Szef związku zawodowego rolników ostrzegł, że zacieśnienie więzi z UE może sprawić, że Wielka Brytania będzie „ciężko wywalczona” poBrexitu technologiczne zwycięstwa w „prawdziwym niebezpieczeństwie”.
Tom Bradshaw, prezes Krajowego Związku Rolników (NFU), zasugerował, że Wielka Brytania ryzykuje podważenie postępów w zakresie edycji genów i stosowania pestycydów.
Powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy zasadę lepszych stosunków z UE, które zmniejszają tarcia i umożliwiają lepszy handel w czasie globalnej niestabilności. Ale diabeł będzie tkwił w szczegółach. Musimy to dobrze zrobić, a istnieje realne niebezpieczeństwo.
„Nie możemy poświęcać naszej ciężko zdobytej przewagi technologicznej w zakresie edycji genów ani naszego dostępu do środków ochrony roślin zatwierdzonych przez Wielką Brytanię, aby osiągnąć porozumienie”.
Niektóre uprawy, w tym truskawki, cebula, ziemniaki, jęczmień i pszenica, są opryskiwane pestycydami zakazanymi w całej Europie.
Brytyjski post-Brexitu Przepisy dotyczące „hodowli precyzyjnej” otworzyły drzwi do szybkiego rozwoju bardziej pożywnych i odpornych roślin spożywczych z wykorzystaniem technologii genetycznych.
Po brexicie Wielka Brytania przyjęła ustawę o technologii genetycznej (hodowla precyzyjna) z 2023 r., która wprowadziła rozróżnienie między edycją genów a żywnością genetycznie modyfikowaną.
Szefowie rolników wyrazili obawy, że przewaga ta może zostać utracona w wyniku „dynamicznego dostosowania” do przepisów UE, w miarę jak rząd będzie dążył do zacieśnienia powiązań handlowych z Europą.
NFU lobbuje za zastosowaniem wyjątku od rządowego ustawodawstwa dotyczącego edycji genów, aby zapewnić, że nie będzie miało na niego wpływu nowe porozumienie sanitarne i fitosanitarne (SPS) negocjowane w ramach Keira Starmera„reset” UE.
Daily Express rozpoczął kampanię „Podaruj nam właściwy brexit”, której celem jest zapewnienie, aby Wielka Brytania w pełni korzystała ze swobód, jakie daje jej wyjście z UE.
Bradshaw wycelował także w rząd w związku z trwającą 14 miesięcy walką o podatek od spadków Rachel Reevesdecyzji budżetowej na rok 2024 o nałożeniu podatku na rolników.
Przemawiając na dorocznej konferencji NFU w Birmingham, stwierdził, że „nadal uważamy, że polityka dotycząca podatku od spadków jest zasadniczo błędna”, wzywając jednocześnie partie polityczne, aby obostrzenia podatku od rodzinnych gospodarstw rolnych uczyniły manifestem obietnicy.
W grudniu rząd dokonał nagłego zwrotu, zmieniając swoje stanowisko w sprawie podatku od spadków, podnosząc ulgi dla gospodarstw rolnych i przedsiębiorstw z 1 miliona funtów do 2,5 miliona funtów.
Nastąpiło to po długo prowadzonej kampanii ekspresowej pod nazwą Ratuj brytyjską farmę rodzinną, w ramach której w dalszym ciągu żąda się od rządu całkowitego zniesienia podatku.