Na Kanale La Manche, niecałe dwie godziny jazdy łodzią rybacką z Dover, na widoku kryje się część najpotężniejszej broni używanej w wojnie Rosji z Ukrainą.

W mglisty lutowy poranek w połowie drogi między Wielką Brytanią a Francją obserwujemy, jak tankowce przewożące rosyjską ropę o wartości około 100 milionów dolarów (74,1 miliona funtów) przepływają obok niej wbrew zachodnim sankcjom, embargo i pułapom cenowym.

Co miesiąc przez kanał La Manche przepływają dziesiątki tych statków, które stanowią część „floty cieni” składającej się z maksymalnie 800 statków, które zachowały dochody z ropy naftowej finansujące wojna z Ukrainą płynący.

W tym tygodniu rząd Wielkiej Brytanii ogłosił nowe sankcje na handel rosyjską ropą, ale dowodem dobrego dnia na wodzie jest to, że flota cieni działa z pozorną bezkarnością, tuż pod nosem sojuszników Kijowa.

Kapitan, Matt Coker
Obraz:
Kapitan, Matt Coker

Rosyjskie tankowce „rutynowym widokiem”

Nasz kapitan, Matt Coker, zwykle zabiera ryby na morze na Portię, ale my chcieliśmy złowić większy; trzy statki floty cieni przewożące ropę z rosyjskich portów bałtyckich.

Mówi, że to rutynowy widok na najbardziej ruchliwym szlaku żeglugowym świata: „Wiesz, kiedy widzisz te rosyjskie statki i tankowce, zdarza się to regularnie. Szczerze mówiąc, nikt tak naprawdę nie zwraca na to uwagi”.

wyobrażanie sobie

Śledziliśmy tankowce – Rigel, Hyperion i Kousai – z Zatoki Fińskiej, gdzie ładowano je ropą w rosyjskich portach bałtyckich, aby przechwycić je, gdy mijały najwęższy punkt Cieśniny Dover.

Z bliska, we wznoszącej się fali, rozmiary statków są nieuniknione, a każdy z nich opowiada historię zarówno o wpływie, jak i granicach działań Zachodu.

Paul Kelso ze Sky i Rigel na kanale La Manche
Obraz:
Paul Kelso ze Sky i Rigel na kanale La Manche

Rigel, tankowiec klasy Suezmax, ma ponad 270 metrów długości i wyłaniając się z mgły, wypełnia cały horyzont. Przy pojemności miliona baryłek ładunek ropy załadowany tydzień wcześniej w Primorsku jest wart około 55 mln dolarów (40,7 mln funtów).

Statek pływa pod banderą Kamerunu, którego właścicielem i zarządcą jest firma z Seszeli, i objęty sankcjami między innymi UE, Wielkiej Brytanii i Kanady.

Uniemożliwia mu to korzystanie z obiektów portowych w którymkolwiek z krajów objętych sankcjami, ale nie udanie się do następnego znanego przystanku, Port Said na czele Kanału Sueskiego. Nie wiemy, gdzie będzie rozładowywana ropa, ale od czasu inwazji na Ukrainę większość rosyjskiej ropy został sprzedany do Chin i Indii ze znacznym rabatem.

Następny na statku jest Hyperion, objęty sankcjami Wielkiej Brytanii, UE i USA, pływający pod rosyjską banderą, którego nazwa jest oznaczona cyrylicą na dziobie.

wyobrażanie sobie

Taktyka zmiany flagi

Jeszcze w grudniu płynął pod banderą Sierra Leone, kiedy po dostawie do Wenezueli zmienił banderę i ominął amerykańską blokadę morską na Karaibach.

Zmiana bandery to rutynowa taktyka floty cieni, nieprzejrzystość własności jest powszechna, a zakres ubezpieczenia często niejasny, co stanowi poważny problem, biorąc pod uwagę, że wiele statków jest starzejących się i źle utrzymanych.

Stany Zjednoczone podjęły bezpośrednie działania wojskowe przeciwko tankowcom należącym do floty cieni powiązanej z Wenezuelą, przy czym od zeszłego roku przechwycono co najmniej siedem tankowców, ostatnio we wtorek na Oceanie Indyjskim.

W zeszłym miesiącu francuskie siły paramilitarne również zajęły statek na Morzu Śródziemnym, ale pomimo niemal codziennego przepływu tankowców cieni przez kanał La Manche bezpośrednie brytyjskie interwencje jak dotąd skupiały się na ubezpieczeniach.

Kousai w kanale La Manche
Obraz:
Kousai w kanale La Manche

Obserwując przepływ naszego trzeciego tankowca „Kousai” objętego sankcjami, słyszymy na otwartym kanale radiowym VHF wiadomość od straży przybrzeżnej do jej kapitana, żądającą dowodu ubezpieczenia.

Kapitan proszony jest o przesłanie dokumentacji pocztą elektroniczną na rządowy adres e-mail w ciągu 24 godzin. Nie słyszymy odpowiedzi Kousai i ona również minęła w ciągu kilku minut.

Reakcja na sankcje

Sankcje wobec rosyjskiego przemysłu naftowego wywarły skutek, zmniejszając wartość rosyjskiej ropy, jeśli nie jej wolumen.

Sam rozwój floty cieni jest reakcją rynku na zaostrzenie sankcji. Ponieważ większość tankowców kontrolowanych przez Zachód i powiązane z nimi usługi morskie były poza zasięgiem Rosji, zwrócono się w stronę doraźnego, nieprzejrzystego zbioru starszych statków, których zadaniem było przewożenie ropy, często w ukryciu.

„Ponad 60% rosyjskiej ropy eksportuje się tajną flotą” – mówi Pamela Munger, szefowa działu analiz rynku europejskiego w firmie Vortexa zajmującej się analizami energii.

„Macie więcej statków, które muszą być w łańcuchu. Załóżmy, że statek objęty sankcjami ładuje rosyjską ropę i powiedzmy, że jest w drodze do Chin.

„Mogłaby po drodze wykonać do pięciu, sześciu, siedmiu przeładunków ze statku na statek, aby ukryć pochodzenie ropy i przenieść ją na… statki nieobjęte sankcjami, które ostatecznie przeładuje do nabywcy końcowego”.

wyobrażanie sobie

Dane z Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem pokazują, że liczba statków we flocie cieni wzrosła w wyniku sankcji, ale ilość przewożonej ropy pozostała stała, mimo że bezpośrednio nałożono sankcje na setki statków.

Wpływ na rynek ropy

Ceny jednak spadły, a rosyjska ropa konkuruje obecnie z irańską i wenezuelską ropą na „zagrożonym” sankcjami rynku ropy, w rezultacie zmniejszając przychody Kremla.

„Rosja była zmuszona bardzo mocno dyskontować te ładunki ropy naftowej” – mówi David Fyfe, główny ekonomista firmy Argus Media, specjalizującej się w cenach towarów.

„W 2021 r. Ural, główny gatunek eksportowy rosyjskiej ropy, był wyceniony o dwa–trzy dolary poniżej ceny ropy Brent z Morza Północnego. Kiedy rozmawialiśmy w lutym, Ural załadunek do portów bałtyckich kosztował 27 dolarów poniżej ceny ropy Brent z Morza Północnego”.

wyobrażanie sobie

Ta luka cenowa obniżyła przychody Rosji z ropy o około 25% rok do roku, a w samym styczniu aż o 50%, a Kreml nie może zignorować wpływu gospodarczego.

„Myślę, że odczują dość znaczny spadek, zwłaszcza jeśli chodzi o przychody w tym roku, i spodziewałbym się co najmniej około pół miliona baryłek dziennie” – mówi Fyfe.

Czy zmierzamy do konfrontacji militarnej?

Ucisk może się jeszcze bardziej zaostrzyć, co spowoduje presję na bardziej zdecydowaną reakcję ze strony krajów europejskich, w tym Wielkiej Brytanii.

Zgodnie z prawem morskim wszystkie statki mają prawo do nieszkodliwego przepływu, o ile pływają pod legalną banderą, a od czasu inwazji na Ukrainę wiele krajów nadal prowadzi interesy z Rosją.

Przyjmuje się, że rząd Wielkiej Brytanii zbadał podstawy prawne zatrzymywania rosyjskich tankowców, w tym na podstawie ustawy o sankcjach i praniu pieniędzy.

„Myślę, że musi nadejść moment, w którym Wielka Brytania i jej sojusznicy, Holendrzy, Duńczycy, Norwegowie i pełnomorskie narody Europy Północnej staną się znacznie ostrzejsze w starciu z rosyjskimi statkami, nawet jeśli będą eskortowane” – mówi Profesor Michael Clarkeanalityk bezpieczeństwa i obrony Sky News.

„Kiedy to nastąpi, myślę, że prawdopodobnie gdzieś w tym roku zmierzamy do jakiejś zmilitaryzowanej konfrontacji na morzu”.

Rzecznik Ministerstwa Obrony powiedział, że zażądało dokumentów ubezpieczeniowych od ponad 600 statków i że „priorytetem jest odstraszanie, zakłócanie i degradowanie rosyjskiej floty cieni”.

Skontaktowaliśmy się z właścicielami Rigel, Hyperion i Kousai w celu uzyskania komentarza.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj