W poniedziałek sąd apelacyjny w Hongkongu podtrzymał wyroki skazujące i wyroki kilkunastu działaczy na rzecz demokracji skazanych za działalność wywrotową podczas największego procesu w mieście na mocy narzuconego przez Pekin prawa dotyczącego bezpieczeństwa narodowego.

12 wnoszących odwołanie znalazło się wśród 45 działaczy opozycji, w tym kilku najbardziej znanych działaczy chińskiego miasta, skazanych w 2024 r. na karę więzienia za zorganizowanie nieoficjalnych prawyborów, które władze uznały za spisek wywrotowy.

W sondażu przeprowadzonym w 2020 r. liczyno na zwiększenie szans prodemokratycznych prawodawców na zdobycie większości w legislaturze, tak aby mogli wówczas zagrozić zawetowaniem budżetu miasta, jeśli rząd nie zaakceptuje żądań takich jak powszechne prawo wyborcze.

W poniedziałek główny sędzia Sądu Najwyższego Jeremy Poon powiedział, że sondaż został opracowany jako część „konstytucyjnej broni masowego rażenia”, która jest niezgodna z prawem nawet bez groźby użycia siły.

„Dążenie do powszechnych wyborów nie uprawnia (osoby) do realizacji planu… którego celem jest poważna ingerencja w porządek konstytucyjny lub jego zniszczenie” – napisał Poon.

Panel składający się z trzech sędziów oddalił apelacje 12, w tym byłego prawodawcy „Long Hair” Leung Kwok-hunga, byłej dziennikarki Gwyneth Ho i Gordona Ng, obywatela Australii.

Działacze uśmiechali się i machali z nabrzeża do swoich zwolenników na galerii publicznej, na której znajdowali się także oskarżeni w tej samej sprawie, którzy odbyli karę.

Działaczka prodemokratyczna Chan Po-ying, żona oskarżonego Leunga, stwierdziła, że ​​wynik był „absurdalny”, a sędziowie „założyli, że oskarżeni chcieli obalić władzę państwową”.

Rzecznik Amnesty International Hongkong zagraniczny Fernando Cheung powiedział, że sąd „przegapił kluczową okazję, aby naprawić tę masową niesprawiedliwość”.

Nieformalne wybory

Głośna sprawa „Hong Kong 47” wynika z następstw ogromnych, czasem brutalnych protestów prodemokratycznych, które wstrząsały Hongkongiem od 2019 r.

W czerwcu 2020 r. Pekin nałożył szeroko zakrojone prawo dotyczące bezpieczeństwa narodowego, które stłumiło większość sprzeciwu w tym półautonomicznym mieście.

W następnym miesiącu do prawyborów przystąpiła rekordowa liczba wyborców, aby wybrać prodemokratycznych kandydatów do wyborów legislacyjnych pod koniec tego samego roku.

W 2021 r. władze dokonały masowego aresztowania przedstawicieli opozycji, co wywołało międzynarodowe potępienie i pogłębiło obawy, że prawo bezpieczeństwa ogranicza wolności.

W skład tej grupy, w wieku od 28 do 69 lat, wchodzili demokratycznie wybrani prawodawcy i radni okręgowi, a także związkowcy, pracownicy naukowi i inni, od skromnych reformistów po radykalnych lokalistów.

W 2024 r. sąd skazał 45 osób, a dwie uniewinnił.

Podczas zeszłorocznej rozprawy apelacyjnej obrońca Erik Shum powiedział, że prawodawcy powinni mieć możliwość zawetowania budżetu w ramach „kontroli i równowagi”, jak stanowi minikonstytucja Hongkongu.

Shum powiedział, że ustawodawcy nie powinni ponosić odpowiedzialności przed sądami za sposób, w jaki głosują, ze względu na podział władzy.

Sędziowie apelacyjni napisali w poniedziałek, że koordynacja władzy wykonawczej i ustawodawczej jest „nieunikniona”.

Sędziowie przyznali, że minikonstytucja Hongkongu umożliwia ustawodawcom zawetowanie budżetu, ale stwierdzili, że „taka okazja musi zdarzać się niezwykle rzadko”.

Różne warunki więzienia

45 skazanych działaczy otrzymało wyroki od czterech lat i dwóch miesięcy do 10 lat, w zależności od pełnionej przez nich roli i tego, czy otrzymali obniżone kary.

Po poniedziałkowej porażce wnoszący odwołanie mogą wnieść sprawę do sądu najwyższego w Hongkongu, choć jeszcze nie potwierdzili, czy to zrobią.

Według stanu na ostatni miesiąc 18 innych oskarżonych, którzy nie kwestionowali swoich wyroków skazujących, zostało zwolnionych po odbyciu kary pozbawienia wolności.

Większość z nich zachowała dyskrecję i powstrzymała się od komentowania polityki. Garstka, która oglądała poniedziałkowe posiedzenie sądu, odmówiła rozmowy z mediami.

Prokuratorzy zakwestionowali uniewinnienie jednej z dwóch osób uznanych za niewinnych, adwokata Lawrence’a Lau.

W poniedziałek sąd podtrzymał uniewinnienie, stwierdzając, że sędziowie procesowi słusznie mieli wątpliwości co do wywrotowych zamiarów Lau.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj