Prezydent Donald Trump położył nacisk na kwestie wewnętrzne – poczynając od gospodarki i imigracji – w orędziu o stanie Unii, w którym Ameryka skutecznie wychodzi z serii kryzysów i zbliża się do 250. rocznicy silniejsza niż kiedykolwiek.
Impet we wtorek wieczorem był jasny: listopadowe wybory śródokresowe zbliżają się wielkimi krokami, a Partia Republikańska prezydenta Trumpa jest poważnie zagrożona utratą niewielkiej większości w Izbie Reprezentantów, a być może nawet w Senacie. Sondaże pokazują, że ogólna ocena Trumpa, jeśli chodzi o podejście do gospodarki, wynosi średnio około 40 lat pod wodą o 15 punktów procentowych.
Jednak w swoich uwagach wstępnych prezydent był nieustraszony, zapewniając, że odziedziczył „naród pogrążony w kryzysie, ze stagnacją gospodarczą, inflacją na rekordowym poziomie” i „szeroko otwartą granicą”.
Dlaczego to napisaliśmy
W tym orędziu o stanie Unii przedstawiono stosunkowo niewiele nowych propozycji politycznych. Ale cel był jasny: przekonać wyborców, że teraz jest im lepiej niż wtedy, gdy prezydent Donald Trump powrócił na urząd 13 miesięcy temu.
„Zaledwie po roku” – kontynuował Trump – „z godnością i dumą mogę powiedzieć, że osiągnęliśmy transformację, jakiej nikt wcześniej nie widział, zwrot na przestrzeni wieków”.
Temat przemówienia prezydenta brzmiał: „Ameryka na poziomie 250: silna, zamożna i szanowana” – nawiązanie do półcentylecia narodu przypadającego 4 lipca. I chociaż ostro atakował swoich demokratycznych przeciwników i promował swój własny rekord, trafił także w jednoczące nuty patriotyzmu, oddając hołd Amerykanom, którzy na różne sposoby służyli swemu krajowi i przyznając szereg medali – w tym Medal Honoru dla 100-letniego bojownika wojny koreańskiej pilot Royce Williams.
Dwanaście minut po swoim przemówieniu prezydent zaprosił zdobywcę złotego medalu olimpijskiego męskiej drużyny hokejowej do wejścia do sali Izby przy gromkim aplauzie i skandowaniach „USA, USA”. Zauważył także, że olimpijska reprezentacja USA w hokeju na lodzie kobiet – która również zdobyła złoto – przybędzie do Białego Domu. Zespół kobiet odrzucił zaproszenie prezydenta do udziału w orędziu o stanie Unii.
Zgodnie z obietnicą Trump we wtorek wieczorem przemawiał długo – przemówił przez 1 godzinę i 47 minut, co stanowi rekord jak na orędzie o stanie Unii. Wydawało się, że trzyma się w dużej mierze scenariusza, odchodząc od nawyku „przeplatania” różnych tematów z głowy na zlotach i innych wydarzeniach.
W przemówieniu zaproponowano stosunkowo niewiele nowych propozycji politycznych. Ale cel był jasny: przekonać wyborców, że teraz jest im lepiej niż wtedy, gdy Trump wrócił na urząd 13 miesięcy temu. Jeśli nadal mają trudności, stwierdził prezydent, jest to wina Demokratów.
Tematy podrzędne były prawie tak samo ważne. Jak podkreślił we wtorek, Trump nadal mocno angażuje się w cła, nadal sprzeciwiając się przełomowemu orzeczeniu Sądu Najwyższego większością głosów 6 do 3 z zeszłego piątku, zakazującemu stosowania przez niego ustawy z 1977 r. dotyczącej opodatkowania importu. Nazwał to „bardzo niefortunnym orzeczeniem”.
Czterech z dziewięciu sędziów wzięło udział w orędziu o stanie Unii. Po tym, jak Trump potępił orzeczenie, w telewizji skupiono się na prezesie Sądu Najwyższego o kamiennej twarzy, Johnie Robertsie.
Po porażce w Sądzie Najwyższym prezydent natychmiast zwrócił się ku innym ustawom, aby nałożyć nowe globalne cła. Taryfy pozostają niepopularnea wyborcy postrzegają je jako prowadzące do wyższych cen i zakłóceń w łańcuchach dostaw.
Ogólnie rzecz biorąc, gospodarka jest mieszana. Liczba miejsc pracy w styczniu była wyższa niż oczekiwano – utworzono 130 000 miejsc pracy, ale liczba utworzonych miejsc pracy netto w całym 2025 r. wyniosła zaledwie 181 000 – znacznie mniej niż rok wcześniej. Inflacja poprawiła się, spadając w zeszłym miesiącu do 2,4% rocznie, w porównaniu z 3,0% w styczniu 2025 r. Ceny energii spadają, ale przystępność cenowa mieszkań pozostaje niepewną kwestią dla wielu konsumentów, zwłaszcza młodych dorosłych. Koszty opieki zdrowotnej również gwałtownie wzrosły, ale zaproponowany przez prezydenta „Wielki Plan Opieki Zdrowotnej”, przewidujący płatności bezpośrednio do konsumentów zamiast płatności na rzecz ubezpieczycieli, pozostaje niesprawdzonym rozwiązaniem.
Imigracja to kolejna kwestia, w przypadku której spadła aprobata Trumpa po kontrowersyjnych kampaniach deportacyjnych, które doprowadziły do śmiertelnego postrzelenia dwóch obywateli USA w Minneapolis. Trump bronił swojego rekordu, mówiąc, że „granica jest bezpieczna” po tym, jak za jego poprzednika, prezydenta Joe Bidena, pozwolono milionom osób na nielegalny wjazd. Podkreślił także przypadki osób zamordowanych lub skrzywdzonych przez nieuprawnionych imigrantów.
„Pierwszym obowiązkiem rządu amerykańskiego jest ochrona obywateli amerykańskich, a nie nielegalnych cudzoziemców” – powiedział, wzywając prawodawców w izbie do powstania, jeśli się zgodzą. Następnie skrytykował Demokratów za odmowę kandydowania.
Prezydent zaatakował także somalijską społeczność w Minnesocie, która była przedmiotem masowego śledztwa w sprawie oszustwa w tym stanie, i stwierdził, że powinna się wstydzić. Demokratyczny republikanin Ilhan Omar z Minnesoty odkrzyknął: „Powinieneś się wstydzić!”
Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, dużą kwestią wiszącą w powietrzu był Iran, gdzie Stany Zjednoczone grożą poważnymi działaniami wojskowymi, jeśli kraj ten nie zrezygnuje ze swojego programu broni nuklearnej. Bombardowanie przez USA irańskich obiektów nuklearnych w czerwcu ubiegłego roku uwiarygodnia te groźby, nawet jako główny doradca wojskowy prezydenta podobno ostrzegał że kampania wojskowa przeciwko Iranowi może wiązać się z ryzykiem. Prezydent starał się przypisać sobie zasługę „zniszczenia” irańskiego programu nuklearnego, jednocześnie ostrzegając, że nuklearne ambicje tego kraju po raz kolejny stanowią poważne zagrożenie. „Wymazaliśmy to, a oni chcą zacząć wszystko od nowa” – powiedział.
W programie prezydenta także: próba zakończenia częściowego zawieszenia działalności rządu wymierzonego w Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Demokraci blokują finansowanie organów imigracyjnych i celnych (ICE) oraz służb celnych i straży granicznej (CBP), aby wymusić reformy.
„Zamknęli agencję odpowiedzialną za ochronę Amerykanów przed terrorystami i mordercami” – powiedział Trump o Demokratach. „Dziś wieczorem żądam pełnego i natychmiastowego przywrócenia całego finansowania bezpieczeństwa granic i bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych”.
Jednym ze słoni w izbie był Jeffrey Epstein, nieżyjący już przestępca seksualny i niegdyś przyjaciel Trumpa. Kilkunastu Demokratów w Izbie Reprezentantów planowało zabrać ze sobą przemówienie osób, które przeżyły handel nieletnimi dziewczętami przez pana Epsteina. Do Senatu przywódca Demokratów Chuck Schumer również zaprosił jako gościa osobę, która przeżyła Epsteina. Niedawne ujawnienie przez Departament Sprawiedliwości milionów dokumentów Epsteina tylko podsyciło zamieszanie wokół tej sprawy – w tym wezwania do upublicznienia dodatkowych, niepublikowanych plików.
Być może minęły czasy statecznych i pełnych szacunku orędzi o stanie Unii, którym towarzyszyły przejawy ponadpartyjnej życzliwości. W ostatnich latach wybuchy ze strony członków partii opozycyjnej stały się coraz częstsze. W tym roku część Demokratów w ogóle zbojkotowała, pozostawiając puste miejsca porozrzucane po całej stronie sali. Kilkudziesięciu Demokratów z Izby Reprezentantów i Senatu planowało wziąć udział w „Ludowym stanie Unii” w pobliżu pomnika Lincolna, a garstka innych Demokratów w Kongresie pozostała w domu.
W innym oświadczeniu protestacyjnym kilkanaście Demokratek ubrało się w „białą sufrażystkę” w ramach wsparcia praw kobiet. Tendencja ta rozpoczęła się w 2017 r. podczas pierwszego wspólnego przemówienia Trumpa przed Kongresem. Wielu nosiło także przypinki nawiązujące do redakcji akt Epsteina.
Jednak tradycyjna odpowiedź przedstawiciela partii opozycji nie ustała, a nowo inaugurowana gubernator Wirginii, Abigail Spanberger, przemówiła w imieniu Demokratów. Podkreśliła przystępność cenową – kwestię, która pomogła jej w zwycięstwie w listopadzie zeszłego roku.
„Demokraci w całym kraju skupiają się na przystępności cenowej w stolicy naszego kraju oraz w stolicach stanów i społecznościach w całej Ameryce” – powiedział gubernator Spanberger. Oskarżyła prezydenta o wzbogacanie się, nie oferując „żadnych realnych rozwiązań”.
Drugą odpowiedź w języku hiszpańskim wygłosił senator Alex Padilla, Demokrata z Kalifornii. W zeszłym roku trafił na pierwsze strony gazet, kiedy agenci federalni zakuli go w kajdanki i wyrzucili z pokoju, gdy próbował przesłuchać Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem na konferencji prasowej.