NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Niektórzy analitycy twierdzą, że masowa ekspansja militarna, handlowa, islamska dyplomacja i edukacja w Afryce podważa cele Stanów Zjednoczonych, ponieważ Ankara czerpie korzyści z wojen i konfliktów na kontynencie.
Eksperci twierdzą, że sprzedaż sprzętu wojskowego przez Turcję wydaje się opierać na maksymalizacji zysków, bez obawy o wpływ sprzedawanej broni na równowagę sił, szczególnie na obszarach dżihadystów, takich jak Sahel.
Ostatnio wiele raportów twierdziło, że tureckie firmy sprzedały drony wojskowe obu stronom w ciągu 3 lat konflikt w Sudanie.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i prezydent Nigerii Bola Ahmed Tinubu podają sobie ręce po wspólnej konferencji prasowej w Ankarze, Turcja, 27 stycznia 2026 r. (Ercin Erturk/Anadolu za pośrednictwem Getty Images)
„Turcja tak naprawdę czerpie korzyści z wszystkich tych konfliktów w Sudanie, Etiopii i Somalii, aby wzmocnić swoją obecność wojskową oraz zaangażowanie dyplomatyczne i gospodarcze” – powiedział w zeszłym tygodniu analityk ds. Turcji Gönül Tol na seminarium American Enterprise Institute w Waszyngtonie. Tol, założyciel i dyrektor programu dla Turcji w Instytucie Bliskiego Wschodu, dodał, że kraj ten jest „jednym z czołowych dostawców broni dla Afryki. Zatem jeśli będzie większy chaos, to tylko pomoże Erdoganowi wzmocnić swoje ręce”.
Prezydent Recep Tayyip Erdogan oświadczył w październiku, że całkowity wolumen handlu z kontynentem afrykańskim wzrósł z 5,4 miliarda dolarów w 2003 r. do 41 miliardów dolarów w 2024 r. Na forum biznesowo-gospodarczym w Stambule powiedział, że wspierany przez państwo przewoźnik Turkish Airlines dosłownie toruje sobie drogę do Kraje afrykańskie dla tureckich firm, oferujących obecnie loty do 64 miejsc w Afryce.
Erdogan powiedział na forum, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat „rozwinęliśmy nasze stosunki ramię w ramię, ramię w ramię i, co najważniejsze, serce w serce, do poziomu, którego nawet nie można sobie wyobrazić”.

Somalijczycy świętują zwycięstwo tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana po zwycięstwie w drugiej turze wyborów prezydenckich podczas uroczystości zorganizowanych przez rząd w Mogadiszu, 29 maja 2023 r. (Hassan Ali Elmi AFP/zdjęcia za pośrednictwem Getty)
Sprzedaż dronów walczącym partnerom Sudanu jedynie przedłuży wojnę, co jest bezpośrednio sprzeczne z polityką USA. Zaledwie w zeszłym miesiącu rzecznik Departamentu Stanu powiedział Fox News Digital, że „Stany Zjednoczone współpracują z sojusznikami i innymi podmiotami, aby położyć kres zewnętrznemu wsparciu wojskowemu dla stron, które podsyca przemoc”.
ROSNĄCE ZAGROŻENIA ISIS DLA NAS OJCZYZNA WYPROWADZA NALOTY AFRICOM NA TERRORYSTÓW W SOMALII
„Tureckie drony, reklamowane jako opłacalne i charakteryzujące się niskim współczynnikiem tarcia alternatywy dla systemów amerykańskich i europejskich, rozprzestrzeniły się w afrykańskich strefach konfliktu” – powiedziała Fox News Digital Mariam Wahba, analityk ds. badań w Fundacji Obrony Demokracji.
„Doniesienia o tym, że tureckie firmy dostarczały drony zarówno sudańskim (rządowym) siłom zbrojnym, jak i Siłom Szybkiego Wsparcia (przeciwnej milicji w konflikcie) podkreślają transakcyjne podejście Ankary: dostęp i wpływy mają pierwszeństwo przed stabilnością, ochroną ludności cywilnej czy dostosowaniem się do celów polityki Zachodu” – stwierdziła.

Bezzałogowy statek powietrzny (UAV) Bayraktar Akinci zostaje zebrany jako flota w Centrum szkolenia i testów lotniczych w Stambule w Turcji, 5 lipca 2022 r. ((Zdjęcie: BAYKAR/Handout/Agencja Anadolu za pośrednictwem Getty Images))
W raporcie FDD z 2025 r. Sinan Siddi, starszy pracownik i dyrektor programu dla Turcji w tej organizacji, napisał: „Transakcja między Baykarem a SAF jest warta 120 milionów dolarów, w wyniku której sprzedaje się sześć dronów TB2, trzy naziemne stacje kontroli i 600 głowic bojowych”. Siddi twierdził, że do transakcji doszło po nałożeniu przez Stany Zjednoczone sankcji na taką sprzedaż.
Chociaż twierdzi się również, że tureckie drony zostały sprzedane sudańskiej milicji RSF, według doniesień firma, która była w to zaangażowana, publicznie zaprzeczyła dokonaniu sprzedaży. Firma nie odpowiedziała na prośbę Fox News Digital o komentarz.
Rzecznik Departamentu Stanu zapytany przez Fox News Digital o zarzuty powiedział: „Kierujemy Pana do rządu Turcji w celu uzyskania komentarza w sprawie doniesień dotyczących jakichkolwiek tureckich firm działających w Sudanie”.
Fox News Digital skontaktował się z nami rząd turecki ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Lot Turkish Airlines przylatuje do Mogadiszu w październiku 2022 r. (Sally Hayden/SOPA Images/LightRocket za pośrednictwem Getty Images)
Według doniesień dron TB2 sprzedany rządowi Sudanu jest produkowany przez firmę, której właścicielem jest zięć tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Eksperci twierdzą, że TB2 kosztuje jedną szóstą ceny amerykańskiego drona Reaper. Fox News Digital skontaktował się z firmą, ale nie otrzymał odpowiedzi.
Forum Obrony Afryki przy Dowództwie Afryki USA niedawno poinformowało, że „zazwyczaj kosztuje to od 2 do 5 milionów dolarów na samolot, chociaż całe pakiety systemów – w tym naziemne stacje kontroli, systemy łączności i szkolenia – często kosztują znacznie więcej, czasami osiągając 5–15 milionów dolarów na system, w zależności od kontraktu. TB2 jest uznawany za wysoką efektywność kosztową, a koszty operacyjne szacowane są na zaledwie kilkaset dolarów na godzinę”.
Szczególnie w afrykańskim regionie Sahelu Wahba z FDD stwierdziła, że Turcja próbuje powrócić do zasad swojego Imperium Osmańskiego, które rządziło przez stulecia i promowało kulturę imponujących kalifatów – obszarów, gdzie rygorystycznie egzekwowane jest prawo islamskie.
Wahba powiedział: „Ogólnie rzecz biorąc, jest to niepokojący rozwój sytuacji, który może podważyć interesy USA. Oprócz wspierania ruchów islamistycznych, takich jak Hamas i Bractwo Muzułmańskie, co nie wróży dobrze ich orientacji ideologicznej, Ankara realizuje neoosmański polityka zagraniczna nabiera to już konkretnych kształtów w niektórych częściach Afryki”.
„Sprzedaż broni przez Turcję w Afryce najlepiej jest rozumieć” – powiedział Siddi z FDD Fox News Digital – „nie jako transakcje handlowe ad hoc, ale jako przemyślaną strategię mającą na celu rozszerzenie politycznego, wojskowego i gospodarczego zasięgu Ankary na kontynencie, z którym coraz częściej rywalizują mocarstwa światowe i średnie”.

Prezydent Gambii Adama Barrow (po lewej) wita prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana (po prawej) w Bandżulu w Gambii, poniedziałek, 27 stycznia 2020 r. Erdogan przebywa w Gambii z podróżą po Afryce obejmującą trzy narody. (Prezydencja turecka za pośrednictwem AP, Pool)
Powiedział: „Eksportując drony, broń strzelecką i usługi bezpieczeństwa do niestabilnych państw, takich jak Sudan… rząd Erdogana pozycjonuje Turcję jako tanią i spełniającą niskie warunki alternatywę dla partnerów zachodnich, jednocześnie otwierając nowe rynki dla jej szybko rozwijającego się przemysłu obronnego. Celem tych transferów broni jest zdobycie dźwigni dyplomatycznej, zabezpieczenie dostępu do portów, baz i kontraktów oraz kultywowanie relacji klientów z reżimami i bojówkami, które mogą wspierać regionalne ambicje Turcji”.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
Liczba ambasad Turcji działających w Afryce gwałtownie wzrosła z 12 w 2002 r. do 44 obecnie. Wahba stwierdził, że 64 kierunki w Afryce, do których latają Turkish Airlines, to przydatny wskaźnik. „Jako przewoźnik wspierany przez państwo, jego szybka ekspansja bezpośrednich tras do afrykańskich stolic odzwierciedla priorytety dyplomatyczne i bezpieczeństwa Turcji. Linia lotnicza funkcjonuje jako siłę miękką i czynnik dostępu dla szerszego programu Ankary”.
Wahba stwierdził, że wszystko to powinno mieć znaczenie dla Waszyngtonu, „ponieważ model Ankary w coraz większym stopniu konkuruje z priorytetami USA w zakresie łagodzenia konfliktu i stabilności, a w wielu przypadkach bezpośrednio je podważa”.