BENGALURU: Półfinał Ranji Trophy rozegrany pomiędzy Karnataką a Uttarakhand na stadionie Ekana Cricket Stadium w stolicy Uttar Pradesh, Lucknow, odbył się w tym tygodniu przed w większości pustymi trybunami. Dla kontrastu stadion Kalyani, około 55 km od Kalkuty, był wypełniony hałaśliwą publicznością, która wspierała Bengal i ostatecznych finalistów, Dżammu i Kaszmir, w drugim półfinale.
Kontrast podkreśla prawdę, która często jest pomijana. W ośrodkach metropolitalnych, w których regularnie odbywają się międzynarodowe mecze i IPL, nawet gwiazdorskie konkursy Ranji mają trudności z wzbudzeniem zainteresowania. Ale przenieś to samo urządzenie do miasta poziomu 2 lub 3, a energia się zmieni. Trwający Puchar Świata ICC T20 i niedostępność stadionu M Chinnaswamy okazały się błogosławieństwem, ponieważ Hubballi było gospodarzem swojego pierwszego finału Ranji Trophy.
Przeszłość jest dowodem miłości do gry poza metrem.
Finał Ranji Trophy rozegrany w latach 1996–1997 na stadionie Captain Roop Singh — pierwszy w kraju dzień-nocny mecz pierwszej klasy — przyciągnął ogromne tłumy, mimo że gospodarze Madhya Pradesh nie wystąpili w starciu na szczycie. Mumbai wywalczył tytuł dzięki przewadze nad Delhi w pierwszej rundzie, ale to, co pozostało, to przytłaczająca reakcja opinii publicznej.
Przez lata mniejsze miasta zajmowały się krajowym krykietem z pasją, która często wymyka się większym miastom. Oczekuje się, że tendencja ta się utrzyma, gdy rozpoczynający się we wtorek na stadionie KSCA Rajnagar mecz Karnataka będzie gospodarzem Dżammu i Kaszmir. Ostatni raz miasto drugiej ligi w Karnatace zorganizowało finał Ranji w latach 2009–2010 w Mysuru, gdzie Mumbai, prowadzony przez Wasima Jaffera, wyprzedził Karnatakę sześcioma runami i po ekscytującym finiszu. Trybuny były wypełnione po brzegi, a niektórzy fani oglądali wydarzenie nawet z wierzchołków drzew poza ziemią.
Były indyjski zawodnik Javagal Srinath, który doskonalił swoje umiejętności w Mysuru, wierzy, że przeniesienie krajowych meczów namiotowych do mniejszych ośrodków ma wpływ na transformację.
„To świetny pomysł, aby zorganizować finał Ranji Trophy w mieście drugiej lub trzeciej ligi, ponieważ całe pokolenie czerpie z tego inspirację. Entuzjazm w takich miejscach jest niezrównany. Nie mam nic przeciwko większym miastom, ale sposób, w jaki tamtejsi ludzie odbierają krajowy krykiet, blednie w porównaniu z mniejszymi miastami „- powiedział Srinath.
Podkreślił wpływ na początkujących krykieta. „Początkujący gracze z mniejszych miast mają ograniczony kontakt z krykietem na najwyższym poziomie, dlatego niezwykle cenią mecze krajowe. Kontakt z każdym sportem odbywa się poprzez graczy. Oglądanie, jak ich idole reprezentują państwo, budzi wiarę. Jeśli młodzieniec z Mysuru zobaczy, że ktoś z jego regionu odniósł sukces, wzmacnia to jego wiarę, że może zrobić to samo. „
Powtarzając to zdanie, były krykiecista z Karnataki, Avinash Vaidya, który wystąpił w 46 meczach pierwszej klasy i 25 meczach z listy A, przypomniał sobie, jak obserwowanie takich niezłomnych graczy, jak GR Vishwanath, Roger Binny i Syed Kirmani podczas lokalnych turniejów w Hubballi ukształtowało jego ambicje.
„Ludzie spragnieni oglądania uznanych krykieta postrzegają to jako bramę do obserwacji gwiazd. Wielu nie może sobie pozwolić na podróż do Bengaluru na mecze IPL lub międzynarodowe. Dlatego niezbędne jest zabranie im krajowego krykieta” – powiedziała Vaidya.
„Jako 15-letni zawodnik grający na poziomie klubowym gra przeciwko znakomitym zawodnikom reprezentującym swoje instytucje odmieniła moje życie” – dodał były bramkarz.
W mniejszych miastach nic nie jest oczywiste – nawet Trofeum Ranji. I być może dlatego krajowy krykiet często znajduje swoich najbardziej oddanych fanów w tych częściach kraju.