Praca ma na celu zmianę zasad przyjęć do szkół, aby rodziny z klasy średniej nie dominowały w najlepszych szkołach w drogich obszarach.
W ramach czegoś, co uznano za kolejne posunięcie w ramach „wojny klas”, ministrowie chcą przerwać związek między cenami domów a dostępem do najlepszych szkół.
Bridget Phillipson, Sekretarz ds. Edukacji, zasugerowała dziś rano, że można by zmienić Kodeks przyjęć do szkół, aby uwzględnić sytuację rodziców, którzy „obniżają cenę za uczęszczanie do lokalnej szkoły”.
Chce ułatwić biedniejszym dzieciom zdobycie miejsc w najbardziej poszukiwanych szkołach, które często znajdują się w najbogatszych rejonach.
Zapytana, jakie środki można podjąć, nie wykluczyła, że szkoły będą rekrutować uczniów spoza rejonu, aby zwiększyć liczbę dzieci potrzebujących pomocy.
Plan, ujawniony we wczorajszej białej księdze dotyczącej edukacji, mówi, że w przyszłości szkoły będą „zachęcane” do przyjmowania „bardziej włączających ustaleń dotyczących przyjmowania do szkół”.
Mówi, że jednym z przykładów może być zwiększenie liczby uczniów znajdujących się w niekorzystnej sytuacji poprzez nadanie priorytetu uczniom korzystającym z bezpłatnych posiłków szkolnych – zazwyczaj rodzinom zarabiającym mniej niż 7400 funtów rocznie.
Partia Pracy zamierza zmienić zasady rekrutacji do szkół, aby powstrzymać rodziny z klasy średniej dominujące w najlepszych szkołach w drogich obszarach (na zdjęciu: Sekretarz Edukacji Bridget Phillipson)
Szkoły osiągające najlepsze wyniki zwykle podnoszą ceny domów i czynsze w pobliżu, ponieważ rodziny prześcigają się w kupnie w pożądanym obszarze, wyceniając biedniejsze rodziny.
W białej księdze czytamy: „Dostęp do lokalnych szkół osiągających dobre wyniki nie powinien być uzależniony od takich czynników, jak dochód gospodarstwa domowego rodziny czy ceny domów w okolicy…. Współpracując z kluczowymi partnerami i korzystając z najlepszych praktyk z sektora, opracujemy nowe zasoby, aby wspierać i zachęcać szkoły do przyjmowania bardziej włączających zasad przyjmowania do szkół”.
Proponuje także zmiany w Kodeksie przyjęć do szkół, aby „promować sprawiedliwość dla wszystkich rodzin, zwłaszcza rodzin znajdujących się w najbardziej niekorzystnej sytuacji i dzieci z dodatkowymi potrzebami”.
Mówi, że zasady zostaną „zaostrzone” w przypadku szkół stosujących podział na grupy, aby zapewnić „reprezentatywną liczbę uczniów”.
Ustalenia dotyczące podziału na grupy pozwalają szkołom przyjmować określoną proporcję dzieci z różnych grup umiejętności, ale krytycy twierdzą, że systemem można manipulować w celu rekrutacji nieproporcjonalnie dużej liczby uprzywilejowanych dzieci.
W dzisiejszym porannym przemówieniu w Times Radio pani Phillipson powiedziała: „Zamierzamy przeprowadzić konsultacje w sprawie kodeksu przyjęć, aby upewnić się, że sposób, w jaki szkoły realizują politykę przyjęć, jest sprawiedliwy.
„Niestety, widzieliśmy, że czasami rodzice mogą czuć się wyrzuceni z możliwości uczęszczania do lokalnej szkoły lub nie mogą dostać się do lokalnej szkoły, jeśli obowiązują zasady dotyczące mundurków, które utrudniają pracę rodzinom o niskich dochodach lub gdy na przykład rodziny o niższych dochodach nie są świadome całego wsparcia, które może być dostępne, na przykład w zakresie kosztów transportu, jeśli ich rodzina korzysta z bezpłatnych posiłków szkolnych.
„Na tym etapie nie nalegamy na żadne duże zmiany, ale chcemy się tylko upewnić, że szkoły rozważające sposób przyjmowania uczniów zrobią to w sposób uczciwy i przejrzysty dla wszystkich”.
Zapytana, czy mogłoby to obejmować poszerzenie obszaru zasięgu lub umożliwienie uczniom spoza obszaru zasięgu uczęszczania do szkoły, do której w innym przypadku nie mieliby dostępu, nie wykluczyła tego.
Powiedziała: „Istnieją różne sposoby, aby to osiągnąć, a niektóre władze lokalne lub szkoły przyjmują do tego nieco odmienne podejście. Dodałbym również, że ze względu na zmiany demograficzne, które obserwujemy i spadek wskaźnika urodzeń, w nadchodzących latach rodzice będą mieli większy wybór, ponieważ jest po prostu mniej dzieci”.
Sekretarz ds. edukacji w gabinecie cieni Laura Trott powiedziała: „Sekretarz ds. edukacji powinien skupić się na ulepszaniu naszych szkół państwowych, a nie rujnować ponadpartyjny konsensus, który pomógł w podniesieniu standardów.
„Zamiast podnosić standardy dla każdego dziecka, wydaje się bardziej zainteresowana walką klasową w sprawie przyjęć do szkół. Zmiany w kodeksie przyjęć spowodują, że niektóre rodziny nie będą mogły posłać dziecka do dobrej lokalnej szkoły. To niedopuszczalne. Rodzice ciężko pracują i często wybierają miejsce zamieszkania, kierując się jakością szkoły, ponieważ chcą dla swojego dziecka jak najlepiej”.
Orzeczenie to nadeszło po tym, jak ustawa o szkołach, obecnie rozpatrywana przez parlament, zawierała krok, który pozwoliłby zablokować rozwój dobrych szkół.
We wczorajszej białej księdze stwierdzono również, że białe dzieci z klasy robotniczej otrzymają pomoc na obszarach północno-wschodnich i przybrzeżnych.
Dwie „misje” będą skupiać się na „radykalnej poprawie wyników białych dzieci z klasy robotniczej w społecznościach, w których różnice w osiągnięciach zbyt często są uznawane za nieuniknione”.
Orzeczenie to nadeszło po tym, jak Keir Starmer został oskarżony o prowadzenie „wojny klasowej” za podniesienie podatków w środkowej Anglii – w tym nowy podatek VAT od czesnego za szkoły prywatne, który wszedł w zeszłym roku.
W białej księdze wskazano również, że nastąpi zmiana prawa w celu ograniczenia wysokości opłat, jakie mogą pobierać prywatne szkoły specjalne.
Wynika to z zarzutów, że pobierają zawyżone opłaty od władz samorządowych dzieci znajdujących się pod ich opieką – zwłaszcza tych szkół, które są wspierane przez kapitał prywatny.
Jednakże szeroko zakrojona biała księga, która będzie przedmiotem konsultacji, koncentruje się głównie na przeglądzie systemu dla osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i niepełnosprawnością (Wyślij).
Rozszerzenie definicji specjalnych potrzeb doprowadziło do wzrostu liczby przypadków ADHD i autyzmu, co niemal doprowadziło samorządy do bankructwa.
W przyszłości jedynie osoby z najcięższymi potrzebami – np. niewidomymi – otrzymają dokumenty prawne gwarantujące pomoc podatnika.
Wszystkimi pozostałymi kwestiami zajmie się poziom szkoły, a w ciągu najbliższych dwóch lat przeznaczono 4 miliardy funtów na szkolenie nauczycieli w Send i zatrudnienie ekspertów zewnętrznych, których będzie można wezwać w razie potrzeby.