PARYŻ (AP) Trener Paris Saint-Germain Luis Enrique może nie być pewien, jak podejść do środowego meczu barażowego Ligi Mistrzów przeciwko Monako.
Chociaż PSG prowadzi 3-2, chronienie prowadzenia nie jest w jego stylu. Jednak zbyt mocne ataki przeciwko silnej technicznie drużynie Monako mogą narazić jego zespół na kosztowne kontrataki.
Reklama
Monako trenera Sébastiena Pocognoli strzeliło 13 goli w ostatnich sześciu meczach. Choć dwie z nich zakończyły się porażkami, atak wygląda na znacznie ostrzejszy.
W zeszłym tygodniu Monako prowadziło 2:0 w ciągu 20 minut z PSG tylko dzięki niezdarnej obronie, która pozwoliła PSG wrócić do gry. W sobotnim meczu z Lens Monako odrobiło deficyt 2:0 serią trzech bramek w 10 minut drugiej połowy.
Obrona PSG wygląda słabiej niż w zeszłym sezonie – straciła bramkę przeciwko Monako już po 55 sekundach – i nie pomaga jej niepewność co do bramkarza.
Od odejścia Gianluigiego Donnarummy Luis Enrique na zmianę grał Matveiem Safonowem i letnim transferem Łukasza Chevaliera.
Reklama
Sliczna kombinacja
Najlepszym rozwiązaniem dla Pocognoliego będzie połączenie w ataku Ansu Fatiego i Folarina Baloguna.
Fati strzelił dziewięć goli w 20 meczach, w tym świetny lob przeciwko drużynie Obiektyw w sobotę.
Poprzedni Cudowne nastoletnie dziecko Barcelony w tym sezonie zmagał się z drobnymi kontuzjami. W meczu z Lens wszedł na boisko jako zmiennik, ale Pocognoli prawdopodobnie wystawi go na boisko w meczu z PSG.
Balogun również zmagał się z kontuzjami, ale w końcu wydaje się być w pełni sprawny. Amerykański napastnik dwa gole przeciwko PSG w zeszłym tygodniu, a jego oportunistyczny strajk przeciwko Lens pokazał, że powrócił do formy.
Ich ruch w ataku był powiązany z biegami ofensywnego pomocnika Maghnesa Akliouche’amoże rozciągnąć obronę PSG i zostawić miejsce dla pomocników.
Reklama
Fati I Akliouche potrafi szybko dryblować, a wszechstronność Baloguna pozwala mu grać szeroko lub środkiem.
Ryzyko kontrataków
Siłą Monako są szybkie kontrataki.
Kiedy Monako pokonało PSG 1:0 w Ligue 1 w listopadzie, bramka padła po szybkiej przerwie. W sobotę trzeci gol przeciwko Lensowi był płynnym kontratakiem zakończonym lobem Fatiego.
PSG pokazało wtedy wrażliwość na szybkie piłki rozgrywane za bocznymi obrońcami przegrał z Rennes 3:1 ten miesiąc; natomiast pierwszy gol Monako w zeszły wtorek sprawił, że lewy obrońca Caio Henrique znalazł miejsce za prawym obrońcą Achrafem Hakimim i Aleksandrem Golovinem podając piłkę do Baloguna.
Reklama
Zarówno Henrique, jak i prawy obrońca Vanderson lubią atakować. Może to zmusić Luisa Enrique do poinstruowania swoich ofensywnych bocznych obrońców, Hakimiego i lewego obrońcy Nuno Gomesa, aby nie wywierali zbyt dużego nacisku.
___
Piłka nożna AP: https://apnews.com/hub/soccer