Lee Andersona i Rachel Reeves

Lee Anderson ostro krytykuje Rachel Reeves (Zdjęcie: PA)

Gdy zbliżamy się do wiosennego oświadczenia, powiem wam coś, czego Rachel Reeves nie chce, abyście usłyszeli: jej rząd zmienia Wielką Brytanię w raj dla kryminalistów. Główne ulice w całym kraju stają się frontami dla przestępczości zorganizowanej. Poprzez niewytłumaczalny rozwój setek sklepów z waporyzatorami, fryzjerów i amerykańskich sklepów ze słodyczami, pranie pieniędzy, nielegalne towary, a nawet handel ludźmi stały się powszechne pod rządami tego rządu.

Pozwólcie, że przedstawię wam fakty. Co drugi papieros wypalany obecnie w Wielkiej Brytanii pochodzi z czarnego rynku. Zapłacili zerowy podatek. Tylko w 2024 r. skarb państwa stracił 3,15 miliarda funtów wpływów z podatków od nielegalnego tytoniu. Co się stało, kiedy Partia Pracy podwyższyła cło na wyroby tytoniowe w październiku ubiegłego roku? OBR zgłosił czarną dziurę w wysokości 2,6 miliarda funtów w dochodach podatkowych, pomimo spadku wskaźnika palenia o zaledwie 2,88%. Gdzie poszły te pieniądze? Prosto do kieszeni przestępców.

Ale Rachel Thieves nie odrobiła lekcji. Jej polityka podatkowa doprowadziła do powstania Czarnego Rynku w Wielkiej Brytanii, gdzie 9% dorosłych Brytyjczyków uczestniczy obecnie w szarej strefie w porównaniu z zaledwie 5% w sezonie 2015/2016. Jeden na 12 graczy korzysta obecnie z witryn czarnorynkowych, inwestując 2,7 miliarda funtów rocznie na nielegalnych platformach.

Rząd ten obiecał „rozbić gangi”, w rzeczywistości faktycznie finansuje on gangi innego rodzaju. Oto brutalna prawda: jak coś za bardzo opodatkowujesz, to tego nie eliminujesz, tylko spychasz do podziemia. Dajesz szansę przestępcom na srebrnej tacy. Niszczysz uczciwe firmy – puby, bukmacherów, sklepy osiedlowe – nagradzając tych, którzy nie przestrzegają zasad.

Zniszczenia są wyraźnie widoczne na każdej głównej ulicy w Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku w wyniku ukierunkowanych nalotów na minimarkety, sklepy z vape, fryzjerów i lokale na wynos aresztowano ponad 920 osób. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Narodowa Agencja ds. Przestępczości szacuje, że co roku w Wielkiej Brytanii generuje się co najmniej 12 miliardów funtów pieniędzy pochodzących z przestępstw – przemycanych z kraju lub trafiających bezpośrednio z powrotem do bardziej zorganizowanej przestępczości.

Pod rządami tego rządu przestępczość stała się codziennością. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę 530 643 kradzieży w sklepach – wzrost o 20 procent. W sklepach ogólnospożywczych odnotowano 6,2 mln incydentów. Ponad 1,2 miliona przypadków przemocy słownej wobec pracowników sklepów. To nie są abstrakcyjne statystyki – to codzienność uczciwych firm, które starają się przetrwać, podczas gdy przestępcy prosperują.

A jednak jaka jest odpowiedź tego rządu? Więcej ograniczeń. Więcej biurokracji. Więcej ideologii przebranej za politykę. Ich ustawa o tytoniu i waporyzatorach dałaby nawet ministrom uprawnienia do ograniczania sprzedaży filtrów papierosowych – tak, filtrów papierosowych – ponieważ najwyraźniej obecnie uchodzi to za poważne zarządzanie. Polityka studencka doprowadza Wielką Brytanię do ruiny, podczas gdy przestępcy śmieją się aż do banku.

A co właściwie zrobiła Partia Pracy, aby wesprzeć ludzi pracy i firmy na głównych ulicach? Podwyższono składkę na ubezpieczenie społeczne pracodawców z 13,8% do 15%. Zmuszone do masowych podwyżek płacy minimalnej, na które małe firmy nie mogą sobie pozwolić. Podwyższona akcyza na pojazdy. Obniżki zimowych opłat paliwowych dla emerytów. Każda polityka ma na celu utrudnienie życia przeciętnemu człowiekowi, a jednocześnie poprzez politykę podatkową zachęca do rozwoju przestępczości.

Zbliżając się do wiosennego oświadczenia, wzywam ten rząd, aby się obudził. Wasza represyjna polityka podatkowa nie zwiększa dochodów – przekazuje nasze główne ulice przestępczości zorganizowanej. Przestań spychać uczciwe firmy do podziemia, podczas gdy przestępcy wypełniają pustkę.

Ponieważ w tej chwili kanclerz nie tylko nie zwiększa dochodów – skutecznie finansuje przestępcze przedsiębiorstwa, niszcząc jednocześnie puby, bukmacherzy i sklepy osiedlowe, dzięki którym nasze społeczności są takie, jakie są. To nie tylko zła sytuacja ekonomiczna. To zdrada każdego praworządnego obywatela w tym kraju.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj