Kierowca autobusu, który rozbił autokar z dziećmi na pokładzie po wjechaniu na rondo z prędkością 50 mil na godzinę, otrzymał zakaz wsiadania za kierownicę.
Brett Jarvis z Honey Hill w Lamburn „krzyczał”, gdy rozbił szkolny autobus, który jechał z „niewłaściwą” prędkością.
Jarvis (48 l.) stawił się w poniedziałek przed sądem pokoju w Aldershot i przyznał się do jednego z zarzutów prowadzenia pojazdu bez należytej ostrożności i uwagi.
Został ukarany grzywną w wysokości 564 funtów, a ponieważ miał już sześć punktów na prawie jazdy, został pozbawiony prawa jazdy na sześć miesięcy.
Do przestępstwa doszło 25 września na autostradzie A36 w pobliżu Southampton w Hampshire, pomiędzy rondem Ower a skrzyżowaniem nr 2 z autostrady M27.
Policja przybyła na miejsce zdarzenia o godzinie 7:59 i ustaliła, że autokar jechał pierwszym pasem autostrady A36 w kierunku węzła z prędkością 80 mil na godzinę. Wjeżdżając na rondo, jechał dalej na drugi pas.
Autokar jechał dalej na południe, przez wschodni pas ronda, po czym uderzył w nasyp, gdzie leżał.
W chwili katastrofy na pokładzie znajdowało się dwudziestu dziewięciu dzieci i czterech dorosłych. Wszystkim dzieciom nic się nie stało, a jedna osoba dorosła doznała obrażeń nogi.
Brett Jarvis (na zdjęciu) przed sądem pokoju w Aldershot. Został pozbawiony prawa jazdy na sześć miesięcy i ukarany grzywną po rozbiciu autobusu z 29 dziećmi na pokładzie
W poniedziałek Jarvis pojawił się w sądzie pokoju w Aldershot (na zdjęciu) i przyznał się do jednego z zarzutów prowadzenia pojazdu bez należytej ostrożności i uwagi
Prokurator Kirsty Lavery powiedziała: „Oskarżony jechał na południe, w stronę skrzyżowania numer dwa.
„Dojeżdżając do ronda, nie wjechał na płytki lewy pas ruchu, wjechał na niego na wprost i przed wjechaniem na rondo zderzył się z barierką ARMCO spalonego”.
Panna Lavery przeczytała pisemne zeznania świadków, którzy pamiętają, że słyszeli krzyk Jarvisa i serię uderzeń, w wyniku których autokar znajdował się pod kątem 30 stopni do podłoża.
Sędzia okręgowy Stephen Apted stwierdził, że Jarvis mieści się w najwyższej kategorii szkód i średniej winy określonych przez Radę Skazującą za prowadzenie pojazdu bez należytej ostrożności i uwagi.
Powiedział: „To była niebezpieczna pozycja, a Ty jechałeś z prędkością nieodpowiednią dla tych warunków.
„Doszło do obrażeń innych osób, szkód w pojazdach lub mieniu, a ponadto wystąpiło szereg innych okoliczności obciążających.
„Był to oczywiście pojazd użytkowy, a poza tym w pojeździe znajdowali się pasażerowie, w tym dzieci”.
Jarvis, który reprezentował siebie w sądzie, powiedział, że pozbawienie prawa jazdy spowoduje obciążenie finansowe dla jego rodziny.
Powiedział: „Moja żona nie będzie niezdolna do pracy, ponieważ codziennie będę ją woził do i z pracy.
„Jestem jedynym kierowcą w rodzinie”.