Dziadek z Australii Południowej mówi, że czuje się zawiedziony po tym, jak został uderzony w pubie i pozostawiony w szpitalnej poczekalni na prawie dwanaście godzin.
W środę wieczorem Duncan Bruce grał w ósemkę w hotelu Rose and Crown na północnych przedmieściach Adelajdy, kiedy został uderzony pięścią w męskiej toalecie.
„Otworzyłem oczy, żeby zobaczyć, kto to był, a on powiedział: «Teraz się nie śmiejesz, prawda»” – Bruce powiedział 7NEWS.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Powiedział, że to jeden z jego przeciwników i że jest znanym agitatorem w swojej lidze.
„Kamery CCTV pokazują, jak idę do toalety, on rozgląda się i widzi, że nikt tam nie wchodzi, wchodzi za mną i zaraz wychodzi” – powiedział Bruce.
Sanitariusze zabrali wstrząśniętego Bruce’a do szpitala, ale pozostawiono go w poczekalni na prawie 12 godzin.
„Podszedłem do biurka i zapytałem, ile jeszcze czasu o wpół do dziewiątej rano, a on odpowiedział, że przed panem stoi siedem osób” – powiedział Bruce.






Twierdzi też, że policja nie traktuje sprawy poważnie.
„Przesłuchali mnie, a także faceta, który mnie wysmarkał lub uderzył, tchórza, i powiedzieli, że nie zamierzają postawić mu zarzutów” – powiedział Bruce.
„Myślę, że system jest uszkodzony”.
Policja nie wykluczyła, że zarzuty zostaną postawione w przyszłości, ale na razie sprawa została wniesiona.
„Mam 64 lata, nie potrzebuję tego” – powiedział.