jestem przekonany, że w tym aspekcie będzie mu znacznie lepiej.
Wybierz: Smith
185 funtów: Zachary Reese (+135) kontra Michel Pereira (-160)
Kariera Michela Pereiry pozostaje jedną z najdziwniejszych w ostatniej dekadzie. Gdyby jego walka z sobotnim głównym zawodnikiem Hernandezem w październiku 2024 r. potoczyła się inaczej, być może to on będzie głównym bohaterem UFC Houston przeciwko Stricklandowi. Zamiast tego, od czasu tej pamiętnej, wyrywającej duszę porażki, ten człowiek popadł w ruinę.
Reklama
W najlepszym wydaniu Pereira był najbardziej nieprzewidywalnym showmanem. Do tego stopnia, że ostatnio dodanie większej dyscypliny prawdopodobnie go kosztowało. Kiedy walczy sam w sobie, jest przerażającą mieszanką atletyzmu i oportunistycznego grapplingu. Kiedy tego nie robi… cóż, pamiętasz salta w tył. Ale my uwielbiamy backflipy. Czy możemy uzyskać więcej backflipów?
Zachary Reese jest wysoki, niebezpieczny i ma naprawdę zalety w wykańczaniu akcji, szczególnie na początku. Ale potrafi dać się trafić. Różnica w doświadczeniach między nimi jest ogromna, a styl Reese’a może dać Pereirze przestrzeń do eksplozji, co zwykle jest złym planem długoterminowym.
Obstawianie na Pereirę w tej chwili wydaje się wprawdzie głupie. Nie można już na nim polegać pod żadnym względem, ale to weekend decydujący o zwycięstwie, w którym potencjalna czwarta porażka z rzędu rzuca mu się w oczy.
Wybierz: Pereirę
Puna w wadze półśredniej wygląda całkiem nieźle. (Zdjęcie: Jeff Bottari/Zuffa LLC)
(Jeff Bottari za pośrednictwem Getty Images)
Uwagi wstępne
Punahele Soriano rozpoczął nowy rozdział w wadze półśredniej. Niepokonany w pierwszych trzech walkach Hawajczyk jest wzorem konsekwencji. To była miła niespodzianka i bardzo potrzebna zmiana po tym, jak zakończył swoją passę w wadze średniej rekordem 1-4 w pięciu walkach. Biorąc to pod uwagę, Ramiz Brahimaj stwarza realne zagrożenie, że może zatrzymać jego dynamikę w walce, która może być najzabawniejszą i najbardziej zaciętą walką w pierwszej połowie karty.
Reklama
Carlos Leal kontra Chidi Njokuani również prezentuje podobny potencjał, ale poza tym nie spodziewajcie się, że stracicie wiele do czasu rozpoczęcia głównej karty UFC Houston.
Szybkie typy:
-
Carlos Leal Miranda (-125) pok. Chidi Njokuani (+105)
-
Alibi Idiris (-135) pok. Oda Osbourne (+110)
-
Alden Coria (-275) pok. Luis Gurule (+225)
-
Joselyne Edwards (-300) pok. Nora Cornolle (+240)
-
Punahele Soriano (+110) def. Ramiz Brahimaj (-135)
-
Jean-Paul Lebosnoyani (-210) pok. Philip Rowe (+170)
-
Jordan Leavitt (+320) pok. Yadier del Valle (-425)
-
Carli Judice (-800) pok. Juliana Miller (+550)