NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Na większości rynków usunięcie dyrektora generalnego wstrząsa inwestorami i powoduje wzrost lub spadek cen. W światowym handlu narkotykami usunięcie szpilki ledwo porusza igłą.
w weekend, Meksykański Władze oświadczyły, że zabili jednego z najbardziej płodnych handlarzy ludźmi na świecie, Nemesio Rubéna Oseguera Cervantesa – lepiej znanego jako „El Mencho”, wieloletni przywódca kartelu Jalisco New Generation.
Jego śmierć powinna oznaczać poważne zakłócenia na rynku. A jednak wydaje się, że kartele zaprzeczają jednemu z najbardziej podstawowych założeń ekonomii.

Meksykańska policja federalna przeszukuje samochody na zaimprowizowanym punkcie kontrolnym w pobliżu granicy w Juarez w Meksyku w 2018 r. (Shaul Schwarz/Edycja: Getty Images)
Podstawowa ekonomia utrzymuje, że gdy podaż zostaje zakłócona – szczególnie na ryzykownym czarnym rynku – niedobór powoduje wzrost cen. Zwiększone zagrożenie powinno oznaczać wyższe składki. Po dziesięcioleciach aresztowań najważniejszych osobistości, ataków na kartele i operacji wojskowych skumulowany efekt powinien być widoczny w danych.
Ceny leków pozostają jednak wyjątkowo stabilne.
Część wyjaśnienia, jak przekonuje Tom Wainwright w książce „Narconomics: How to Run a Drug Cartel”, ma charakter strukturalny. Kartele nie funkcjonują jak kruche firmy kierujące się osobowością. Przypominają zdecentralizowane korporacje zbudowane, aby amortyzować wstrząsy, zastępować przywództwo i chronić sieci dystrybucyjne.
Usuń szefa, a przedsiębiorstwo będzie działać dalej.
Jednak odporność na szczycie to tylko część historii. Kartele sprawują również nadzwyczajną kontrolę nad swoimi łańcuchami dostaw, zwłaszcza nad rolnikami uprawiającymi kokę, surowiec używany do produkcji kokainy.
„W normalnych warunkach rynkowych hodowcy koki mogliby porozglądać się i sprzedać swoje liście oferentowi, który zaoferował najwyższą cenę. Oznaczałoby to, że w czasach niedoboru nabywcy koki podnosili swoje oferty, a cena liści wzrosła” – wyjaśnia Wainwright.
TURYŚCI Uwięzieni w Puerto Vallarta opowiadają o odwecie kartelu po zabiciu EL MENCHO

Hodowcy koki często spotykają się z presją ze strony karteli narkotykowych, które kontrolują lokalne rynki i dyktują ceny, jakie otrzymują za swoje zbiory. (Joaquin Sarmiento/AFP/Getty Images)
W wielu regionach uprawy koki przedłużająca się przemoc pozostawiła kontrolę nad jedną grupą handlarzy.
„Ta grupa jest jedynym lokalnym nabywcą liści koki, więc to ona dyktuje cenę” – powiedział Wainwright.
Ta dominacja pozwala handlarzom dyktować ceny i izolować się od rosnących kosztów. „Tak jak duzi detaliści chronią siebie i swoich klientów przed podwyżkami cen, zmuszając dostawców do przyjęcia ciosu, tak kartele utrzymują swoje koszty na niskim poziomie kosztem rolników uprawiających kokę”.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS

Śmierć „El Mencho” następuje po aresztowaniu szefa kartelu Sinaloa „El Chapo” Guzmana. (Gerardo Vieyra/NurPhoto za pośrednictwem Getty Images)
Wainright stwierdził, że ścisła kontrola karteli w łańcuchu dostaw oznacza, że „wszelkie pogorszenie warunków uprawy koki po prostu powoduje, że biedni rolnicy stają się jeszcze biedniejsi, nie robiąc jednak wiele, aby zmniejszyć zyski karteli lub podnieść cenę kokainy dla konsumentów”.
Zabicie króla może zmienić schemat przywództwa, ale nie rozmontuje łańcucha dostaw, który utrzymuje stabilność rynku.
