Lindsey Vonn
Prawie straciła nogę po wypadku
…W końcu wyszedłem ze szpitala
Opublikowany
Instagram/@lindseyvonn
To był brutalny, dwutygodniowy koszmar Lindsey Vonn … a teraz wiemy, jak blisko była utraty nogi.
Legenda olimpijki ujawniła w poniedziałek na filmie na Instagramie, że w końcu wyszła ze szpitala po tym, jak doznała, jak to określiła, „najbardziej ekstremalnej, bolesnej i wymagającej kontuzji” w swoim życiu – „razy sto” – po jej wypadku na igrzyskach.
Vonn nie powstrzymała się od przedstawienia makabrycznych szczegółów… wyjaśniając roztrzaskał jej piszczelzłamała głowę kości strzałkowej i płaskowyż piszczelowy – mówiąc: „wszystko było w kawałkach”. Prawdziwe zagrożenie wynika jednak z zespołu ciasnoty przedziałowej, czyli stanu, w którym obrzęk i uwięziona krew mogą zmiażdżyć mięśnie, nerwy i tkanki.
Właśnie wtedy Doktor Tom Hackett wkroczył.
Zdaniem Vonna, wykonał chirurg awaryjna fasciotomia – rozcięcie obu stron nogi w celu zmniejszenia nacisku – to ruch, który, jak twierdzi, uratował ją przed amputacją.
„Uratował mi nogę” – powiedziała bez ogródek Vonn.
Sześć godzin operację mającą na celu jego odbudowę poszło dobrze, ale następstwa nie były bułką z masłem. Vonn ujawniła, że straciła tak dużo krwi, że potrzebowała transfuzji… ból „wymknął się spod kontroli” i pozostała w szpitalu dłużej, niż oczekiwano.
I jakby tego było mało – złamała też prawą kostkę.
W tej chwili Vonn porusza się na wózku inwalidzkim i jest „bardzo unieruchomiona”. Spodziewa się, że spędzi co najmniej dwa miesiące o kulach, zanim w ogóle będzie mogła myśleć o normalnym chodzeniu.
Pełny powrót do zdrowia zajmie znacznie więcej czasu.
„Zagojenie wszystkich kości zajmie około roku” – Vonn napisała w swoim poście”, „a potem zdecyduję, czy chcę usunąć cały metal, czy nie, a potem wrócę na operację i ostatecznie naprawię moje więzadło krzyżowe przedniego”.
Pomimo druzgocącego końca jej olimpijskich marzeń, Vonn twierdzi, że „nie żałuje”… i dodaje, że „wola się huśtać, niż w ogóle nie próbować”.
W typowym stylu Vonn przysięga, że będzie się podnosić.
„To naprawdę mnie powaliło” – powiedziała – „ale jestem jak Rocky”.
Królowa powrotu nie skończyła walczyć.
