Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odrzucił decyzję Donalda Trumpa o nałożeniu szeregu globalnych ceł.
Sześciu z dziewięciu sędziów Trybunału głosowało za uchyleniem podpisanej polityki gospodarczej, co przyniosło prezydentowi znaczne straty.
Wyrok był odpowiedzią na wniosek złożony przez przedsiębiorstwa dotknięte cłami z 12 stanów, w których rządzili głównie Demokraci.
Skarżący kwestionowali sposób, w jaki prezydent USA nałożył ogromne podatki obowiązujące w danym kraju.
Najnowsze informacje Trumpa: Sąd Najwyższy odrzucił cła
Tradycyjnie środki podnoszące podatki, takie jak cła, są przyjmowane przez Kongres, ale prezydent chciał ominąć ten proces.
Jednak w wyroku większości stwierdzono, że konstytucja Stanów Zjednoczonych „bardzo wyraźnie” przyznaje Kongresowi tę władzę.
„Twórcy nie przekazali żadnej części władzy podatkowej władzy wykonawczej” – napisał prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts.
Sprawa ta stanowi pierwsze wyzwanie dla większej części programu Trumpa, które ma zostać rozpatrzone przez Sąd Najwyższy.
W odpowiedzi na tę decyzję Trump określił ją jako „hańbę”.
Powiedział, że „wstydzi się niektórych członków” Sądu Najwyższego za to, że „nie mieli odwagi zrobić tego, co słuszne” dla Stanów Zjednoczonych.
Podziękował także trzem sędziom, którzy głosowali na jego korzyść, po czym stwierdził, że obce kraje, „które od lat nas oszukują”, teraz „tańczą na ulicach”.
Administracja Trumpa argumentowała, że ustawa z 1977 r. zezwalająca prezydentowi na regulowanie importu w sytuacjach nadzwyczajnych pozwalała mu również na ustalanie ceł.
Inni prezydenci już wcześniej korzystali z tego prawa do nakładania sankcji, ale Trump był pierwszym prezydentem, który powołał się na to prawo w odniesieniu do podatków importowych.
W następstwie orzeczenia Sądu Najwyższego powiedział: „Dzisiaj podpiszę nakaz nałożenia 10% globalnej taryfy zgodnie z sekcją 122 ponad nasze normalne taryfy, które już naliczamy”.
Artykuł 122 pozwala prezydentowi na tymczasowe nałożenie „tymczasowej dodatkowej opłaty importowej” w wysokości do 15%, jeśli stwierdzi, że istnieją „duże i poważne” deficyty bilansu płatniczego, aby zapobiec „nieuchronnej” i „znaczącej” deprecjacji dolara amerykańskiego na rynkach walutowych.
Jaka była reakcja Wielkiej Brytanii?
Rząd Wielkiej Brytanii oświadczył, że spodziewa się kontynuacji swojej „uprzywilejowanej pozycji handlowej” z USA.
Rzecznik powiedział, że Wielka Brytania będzie współpracować z USA, aby zrozumieć, „w jaki sposób orzeczenie wpłynie na cła dla Wielkiej Brytanii i reszty świata”.
Brytyjska Izba Handlowa stwierdziła, że decyzja ta w niewielkim stopniu „oczyściła mętne wody dla biznesu”.
William Bain, szef polityki handlowej w BCC, powiedział, że Trump mógłby zastosować inne przepisy, aby ponownie nałożyć cła – i dokładnie to planuje.
Co to są taryfy?
Od 2 kwietnia ubiegłego roku, dnia określonego przez Trumpa jako „Dzień Wyzwolenia”, kraje na całym świecie zostały obciążone podatkami na eksport.
Cła zostały wprowadzone na mocy zarządzenia wykonawczego wydanego przez Trumpa, który powołał się w tym celu na Międzynarodową ustawę o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych.
Ustawa ta jest ustawą z 1977 r., która ma być stosowana podczas krajowych sytuacji nadzwyczajnych i którą Trump zastosował, twierdząc, że kraj znajduje się w sytuacji nadzwyczajnej z powodu deficytów handlowych USA.
To właśnie to prawo zastosowano również do nałożenia opłat na kanadyjskie, chińskie i meksykańskie towary i usługi wwożone do USA, chociaż Trump uzasadniał stan nadzwyczajny narodową przemytem fentanylu do USA.
Co to oznacza dla gospodarki?
Co stanie się dalej, dopiero się okaże.
Według Michaela Pearce’a, głównego ekonomisty USA w Oxford Economics, decyzja natychmiastowo gwałtownie obniża efektywną stawkę celną z 12,8% do 8,3%.
Wiele firm, w tym sieć hurtowni Costco, skierowało już sprawę do sądu, domagając się zwrotu ceł.
Sędzia Kavanaugh napisał w swoim sprzeciwie: „Sąd nie wypowiada się dziś nic na temat tego, czy, a jeśli tak, to w jaki sposób rząd powinien zwrócić miliardy dolarów zebrane od importerów.
„Jednak proces ten prawdopodobnie będzie oznaczać„ bałagan ”, co przyznano podczas ustnej dyskusji”.
Niepewność ta prawdopodobnie pozostanie, potencjalnie eliminując wszelkie korzyści gospodarcze wynikające ze zniesienia ceł.