Andersona Coopera postanawia odejść z najbardziej prestiżowego programu informacyjnego telewizji 60 minut. Stephen Colbert umieszcza w YouTube swój wywiad z wschodzącym politykiem Partii Demokratycznej zamiast własnego wieczornego programu. Prezenterka wieczornych wiadomości CBS przedstawia mylącą wersję ekskluzywnych raportów tej sieci na temat aresztowań w Ice. A producentka wiadomości pisze pożegnalny list do swoich kolegów z CBS News obwiniając utratę niezależności redakcyjnej.
Jeśli połączysz kropki, obraz tego, co dzieje się w CBS, stanie się aż nazbyt wyraźny. Obraz ten staje się jeszcze wyraźniejszy, gdy przypomnimy sobie podstawowy czynnik: spółkę-matkę sieci próbując zawrzeć duży kontrakt komercyjny i potrzebuje pomocy administracji Trumpa, aby doprowadzić go do mety.
„Przechwytywanie mediów” to nazwa, którą Victor Pickard, badacz z Uniwersytetu Pensylwanii, nadaje temu, co widzimy, rozgrywające się na naszych oczach.
To, co dzieje się w CBS i gdzie indziej, „nie jest pojedynczym załamaniem”, Pickard pisze w nowej analizie.
To cała kaskada warstw – własność mediów, kontrola i struktura rynku – które „zagrażają naszym systemom informacyjnym i komunikacyjnym, naszym swobodom wynikającym z Pierwszej Poprawki oraz naszej demokracji”.
w CBS sytuacji bezpośrednia motywacja jest łatwa do zrozumienia. Spółka-matka sieci, Paramount Skydance, chce kupić Warner Brothers Discovery, które jest także właścicielem CNN – jednego z ulubionych worków treningowych Donalda Trumpa i organizacji informacyjnej, którą chciałby, aby obrała ten sam zwrot w prawo co CBS.
Paramount Skydance jest prowadzone przez Davida Ellisona, syna Larry’ego Ellisona, kumpla Trumpa i jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Ich wysiłki są nieco sprzeczne z planem Warner Brothers Discovery opowiada się za konkurencyjną ofertą z Netflixa.
Ale Ellisonowie się nie poddali i mają po swojej stronie kilku wpływowych przyjaciół, ponieważ każda transakcja może wymagać zgody FCC. Mianowany przez Trumpa przewodniczący FCC, Brendan Carr, okazał się zwierzęciem politycznym, a nie bezstronnym i nastawionym na społeczeństwo przywódcą, jakiego wymaga ta kluczowa rola.
Wiele z tego, co wydarzyło się w CBS – lekceważące traktowanie Colberta i przesunięcie działu wiadomości w prawo – to sposoby na zasygnalizowanie, że Ellisonowie są więcej niż chętni do służenia interesom Trumpa.
Jeśli Paramount Skydance faktycznie przejmie kontrolę nad CNN, Cooper – jedna z najważniejszych twarzy sieci kablowej – może odkryć, że śledzą go kłopoty. (Publicznie Cooper, który pracował dla CNN i 60 Minutes w nietypowy sposób, mówi, że chce spędzać więcej czasu ze swoimi dziećmi, ale jest też podobno niezadowolony z kierunku programu pod kierownictwem redaktora CBS News Bari Weissa, który podlega bezpośrednio Davidowi Ellisonowi.)
Jeśli chodzi o Colberta, nie ukrywał on swojego stanowiska, nie tylko w zeszłym tygodniu, kiedy podczas jego wywiadu z prawodawcą Partii Demokratycznej w Teksasie natrafiono na blokady w sieci wewnętrznej.
Kilka miesięcy temu, po tym jak stacja CBS rozstrzygnęła niepoważny pozew wniesiony przez Trumpa w zeszłym roku, Colbert – na antenie – określił tę ugodę jako „duża, gruba łapówkaNiedługo potem sieć zdecydowała nie proponować mu kolejnego kontraktu.
To wszystko jest żywym przykładem niepokojącego problemu amerykańskich mediów. W miarę jak firmy medialne stają się coraz bardziej skonsolidowane i coraz bardziej znajdują się w rękach najbogatszych Amerykanów, priorytety zmieniają się radykalnie. Niezależność redakcyjna słabnie; rośnie autocenzura.
Domino kapitulacji wydaje się przewracać dobrowolnie.
„Rząd nie musi nikogo formalnie cenzurować” napisał Parker Molloy w swoim biuletynie The Present Age. „Wystarczy stworzyć wystarczającą liczbę gróźb, aby korporacje zaczęły się cenzurować”.
Nic więc dziwnego w prezentacji Badania CBS News w sprawie imigrantów aresztowanych przez ICE, prezenter wieczornych wiadomości tej stacji, Tony Dokoupil, na początku tego miesiąca zmienił pierwotne doniesienia, aby podkreślić przestępstwa – nie żeby tak niewiele przestępstw miało charakter brutalny. Przecież byłoby to sprzeczne z tym, jak Trump przedstawiał imigrantów aresztowanych przez ICE jako gwałcicieli i morderców. (Z raportów wynika, że liczba przypadków jazdy pod wpływem, czyli jazdy pod wpływem, znacznie przewyższa liczbę zabójstw i napaści na tle seksualnym).
I nic dziwnego, że opuszczając stację dziennikarka Alicia Hastey ubolewała, że historie coraz częściej „ocenia się nie tylko pod kątem ich wartości dziennikarskiej, ale także tego, czy odpowiadają one zmieniającemu się zestawowi oczekiwań ideologicznych”.
Słyszałem, że faszyzm opisywany jest jako niebezpieczne połączenie władzy państwowej i władzy korporacji. I oto jesteśmy.
Z upolitycznioną FCC, egoistycznym prezydentem otoczonym bezdusznymi lokajami i szefami mediów korporacyjnych próbującymi chronić interesy komercyjne, jesteśmy daleko na tej drodze.
Wycofanie go oznacza poważną reformę polityki. Na początek oznaczałoby to rygorystyczne ograniczenia konsolidacji mediów, wsparcie dla niezależnego dziennikarstwa lokalnego i prawdziwie bezpartyjną FCC.
W tej chwili jest to mało prawdopodobne, ponieważ reformą powinni kierować ci, którzy rozumieją, że dziennikarstwo ma służyć społeczeństwu, a nie pomagać bogatym i wpływowym w zakupie kolejnych jachtów.