Spośród wszystkich żyjących Republikanów, którzy startowali w wyborach prezydenckich, tylko dwóch publicznie popiera Donalda Trumpa: Sarah Palin, kandydatka na wiceprezydenta w 2008 r., i JD Vance, obecny kandydat Trumpa na wiceprezydenta.

Każdy idzie inną drogą.

Dwukrotny kandydat Trumpa na wiceprezydenta i jednocześnie jego wiceprezydent, Mike Pence, nie zamierza poprzeć człowieka, który wciąż broni tłumów domagających się jego powieszenia za przestrzeganie Konstytucji.

George W. Bush, dwukrotnie wybrany prezydent Partii Republikańskiej, powiedział, że nie będę nikogo popieraćByły wiceprezydent Dan Quayle nie zabrał głosu, a jego milczenie mówi samo za siebie. Mitta Romneyabezpośredni poprzednik Trumpa jako kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta i jego towarzysz wiceprezydenta, były przewodniczący Izby Reprezentantów Paweł Ryanpowiedzieli, że nie zagłosują na Trumpa.

I Dick Cheneybyły wiceprezydent dwóch kadencji, szef personelu Białego Domu, sekretarz obrony i kongresmen, powiedział w zeszłym tygodniu, że zagłosuje na kandydatkę Demokratów, Kamalę Harris.

Wtórował swojej córce, Liz Cheney, niegdyś wschodzącej gwieździe wśród republikanów w Izbie Reprezentantów, w poparciu Harris.

Mam tylko szacunek dla wszystkich tych decyzji. (Nigdy nie zagłosuję na Trumpa.) Jednak droga Liz Cheney była prawdopodobnie najbardziej heroiczna, ponieważ podjęła — i przegrała — najwięcej.

Gdyby była kongresmenka zdecydowała się poprzeć Trumpa — lub po prostu wycofała się ze swoich potępień wobec niego po „szanowanym” okresie czasu, tak jak zrobił to były spiker Kevin McCarthy i wielu innych — mogłaby być spikerem dzisiaj. Ale trzymała się swoich przekonań, domagając się, aby Trump został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje dyskwalifikujące zachowanie w dniu i około 6 stycznia 2021 r. A jej kariera polityczna jest zatem skończona — lub przynajmniej tak długo, jak GOP pozostaje w niewoli Trumpa.

To może się kiedyś zmienić. Ale nawet jeśli GOP obudzi się z uroku trumpizmu, potrzeba będzie wielu zwrotów akcji, aby jej profil odwagi zakończył się wyciągnięciem jej z dziczy, aby poprowadzić partię jak Churchill lub De Gaulle.

Jednak nie sądzę, aby jej podejście było idealne pod względem strategicznym. A strategia, według relacji samej Cheney, jest tutaj najważniejsza. Wielokrotnie mówiła, że ​​„zrobi wszystko, co w jej mocy”, aby upewnić się, że Trump nie wróci do Białego Domu.

Ponownie, nie mam żadnych zasadniczych zastrzeżeń do tej agendy. Mam jednak wątpliwości co do jej podejścia, szczególnie jej twierdzeń, że Harris jest zasadniczo centrystką, którą konserwatyści powinni czuć się komfortowo wspierając.

„Myślę, że ona (Harris) zmieniła się pod wieloma bardzo ważnymi względami w kwestiach, które mają znaczenie” Cheney powiedział w programie „This Week” stacji ABC News: w niedzielę. „I ja… zachęcam niezależnych do przyjrzenia się, gdzie ona jest dzisiaj w tych kwestiach politycznych”.

Uważam, że Cheney powinna przyznać się do dyskomfortu związanego z popieraniem Harris. Wszechświat niezdecydowanych i podatnych na perswazję wyborców w odpowiednich stanach wahających się jest niewielki. Ci, których przekonały dobrze znane argumenty Cheney o nieprzydatności Trumpa do pełnienia urzędu, prawdopodobnie już zostali przekonani. Ilu wyborców może jeszcze przekonać jej formalne poparcie dla Harris? Dziesiątki? Setki? Być może.

Tymczasem, choć argument ten uważam za idiotyczny, wielu republikanów i konserwatystów jest przekonanych, że Liz i Dick Cheney są „RINOs” — dziecinnym akronimem „Republikanów tylko z nazwy” ukrytych liberałów. Gubernator Arkansas Sarah Huckabee Sanders, niezmordowana zwolenniczka Trumpa, powiedziała w programie „This Week”, że Liz Cheney jest „niczym nieistotnym. Nie chcę być niegrzeczna, ale nie możesz nazywać siebie konserwatystą ani republikaninem, jeśli popierasz najbardziej radykalnego kandydata, jakiego kiedykolwiek wystawili Demokraci”.

Cokolwiek myślisz o tym punkcie dyskusji — lub o autorytecie Sandersa do decydowania, kto jest, a kto nie jest konserwatystą — jest to skuteczne w przypadku wielu osób, częściowo dlatego, że jest w tym trochę prawdy. Rekord Harrisa, szczególnie przed ostatnimi sześcioma tygodniami, był niepodważalnie lewicowy.

Dlaczego tego nie przyznać? Jeśli Cheney i inni konserwatyści antytrumpowscy mają stanąć przed zarzutem, że są po prostu odrodzonymi lewicowcami, dlaczego nie krytykują postępowej polityki Harris, mówiąc, że i tak na nią zagłosują, ponieważ popieranie Trumpa nie jest opcją?

Proszenie konserwatystów, którzy nie lubią Trumpa — a są ich miliony — o jednoczesne defenestrowanie kandydata ich partii, ich partii i ich zasad, jest zbyt wiele. Chcą uzyskać pozwolenie na jak najlepsze wykorzystanie złej sytuacji, jednocześnie mogąc identyfikować się jako konserwatyści i republikanie.

Cheney niedawno poparła demokratycznego przedstawiciela Teksasu Colina Allreda w jego próbie pokonania senatora Teda Cruza. Ma swoje powody, w tym obronę planu Trumpa, aby ukraść wybory w 2020 r. Jednak danie konserwatystom i republikanom kolejnego powodu, aby myśleli, że nie jest już jedną z nich, podważa jej wysiłki, aby przekonać ich, że były prezydent jest tak wyjątkowym zagrożeniem, że powinni głosować na liberalnego demokratę na prezydenta.

Mało prawdopodobne, aby ktokolwiek skłonny głosować na Harrisa, zagłosował na Trumpa, ponieważ Liz Cheney mówi, że Harris jest niepokojąco lewicowa, ale wciąż mniejszym złem. Jednak wielu konserwatystów może zostać przekonanych szczerością argumentu, że ratowanie GOP, konserwatyzmu i kraju uzasadnia głosowanie na Demokratę — a następnie skupienie się na odbudowie Partii Republikańskiej i ruchu konserwatywnego po dniu wyborów.

@jonahdispatch

Source link