Biegacz przebiegł siedem maratonów na siedmiu kontynentach w siedem dni ku pamięci swojego nastoletniego brata.
Bobby White podjął wyczerpujące wyzwanie, pokonując dystans 26,2 (42,2 km) mili ze średnim czasem 5:09:58.
Reklama
Jego młodszy brat Anton miał 15 lat, gdy zmarł w 2004 roku i od tego czasu jego rodzina zebrała ponad 100 000 funtów na rzecz organizacji charytatywnej dla dzieci Glasgow Hospital.
Bobby powiedział Program BBC Scotland News at Seven: „Zwykli ludzie mogą dokonać niezwykłych rzeczy”.
Ojciec dwójki dzieci z Clydebank w West Dunbartonshire sam sfinansował World Marathon Challenge o wartości 49 500 dolarów (36 749 funtów).
Wystrzelony w 2015 r., rozpoczął się od zdalnego lotu w bazie Ultima na Antarktydzie 31 stycznia.
Następnie odbyły się maratony w Kapsztadzie w Republice Południowej Afryki; Perth, Australia; i Dubaj w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Następnie zawodnicy udali się do Madrytu w Hiszpanii na etap europejski, a stamtąd do Fortalezy w Brazylii.
Reklama
Imponujące wyzwanie, w którym wzięło udział mniej niż 250 osób, zakończyło się 6 lutego w Miami w USA.
Ale Bobby (45 l.) ujawnił, że jego przygoda ze zbieraniem funduszy prawie dobiegła końca na Antarktydzie, na wczesnych etapach maratonu, na który czekał najbardziej.
Powiedział: „Moje łydki wyrosły na dystansie od 5 do 6 km i sprawiły mi mnóstwo problemów do tego stopnia, że myślałem, że dojdę do DNF (nie ukończyłem) i prawdopodobnie nie wystartuję w drugim wyścigu.
„W pewnym sensie wszedłem w głębokie, ciemne miejsce.
„Płakałam. Tak wiele w to włożyłam”.
(BBC)
Bobby pomyślał o całym rozgłosie, jaki wywołał przed wyzwaniem, i bał się, że zawiedzie ludzi.
Reklama
Inwestor nieruchomości dodał: „A potem poznałem wielkiego Serge’a. Co za facet!
„Widział mnie na linii startu w Cape Town i płakałem w drodze na dół.
„Do przejścia było 500 m, a on po prostu powiedział: «Widzę, że cierpisz. Będziesz musiał znaleźć siłę, aby to zrobić»”.
Bobby powiedział, że Serge miał podobną motywację, aby wziąć w nim udział i biegał ku pamięci swojego zmarłego syna.
Ta motywująca przemowa skupiła jego umysł i zainspirowała go do pokonania bariery bólu w pozostałych sześciu wyścigach.
Bobby powiedział, że najważniejszymi wydarzeniami po drodze było przekroczenie granicy z rodziną w Australii i ukończenie maratonu w Madrycie, który był jego ulubionym biegiem w tygodniu.
Reklama
W ciągu siedmiu dni przebiegł 295 km i spędził w powietrzu około 68 godzin.
Edycję 2026 ukończyło 51 uczestników, którzy musieli zmagać się z temperaturami wahającymi się od -10°C (14°F) do 30°C (86°F).
Bobby miał około dwudziestu lat, kiedy stracił brata Antona na niezdiagnozowaną chorobę serca.
Biegacz powiedział: „Miał 15 lat i dopiero rozpoczynał dobrą część swojego życia.
„Był najlepszym małym braciszkiem na świecie.
„Smutek trwa do dziś. To trudne”.
Gdy rodzina pogodziła się z druzgocącą stratą, otrzymała wsparcie od ówczesnej organizacji charytatywnej dla dzieci Yorkhill, obecnie organizacji charytatywnej dla dzieci Glasgow Hospital.
Reklama
Bobby powiedział: „Chciałem spłacić darowiznę organizacji charytatywnej i od tego czasu zbieramy fundusze”.
Brał już udział w maratonach, ale czuł, że musi się postarać, aby sprostać swojemu najnowszemu wyzwaniu.
Bobby powiedział: „Tym razem naprawdę chciałem w pełni zaangażować się w coś wielkiego”.
„Dla mnie osobiście jeden maraton nie wystarczył.
„To w zupełności wystarczy dla kogokolwiek innego i jest to duże osiągnięcie.
„Po prostu wiedziałem, że mam w sobie więcej”.
Biegacz zebrał dotychczas ponad 32 000 funtów za pośrednictwem swojej strony JustGiving.
Bobby dodał: „Widziałem na własne oczy, jaką różnicę to przyniesie i jestem bardzo dumny, że mogłem tego dokonać”.
Reklama
Kirsten Watson, dyrektor naczelna Glasgow Children’s Hospital Charity, powiedziała, że jest wdzięczna za ciągłe wsparcie.
Dodała: „Ukończenie World Marathon Challenge to monumentalne osiągnięcie i nie mieliśmy wątpliwości, że Bobby będzie miał siłę i serce, aby dotrzeć do mety.
„Fundusze, które przez lata rodzina White hojnie zbierała ku pamięci Antona na rzecz organizacji charytatywnej, zmieniły życie dzieci przebywających w szpitalu”.