Wybitny rosyjski propagandysta wydał nowe zagrożenie wojną nuklearną Europatwierdząc, że wojny pragnie tylko reszta kontynentu, po czym wskazała palcem konkretny naród. Przemawiając w swoim państwowym programie telewizyjnym „Sunday Evening With Władimir Sołowjow”, gospodarz, ekspert wojskowy Jewgienij Bużinski, wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Aleksander Babakow i profesor Dmitrij Jewstafiew omówili aktualne napięcia geopolityczne z Zachodem i krajowe obawy gospodarcze.
Dyskusja rozpoczęła się od refleksji Sołowjowa na temat stanu moralnego świata, opisania „strasznej schizmy” między tradycyjnymi wartościami a wyłaniającym się z Zachodu, jak to określił, „totalnym satanizmem”. Ostrzegł, że świat jest na krawędzi katastrofy nuklearnej, powołując się na to, że zachodni przywódcy nie wierzą w zagrożenie i zamierzają zniszczyć Rosja. „Jest takie sformułowanie, które jest bardzo precyzyjne i trafne, zostało wypowiedziane przez naszego Naczelnego Wodza (Władimir Putin): „Po co potrzebny świat, jeśli nie będzie w nim Rosji?” – powiedział Sołowjow. „Biorąc pod uwagę to, co obecnie formułują na Zachodzie, są szczerze pewni, że ich celem jest nas zniszczyć”.
Sołowjow odniósł się także do krytyki, którą „straszy” ludzi zagrożenia nuklearnestwierdzając, że po prostu powtarza takie postacie, jak rosyjski politolog Siergiej Karaganow, który ostrzega, że Rosja nie będzie prowadzić wojny konwencjonalnej, jeśli stawką będzie jej istnienie.
Marionetka Putina dalej sugerowała, że wojny chce tylko Europa, wyraźnie na to wskazując niemiecki politycy, którzy, jak twierdzi, szukają „zemsty”, zanim ostrzegą, że: konflikt nuklearny wymazałoby naród niemiecki z historii.
„Ile pokoleń niemieckich polityków pragnęło możliwości rewanżu?” – zapytał Sołowjow. „Czy zdają sobie sprawę, że w tej wojnie naród niemiecki, podobnie jak wiele innych narodów Europy, nie tylko nie odniesie zwycięstwa, ale może nawet nie pozostać częścią historii, ponieważ wojna nuklearna i broń nuklearna nie można działać w sposób selektywny.”
W dyskusji rozróżniono także to, co nazywają Donalda Trumpa Ameryka, która rzekomo nie chce wojny z Rosją, oraz „inna Ameryka”, o której mowa Demokraci lub Globaliści, którzy zajmują platformy eksperckie i media.
„Okazuje się, że wojny potrzebuje tylko Europa. Ameryka nie chce tej wojny. Ameryka Trumpa, a nie Ameryka Demokratów (…) Ameryka Trumpa też nie chce tej Europy”.
Goście dyskutowali także o strategii wojskowej i gospodarce Rosji. Przyznając, że Rosja modernizuje swoją flotę, stwierdzili, że nie może jeszcze konkurować z połączonymi siłami NATO floty na oceanach świata, chociaż może stanowić dla nich wyzwanie lokalnie. Sołowjow sugeruje przejęcie jachty rosyjskich oligarchów ukrywając się w zagranicznych portach i „dozbrajając” je jako „wyrzutnie” dla dronów i nowych systemów uzbrojenia.
Następnie Sołowjow skrytykował zależność przywódców gospodarczych Rosji od inwestycji zagranicznych, po czym wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Aleksander Babakow zadał pytanie, dlaczego Rosja, kraj o ogromnych zasobach i kompetencjach, twierdzi, że „nie ma pieniędzy”, oczekując od „Globalnego Południa” kapitału.