Nowe wideo pokazuje moment, w którym zamaskowany mężczyzna popchnął chrześcijańskiego kaznodzieję, a jego sprzęt został zaatakowany w Whitechapel.
Materiał ukazuje otoczonego ewangelistę, gdy próbuje przemawiać przez mikrofon na Whitechapel Road we wschodnim Londynie, 16 lutego.
Część jego ekwipunku zostaje kopnięta przez mężczyznę ubranego w szare spodnie dresowe i puchową kurtkę, po czym inny maniakalnie krzyczy mu w twarz: „Skąd pochodzisz?”.
Jak kaznodzieja odpowiada:Londyn’, drugi mężczyzna nadal krzyczy i wykonuje gesty rękami, po czym trzeci muzułmanin w masce podchodzi do chrześcijanina od tyłu i popycha go z siłą.
O tym, co mówił po zdarzeniu, powiedział dziś miejscowy muzułmanin mieszkający w okolicy TalkTV że ludzie, którzy mówią „złe rzeczy” o wyznawcach islamu, powinni zostać ukarani.
„W okolicy tej mieszkają muzułmanie” – powiedział, dodając: „Jeśli (ludzie) mówią złe rzeczy (o muzułmanach), policja wie, jak to jest. Potraktują to poważnie. Może go aresztują, może dadzą mu szansę, żeby tak nie mówił.
Stało się to po tym, jak jeden z muzułmanów z grupy, która otaczała kaznodzieję, stwierdził w trakcie kłótni z kobietą: „to jest wschodni Londyn, to jest Whitechapel, obszar bengalski, obszar muzułmański”. Spotkałem policję funkcjonariusz, który próbował załagodzić awanturę.
Do spotkania doszło dzień wcześniej Ramadan rozpoczęło się 17 lutego, a sytuacja chwilami groziła zwrotem.
Na nagraniu widać moment kopnięcia sprzętu chrześcijańskiego kaznodziei w Whitechapel
Inny mężczyzna (w środku) zaczyna krzyczeć w twarz chrześcijańskiemu kaznodziei i gestykulować rękami
Następnie za kaznodzieją podchodzi zamaskowany mężczyzna i popycha go siłą
Na oddzielnym nagraniu, gdy chrześcijański kaznodzieja próbuje przemawiać, muzułmanin w okularach przeciwsłonecznych i dresie wielokrotnie ryczy: „Nie chcemy oddawać czci Żydowi”.
Następnie żartuje: „Nie wierzymy w Żyda” pośród chaotycznego spotkania, które uchwycił YouTuber Auditing Britain.
Zadzior wygłoszono tuż przed tym, jak policjantka broniła wolności słowa kaznodziei, gdy otoczyła ją grupa mężczyzn, którzy skarżyli się, że ewangelista przebywa „na obszarze muzułmańskim”.
„Dlaczego tu przychodzicie i chcecie, żebyśmy czcili Żyda? Nie rozumiem. Słuchaj, nie chcemy czcić Żyda” – mówi mężczyzna do kaznodziei.
„Przychodzisz tutaj i chcesz nam powiedzieć, abyśmy czcili Żyda. Tak, idź i oddaj cześć swojemu Żydowi.
Wierzysz w mistycznego umierającego Boga. Człowiek Bóg. Nie wierzymy w Żyda.
Chrześcijanin twierdzi, że przybył na te tereny, aby „głosić prawdziwe zbawienie”. Nadal przemawia przez mikrofon, gdzie cytuje fragmenty Koranu i kwestionuje islam.
W odpowiedzi muzułmanin wielokrotnie krzyczy: „Twój bóg jest Żydem. Mamy tu kilku żydowskich niewolników.
Po incydencie Nigel Farage dołączył do coraz większej liczby głosów popierających funkcjonariuszkę, którą powszechnie chwalono za sposób, w jaki poradziła sobie z awanturą.
Mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych i czarno-niebiesko-białej bluzie dresowej wielokrotnie rzuca obraźliwą uwagę
Chrześcijański kaznodzieja (na zdjęciu) twierdził, że przybył w te okolice, aby „głosić prawdziwe zbawienie”. Nadal przemawia przez mikrofon, gdzie cytuje fragmenty Koranu i kwestionuje islam
W rozmowie po zdarzeniu jeden z miejscowych muzułmanów powiedział dziś TalkTv, że ludzie, którzy mówią „złe rzeczy” na temat wyznawców islamu, powinni zostać ukarani
W przemówieniu w programie śniadaniowym Jeremy’ego Kyle’a w Talk przywódczyni Reform UK powiedziała: „Zasługuje na uhonorowanie. Oglądałem ten film. Była spokojna, kierowała się logiką. Boże, jaką zasługą była dla policji metropolitalnej.
„Jaką zasługą była dla siebie samej i jaką zasługą była dla zwykłego zdrowego rozsądku i tego, o czym lubimy myśleć jako o wolnym kraju. Poradziła sobie absolutnie znakomicie. Chciałabym, żeby więcej było takich jak ona.
Podczas konfrontacji funkcjonariusz został otoczony przez mężczyzn i powiedział im: „W tym kraju mamy wolność słowa”.
Kontynuowała: „Rozumiem, że nie chcecie tego słyszeć, więc radzę po prostu odejść i nie słuchać go. Nie ma go w twoim domu.
„Daily Mail” skontaktował się dzisiaj z policją Met w celu uzyskania komentarza.