Władimir Putin już wywołał trzecią wojnę światową – ostrzegł prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, podkreślając, że jedynym sposobem na powstrzymanie go jest przytłaczająca presja militarna i gospodarcza.

W weekendowym wywiadzie w siedzibie władz centralnych w Kijowie Zełenski odrzucił wezwania skierowane do swojego kraju oddać zajętą ​​ziemię w zamian za pokój, argumentując, że ambicje terytorialne Putina wykraczają daleko poza ziemię ukraińską.

Zapytany o widmo III wojny światowej, która nadejdzie do Europy, powiedział: „Wierzę, że Putin już ją rozpoczął. Pytanie, jak duże terytorium będzie w stanie przejąć i jak go powstrzymać… Rosja chce narzucić światu inny sposób życia i zmienić życie, które ludzie sobie wybrali.”

Kreml wydaje ostrzeżenie nuklearne dla Estonii

„The Express” doniósł, jak w niedzielę gwałtownie wzrosło napięcie między Rosją a Zachodem, kiedy rzecznik Putina Dmitrij Pieskow wydał bezpośrednie zagrożenie nuklearne pod adresem jednego z członków NATO. Pieskow powiedział rosyjskiemu serwisowi informacyjnemu Vesti, że Kreml jest gotowy zrobić wszystko, co konieczne, aby zapewnić bezpieczeństwo kraju, i ostrzegł jeden z krajów bałtyckich w związku z rozmieszczeniem broni nuklearnej na jego terytorium.

Zwracając się do Estonii, która 18 lutego zasygnalizowała, że ​​jest otwarta na umieszczenie na swoim terytorium broni nuklearnej sojusznika z NATO, jeśli uzna to za konieczne, powiedział: „Jeśli na terytorium Estonii znajdzie się broń nuklearna wycelowana w nas, wówczas nasza broń nuklearna będzie wycelowana w terytorium Estonii. I Estonia musi to jasno zrozumieć”.

Ukraina zwycięży – nalega prezydent

Podczas BBC W wywiadzie Zełenski odrzucił rosnące naciski ze strony zachodnich analityków i polityków, którzy twierdzą, że zwycięstwo militarne jest niemożliwe bez ustąpienia Moskwie. Nalegał Ukraina raczej zatriumfuje niż upadnie, i odrzucił żądania Putina dotyczące zawieszenia broni jako nie do przyjęcia.

Powstrzymanie Putina i uniemożliwienie mu połknięcia Ukrainy oznaczałoby triumf całej planety – argumentował, ponieważ apetyt rosyjskiego przywódcy na podboje nie zakończy się na granicach Ukrainy.

„Wierzę, że zatrzymanie Putina dzisiaj i uniemożliwienie mu okupacji Ukrainy jest zwycięstwem całego świata. Ponieważ Putin nie poprzestanie na Ukrainie”.

Kapitulacja terytorialna „podzieliłaby nasze społeczeństwo”

Moskwa żąda od Kijowa wycofania się z jednej piątej wschodniego obwodu donieckiego, który nadal kontroluje – miejskich bastionów, które Ukraina nazywa „miastami-fortecami” – oraz zwiększenia terenów w Chersoniu i Zaporożu na południu. Zapytany, czy takie ustępstwa mogą być uzasadnione w celu zaprzestania zabijania, Zełenski stanowczo odpowiedział.

„Widzę to inaczej. Nie patrzę na to po prostu jak na ziemię. Widzę to jako porzucenie – osłabienie naszej pozycji, porzucenie setek tysięcy naszych ludzi, którzy tam mieszkają. Tak to widzę. I jestem pewien, że to „wycofanie się” podzieli nasze społeczeństwo”.

Naciskany, czy danie Putinowi tego, czego chce, może przynieść trwały pokój, Zełenski argumentował, że kupiłoby to Kremlowi jedynie chwilę wytchnienia w celu dozbrojenia.

„Prawdopodobnie to go usatysfakcjonuje na jakiś czas… potrzebuje przerwy… ale nasi europejscy partnerzy twierdzą, że kiedy wyzdrowieje, może to zająć od trzech do pięciu lat. Moim zdaniem mógłby wyzdrowieć nie dłużej niż za kilka lat. Gdzie pójdzie dalej? Nie wiemy, ale to, że chciałby kontynuować (wojnę) jest faktem”.

„Odzyskamy każdy centymetr”

Chór głosów przed Białym Domem twierdzi, że Ukrainie grozi nieunikniona porażka, jeśli nie podpisze porozumienia z Moskwą. Zełenski skonfrontowany z tą oceną wskazał samo miejsce wywiadu jako dowód, że Ukraina nie upadła.

„Gdzie jesteś teraz?” Zełenski powiedział BBC. „Dzisiaj jesteście w Kijowie, jesteście w stolicy naszej ojczyzny, jesteście na Ukrainie. Jestem za to bardzo wdzięczny. Czy przegramy? Oczywiście, że nie, bo walczymy o niepodległość Ukrainy”.

Zapytany bezpośrednio, czy zwycięstwo wymaga odzyskania każdego metra utraconego terenu, Zełenski powiedział, że Ukraina w końcu przywróci swoje granice – ale nie natychmiast, ponieważ koszty ludzkie byłyby nie do zniesienia.

„Zrobimy to. To absolutnie jasne. To tylko kwestia czasu. Zrobienie tego dzisiaj oznaczałoby utratę ogromnej liczby ludzi – milionów ludzi – ponieważ armia (rosyjska) jest duża i rozumiemy koszt takich kroków. Nie mielibyście wystarczającej liczby ludzi, stracilibyście ich. A czym jest ziemia bez ludzi? Szczerze mówiąc, nic.

„I nie mamy też wystarczającej ilości broni. To zależy nie tylko od nas, ale od naszych partnerów. Więc na razie nie jest to możliwe, ale powrót do sprawiedliwych granic z 1991 r. (roku, w którym Ukraina ogłosiła niepodległość, przyspieszając ostateczny upadek Związku Radzieckiego) bez wątpienia jest nie tylko zwycięstwem, to sprawiedliwością. Zwycięstwo Ukrainy to zachowanie naszej niepodległości, a zwycięstwo sprawiedliwości dla całego świata to powrót wszystkich naszych ziem”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj