Pokonując Houston na własnym boisku, czego dokonała tylko jedna inna szkoła z Wielkiej 12 w ciągu trzech sezonów, Arizona mocno kontroluje wyścig o tytuł konferencji w sezonie zasadniczym. Wildcats mają przewagę w tabeli na cztery przed końcem i utrzymają remis nad Cougars.

„Ustawiliśmy się w odpowiedniej pozycji, teraz musisz to wykorzystać” – trener UA Tommy’ego Lloyda powiedział po tym, jak jego zespół odniósł trzecie zwycięstwo nad przeciwnikiem z czołowej trójki, co stanowi pierwszą szkołę, która dokonała tego w sezonie zasadniczym od czasu Kansas w sezonie 2011-12. „Jestem pewien, że to zwycięstwo nie wygląda źle w naszym CV, jeśli chodzi o rozstawienie i masz nadzieję na pojedynki w turnieju. Ale w żadnym wypadku to zwycięstwo niczego nie gwarantuje.”

Reklama

Nasze podsumowanie gry można znaleźć Tutaj. Poniżej znajduje się skrzydło Lloyda i studenta pierwszego roku Iwan Charczenkow powiedział potem:

O zwycięstwie w Houston: „Dla nas zdobycie szczytu wiele znaczy, ale wciąż mamy przed sobą dłuższą drogę, więc musimy się upewnić, że jesteśmy zamknięci i przygotowani, aby iść dalej. I tak się stanie. Ale to po prostu wspaniały dzień dla naszego programu. „

O walce z Kelvinem Sampsonem: „Zwykle nie mówię o sobie. Nie wiem, jak zakończy się moja kariera trenerska, ale wiem jedno: stanę się lepszym trenerem po trenowaniu z Kelvinem Sampsonem. Na sto procent. Patrzysz na trenerów, którzy wyznaczają standardy w pewnych obszarach i dla mnie on jest jednym z nich. To, czego dokonał w tym programie tutaj, było niesamowite. Rodzaj biegu, jaki tutaj wykonujecie, przypomina mi, skąd przyszedłem Chodziłem do tej małej starej szkoły o nazwie Gonzaga, nikt tak naprawdę nie wierzył, ale mieli świetnego trenera, tak jak ty. Główny trener w Gonzaga i główny trener w Houston chcieli, aby te programy były elitarne i to jest dla mnie naprawdę inspirujące.

O lepszym planie gry przeciwko Houston niż podczas poprzednich spotkań: „Zawsze grasz przeciwko ludziom, tym częściej grasz przeciwko nim, ale drużyny różnią się z roku na rok. Ich program ma swoją tożsamość, a nasz program ma tożsamość, i musisz dowiedzieć się, czy te tożsamości kolidują ze sobą, czy musisz wprowadzić jakieś zmiany. Myślałem, że dzisiaj dokonaliśmy pewnych zmian, coś w rodzaju tego, jak się poruszaliśmy i trochę rozstawiliśmy piłkę. Pomyślałem, że złagodziło to część presji i dało nam trochę przestrzeni, której może nie mieliśmy wcześniej. Dobra robota ze strony naszego sztabu trenerskiego przy dostosowaniu się. Ale dalej tym samym rozdaniem, które chcesz powiedzieć, Houston zasługuje na uznanie, ponieważ jeśli potrafisz dostosować program taki jak Arizona, jest to najwyższy znak szacunku, a my ich szanujemy”.

Reklama

W swojej wiadomości do zespołu po porażce 2 z rzędu w zeszłym tygodniu: „Przesłanie było proste: wygrywanie. Wróć do zwycięskich rzeczy i rzeczy, które napędzają zwycięstwo. Nie nastawiaj się na wyniki, skup się na procesie. Chcieliśmy po prostu wrócić do naszych nawyków i tego, co napędza wygrywanie. Musieliśmy po prostu zmienić trochę sposób, w jaki gramy w ostatnich kilku meczach. Mamy kilku naprawdę dobrych graczy, którzy obecnie nie grają, więc ci goście, którzy nie grają, dokonali świetnych zmian i znaleźli sposób na zwycięstwo. „

O skupieniu: „Przegrywasz tę trudną grę w Kansas, przegrywasz trudną grę u siebie z Texas Tech, a twoją nagrodą jest to, że w następnym tygodniu masz BYU i Houston. Na tej konferencji sytuacja może bardzo szybko wymknąć się spod kontroli. To, że udało nam się naprawić statek, wiele mówi o tym zespole. „

O zatrzymaniu strażników Houston: „Nie przepadam za analityką, ale pod względem analitycznym my i Houston jesteśmy dosłownie we wszystkim jak łeb w łeb. Jesteśmy też dobrą drużyną w defensywie. Nasi trenerzy ułożyli dobry plan, mamy dobrych zawodników, a gracze wyszli na boisko i wykonali go z przekonaniem. Było kilka momentów w meczu, kiedy byłeś w drodze, a oni oddali jeden lub dwa strzały, a to wszystko pękało, a ty pomyślałeś: Uff. Takie jest życie na trasie Czasami mamy kilka przerw i tak się dzieje. Kiedy graliśmy u siebie z Texas Tech, mieliśmy kilka takich sytuacji, stary, zwykle nam się to zdarza. Czasem po prostu trzeba się ruszać.

O tym, jak to zwycięstwo pomaga Arizonie: „Taka gra daje kopa na wiele sposobów. Numer jeden to pewność siebie, wiara i wola znalezienia sposobu. Dzięki temu pozostajesz w walce o mistrzostwo konferencji, co jest oczywiście ważne. Jestem pewien, że to zwycięstwo nie wygląda źle w naszym CV, jeśli chodzi o rozstawienie i masz nadzieję na pojedynki w turnieju. W żadnym wypadku to zwycięstwo niczego nie gwarantuje.”

Reklama

O Anthonym Dell’Orso: „Delly, to spitfire. Nie wiem, ilu z was zna Australijczyków, ale ma kilku, wiecie co z nimi. Ma trochę tego i przez dłuższy czas nie szło mu po jego myśli, więc wytrzymał. Nasi ludzie trzymali się z nim, a nasi pracownicy trzymali się z nim, a ja właśnie powiedziałem Delly’emu, poczekaj, to nadchodzi. Jeśli będziemy musieli wprowadzić pewne poprawki, zobaczymy, czy uda nam się je rozgryźć odpadnie, ale ufamy wam i wierzymy w was i nie widzę żadnego scenariusza, w którym nie dostaniecie szans. Nasze media były trochę zaniepokojone w domu, więc ciągle im powtarzałem, chłopaki, że Delly będzie w najlepszej formie, kiedy będziemy go potrzebować w najlepszej formie. Myślę, że widzieliście to w dwóch ostatnich meczach.

W zwycięskiej serii 12:0: „Nie zdawałem sobie sprawy, że prowadziliśmy 12:0. Próbowałem po prostu zarządzać posiadaniem piłki przez posiadanie. Myślę, że mam pamięć jak złota rybka. Było kilka rzeczy, w których odnieśliśmy sukces w ofensywie, więc wracaliśmy do nich jeden po drugim i nie zawsze to robię, ale dzisiaj tak się stało. To był dobry sposób na kontrolowanie gry przez cały odcinek.”

O strzelaniu z rzutów wolnych: „Nasi chłopcy na początku nie wykorzystali kilku rzutów wolnych, czego prawdopodobnie żałowaliśmy, ale większość z nich wykonaliśmy późno, co pozwoliło nam trzymać ich na dystans”.

O swojej tradycji otwierania coli (lub coli zero) przed wykonaniem pressera po meczu: „Przez długi czas pracowałem dla Marka Few i on zwykł nazywać to fajnym wieczorem. Uwielbiamy te popołudniowe mecze, bo dużo w nie wkładasz, a reszta wieczoru jest naprawdę fajna. Niezależnie od tego, czy jesteś w trasie, czy w domu i spędzasz czas z rodziną. Wszyscy jesteście fanami lub mediami, jestem pewien, że macie w sobie małego fana, dlatego to robicie. Ale my, trenerzy, wkładamy w to wszystko, co mamy mecz, więc kiedy możesz cieszyć się wspaniałymi chwilami, jest to naprawdę wyjątkowe. Ale powiem też to, wielu z nas, trenerów, czuje się trochę chory. Przegrywasz kilka meczów i prawdopodobnie radzisz sobie dobrze, ponieważ możesz przemyśleć pewne sprawy, a nie ma nic fajniejszego niż zaakceptowanie wyzwania, gdy sprawy stają się trudne i próba pomocy swojej grupie w rozwiązywaniu problemów. Naprawdę jest to prawdopodobnie najprzyjemniejszy coaching, nawet jeśli wiąże się z odrobiną bólu.

Reklama

O rękawicy Wielkiej 12: „Mamy napięty harmonogram. Mamy mecz w Baylor, a potem nie wiem, jaka jest kolejność, Kansas i Iowa u siebie, w sobotę/poniedziałek, a potem musimy jechać do Kolorado. Powiedziałem naszym chłopakom, że oczywiście chcemy wygrać Wielką Dwunastkę, ale to, co jest naprawdę fajne w byciu w Wielkiej Dwunastce, to to, że możesz zająć drugie lub trzecie miejsce w konferencji i mimo to zdobyć mistrzostwo kraju. Konferencja jest tak mocna. Włożyliśmy w to siebie. pozycję, aby zająć pozycję, teraz musisz to wykorzystać, zaczniemy dziś wieczorem od przygotowań do Baylor, to jest nasze zadanie, teraz przechodzimy od tego i przygotowujemy się do Baylora, próbujemy zagoić nasze ranne ciała i znaleźć sposób na trudne zwycięstwo na drodze w trudnych warunkach.

Charczenkow o odbiciu się od 2 porażek: „Zwycięstwo w meczu jest w każdym przypadku całkiem niezłe, szczególnie na konferencji Wielkiej 12. Wiedzieliśmy, że Houston to dla nas trudny pojedynek, zwłaszcza, że ​​byliśmy trochę poturbowani. A dwie porażki nie smakowały mi w ustach, więc po prostu to rozpracowaliśmy, walczyliśmy, wymyśliliśmy to i wyszliśmy na prowadzenie. „

O zwycięstwie na trasie: „Uwielbiam grać w trudnych warunkach, w domu lub na trasie. Szczególnie na trasie jest miło, ponieważ po meczu wszyscy kibice po prostu wychodzą, na siłowni robi się naprawdę cicho i wiesz, że dobrze wykonałeś swoją pracę. Koniec z rozmowami. Oczywiście, że powrót do domu lub pójście na kolejny mecz, kiedy chcesz to zrobić, daje satysfakcję. „

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj