Niepokojący wzrost liczby kradzieży broni palnej nastąpił w następstwie ataku terrorystycznego w Bondi, jak może ujawnić 7NEWS, gdy grupy lobbystów zbrojeniowych mobilizują się, by walczyć z nowymi, surowymi przepisami.
Policja odnotowała wzrost liczby doniesień o kradzieżach broni z domów na przedmieściach Sydney po ataku na plaży Bondi, w którym zginęło 15 osób, a 40 zostało rannych podczas obchodów Chanuki.
Orzeczenie to nadeszło po tym, jak 7NEWS ujawniło wcześniej, że w wielu domach znajdują się setki legalnych egzemplarzy broni oraz że doszło do… wzrost liczby wniosków o wydanie licencji od ataku terrorystycznego.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Informacje o gwałtownym wzroście liczby kradzieży broni palnej w związku z protestami grup lobbystów zbrojeniowych przeciwko przepisom.
W międzyczasie grupy lobbystów zbrojeniowych zaplanowały wiece, aby cofnąć reformę broni Bondi, podczas których strzelcy celują w rejestr broni i policję.
„To, co zaobserwowaliśmy w sprawie Bondi, było bezpośrednim skutkiem niewłaściwego administrowania rejestrem broni palnej” – powiedział Robert Borsack z Partii Strzelców, Rybaków i Rolników.
Stephen Bendle z Australian Gun Safety Alliances powiedział, że lobby zbrojeniowe „zorganizowało się” i poprosił premiera Nowej Południowej Walii, aby „utrzymywał linię”.


Premier Chris Minns bronił reform, mówiąc, że „spotkały się one z szerokim uznaniem i była to słuszna decyzja”.
„Nie ma prawdziwego uzasadnienia dla posiadania większej liczby broni niż mała armia” – stwierdził.
Opozycja twierdzi, że w pośpiechu wprowadzono nowe przepisy dotyczące broni i wzywa do ich przeglądu.
„To, co widzimy, to niezamierzone konsekwencje” – powiedziała liderka opozycji Kellie Sloane.


Wrażliwe dokumenty uzyskane dzięki wolności informacji obejmują list Sloane’a do premiera w sprawie współpracy po ataku.
„Musimy działać odpowiedzialnie i w wyraźnym interesie bezpieczeństwa społeczności” – czytamy w piśmie.
Jednak kluczowe informacje na temat procesu decyzyjnego są utrzymywane w tajemnicy, a rząd twierdzi, że jest to sprzeczne z interesem publicznym.