Władze badają, czy w śmiertelną lawinę, która w tym tygodniu zeszła nad jeziorem Tahoe w Kalifornii, nie doszło do przestępstwa, w wyniku której zginęło co najmniej ośmiu narciarzy i ich przewodników wracających z trzydniowej wycieczki na nartach backcountry.
Biuro szeryfa hrabstwa Nevada poinformowało w piątek, że powiadomiło Administrację ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Osha), która reguluje bezpieczeństwo w miejscu pracy, o toczącym się dochodzeniu.
„Badamy incydent, aby ustalić, czy wystąpiły jakiekolwiek czynniki, które można uznać za zaniedbanie karne” – powiedział rzecznik biura szeryfa. „Jest zbyt wcześnie, aby wiedzieć, czy zostaną postawione zarzuty karne, ponieważ dochodzenie ma charakter wstępny i jest nadal aktywne. Ostatecznie organem rozstrzygającym w sprawie postawienia jakichkolwiek zarzutów karnych będzie biuro prokuratora okręgowego. „
Lawina, najbardziej śmiercionośna we współczesnej historii Kalifornii, zabiła co najmniej osiem osób, a dziewiąty narciarz nadal jest zaginiony, ale uważa się, że nie żyje.
W wydanym w środę oświadczeniu firma Blackbird Mountain Guides, która zatrudniała przewodników narciarskich prowadzących wyprawę, podała, że trzech pracowników zginęło w wyniku lawiny, a jeden z nich przeżył.
„To była ogromna tragedia i najsmutniejsze wydarzenie, jakiego kiedykolwiek doświadczył nasz zespół” – powiedział w oświadczeniu Zeb Blais, założyciel Blackbird Mountain Guides. „Robimy, co w naszej mocy, aby wesprzeć rodziny, które straciły tak wiele, oraz członków naszego zespołu, którzy stracili cennych przyjaciół i kolegów.
„Nadal wiele się dowiadujemy na temat tego, co się stało. Jest zbyt wcześnie, aby wyciągać wnioski, ale dochodzenie jest w toku” – dodał Blais w środowym oświadczeniu.
Gdy 15 narciarzy wracało z rozpoczętej w niedzielę wyprawy, obowiązywały już ostrzeżenia lawinowe. Zdaniem przewodników górskich Blackbird zdaje się być świadomy niebezpiecznych warunków pogodowych wideo w mediach społecznościowych wysłane w niedzielę.
Podczas środowej konferencji prasowej Shannan Moon, szeryf hrabstwa Nevada, powiedziała, że dochodzenie obejmuje ustalenie, dlaczego wyjazd na narty nie został odwołany.
„To są decyzje, które najwyraźniej podjęła firma przewodnicka” – stwierdził Moon. „Nadal rozmawiamy z nimi na temat czynników decyzyjnych, które podjęli”.
Sześciu z 15 narciarzy przeżyło i zostało uratowanych, w tym czwarty przewodnik. Ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe ofiary lawiny nie zostały jeszcze wydobyte z góry.
„Niekorzystna pogoda w połączeniu z ciągłym zagrożeniem lawinowym utrudnia proces odbudowy”, a oświadczenie wydany w piątek przez biuro szeryfa hrabstwa Nevada. W wydanym w czwartek oświadczeniu stwierdzono, że „do czasu zakończenia misji ratunkowej biuro szeryfa hrabstwa Nevada nie jest w stanie potwierdzić tożsamości, wieku, przynależności ani miast pochodzenia ofiar”.
Członkowie rodziny potwierdzili tożsamość sześć z ośmiu osób który zginął we wtorkowej lawinie. Zidentyfikowane ofiary – Carrie Atkin, Liz Clabaugh, Danielle Keatley, Kate Morse, Caroline Sekar i Kate Vitt – należały do grupy, która często jeździła razem na narty.