LAS VEGAS — Przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich pisałem o dziwaczności, jaka wyniknie z sytuacji, gdy członkowie Vegas Golden Knights będą musieli rywalizować ze sobą we Włoszech.
Jednak na jeden mecz w turnieju hokeja mężczyzn dziwność zeszła na bok, zastąpiona dumą i, do pewnego stopnia, przechwalaniem się w szatni T-Mobile Arena.
To Mitch Marner, Mark Stone i Shea Theodore wraz z trenerem Brucem Cassidym zmierzyli się z Jackiem Eichelem i Noahem Hanifinem w niedzielny poranek. To USA kontra Kanada. To mecz o złoty medal i tylko jedna drużyna wyjdzie z lodowiska Milano Santagiulia Arena szczęśliwa.
Wszystkich pięciu zawodników przyczyniło się do dotychczasowych sukcesów swoich drużyn na tych igrzyskach olimpijskich. Marner był bohaterem, który strzelił ważnego gola w zwycięstwie Kanady po dogrywce nad Czechami, co oznaczało, że kolega z drużyny VGK, Tomas Hertl, wracał do Vegas. Stone był genialny, jak jesteśmy przyzwyczajeni oglądać jego inteligentną grę, jeżdżąc na łyżwach z Marnerem, a najpierw Sidneyem Crosbym, a następnie byłym Złotym Rycerzem Nickiem Suzuki. Theodore strzelił w piątek remisowego gola z Finlandią, przygotowując grunt pod bohaterską postawę Nathana MacKinnona w ostatniej minucie, która zapewniła Kanadzie awans do meczu o złoty medal.
Eichel skupiał się na braciach Tkachuk od pierwszego wznowienia turnieju i był jednym z liderów Mike’a Sullivana. W piątkowym meczu przeciwko Słowacji Eichel strzelił gola i asystował, pomocnik podał bez spojrzenia do Tage Thompsona, który jednokrotnie strzelił gola do domu i dał USA prowadzenie 2:0 pod koniec pierwszej kwarty. Przed niedzielnym meczem o złoty medal Eichel ma dwa gole i cztery asysty. Z sześcioma punktami ustępuje tylko obrońcy Quinnowi Hughesowi, który prowadzi Amerykanów z siedmioma punktami, z których największym jest zwycięstwo w meczu dogrywkowym przeciwko Szwecji, które pomogło drużynie USA uniknąć eliminacji.
Hanifina? W składzie znalazł się jako wahadłowy obrońca. Jednak będąc na zewnątrz, był w stanie wnieść swój wkład. Mimo że nie zapisał ważnych minut, zdobył gola i kilka asyst.
Tym samym chłopaki z Vegas zasłużyli sobie na miejsce na igrzyskach olimpijskich. Dyrektor generalny Kelly McCrimmon musi rozegrać jeszcze jeden mecz i mieć nadzieję, że nikt nie odniesie poważnych obrażeń. Do tej pory wszystkim ośmiu uczestnikom Olimpiady Złotych Rycerzy udało się uniknąć szpitala lub czegoś gorszego – jak miało to miejsce w przypadku Kevina Fiali z drużyny Kings, którego sezon zakończył się złamaniem nogi podczas gry dla Szwajcarii.
Ale dla wszystkich było to wspaniałe przeżycie. Tomas Hertl spisał się dobrze w reprezentacji Czech, choć w pięciu meczach nie strzelił gola i zanotował tylko jedną asystę. Akira Schmid zagrał dla Szwajcara w jednym meczu. Na jego nieszczęście był to mecz z Kanadą, w którym w swoim debiucie olimpijskim puścił pięć bramek i przegrał.
Mieli okazję poznać sportowców z własnego kraju, a także innych zawodników. Muszą brać udział w innych wydarzeniach. Poznali Mediolan – Kanadyjczycy pojechali metrem w mieście, czego z pewnością nie planowali.
Ale ostatecznie chodzi o biznes. W niedzielę chodzi przede wszystkim o to, by zostać ostatnią drużyną, która przetrwa. Kanadyjczycy chcą powtórzyć wrażenie z zeszłego roku, kiedy zwyciężyli w Pucharze Czterech Narodów. Amerykanie, którzy ostatni raz zdobyli złoto olimpijskie w 1980 r. – wszyscy znacie tę historię – chcą dokończyć misję i zemścić się za porażkę z Kanadą rok temu.
Za kilka dni wszyscy wrócą do Las Vegas, aby przygotować się na ostatni atak sezonu NHL. Jeśli zapomniałeś, Golden Knights mają czteropunktową przewagę w dywizji Pacyfiku, a do rozegrania pozostało 25 meczów. Zawodnicy, którzy nie rywalizują we Włoszech, wracają na lód w City National Arena, przygotowując się do czwartkowego wznowienia sezonu w Los Angeles przeciwko Kings.
Na razie jednak skupiamy się na pięciu zawodnikach, którzy nadal rywalizują we Włoszech. Będziesz musiał wstać wcześnie w niedzielę, aby zobaczyć, jak się rozwinie. Puck drop jest o 5 rano. A jeśli dopiero wracasz po długiej nocy, po prostu wypij filiżankę kawy i nie spaj jeszcze kilka godzin. Okazuje się, że warto.