NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
MEKSYK: Pojawiają się relacje z pierwszej ręki Amerykanów uwięzionych w tym tygodniu przemocy związanej z kartelami w Meksyku po śmierci szefa kartelu Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako „El Mencho”.
Gdy rozeszła się wieść o morderstwie szefa kartelu Jalisco New Generation Cartel (CJNG), w raportach opisano starcia zbrojne między rywalizującymi organizacjami przestępczymi a meksykańskimi siłami bezpieczeństwa, a także skoordynowane podpalenia pojazdów i tymczasowe blokady autostrad. Władze meksykańskie twierdzą, że takie operacje są często powiązane z wewnętrznymi sporami kartelowymi lub ukierunkowanymi działaniami organów ścigania.
Wraz z poprawą sytuacji Amerykanie mieszkający w turystycznej strefie Puerto Vallarta i poza nią podzielili się swoimi doświadczeniami na temat brutalnych scen, w których byli zaskoczeni.

Żołnierz stoi na straży zwęglonego pojazdu po jego podpaleniu w Cointzio w stanie Michoacán w Meksyku, niedziela, 22 lutego 2026 r., po śmierci przywódcy kartelu Nowej Generacji Jalisco, Nemesio Rubéna Oseguery Cervantesa, znanego jako „El Mencho”. (AP Photo/Armando Solis) (Armando Solis/zdjęcie AP)
„Moja grupa liczyła siedem osób i jechaliśmy do głównego portu w Puerto Vallarta z kierowcą lokalnego wahadłowca, kiedy zobaczyliśmy autobus zatrzymujący się poziomo po drugiej stronie ulicy przed nami. Na początku myśleliśmy, że to wypadek, ale potem zobaczyliśmy ludzi uciekających z pełną prędkością od autobusu” – powiedział Fox News Digital mieszkaniec Kolorado, Scott Posilkin.
„Kiedy próbowaliśmy zarejestrować, co się dzieje, zobaczyliśmy mężczyznę z bronią, który pojawił się po drugiej stronie autobusu. Pomachał do nas i dał nam sygnał ręką, abyśmy zawrócili, co natychmiast zrobiliśmy. Próbowaliśmy udać się w przeciwnym kierunku, ale napotkaliśmy inny płonący samochód, co w zasadzie uwięziło nas między nimi”.
Kontynuował: „Poszliśmy na jedyną plażę, do której mieliśmy dostęp. Jeden z mieszkańców poradził nam, że najbezpieczniejszym miejscem dla nas będzie woda. Popłynęliśmy łodzią do snorkelingu, na której mieliśmy płynąć, i pozostaliśmy tam przez kilka godzin. Z wody mogliśmy zobaczyć, co wyglądało na płonące miasto”.
Posilkin powiedział: „Doprowadzenie łodzi z powrotem do brzegu zajęło dużo czasu i w pewnym momencie rozważaliśmy nawet pływanie, ponieważ na plaży nie było nikogo, kto by po nas przyjechał. Kapitan powiedział, że nigdy w życiu nie widział tak pustej plaży, a przecież tam dorastał. W końcu złapaliśmy przejeżdżający jacht, który przywiózł nas na brzeg. Członkowie kartelu na motocyklu krzyczeli do nas „Viva Mexico”, ale nie czuliśmy, że nam w jakikolwiek sposób grożą. Zarówno kierowca wahadłowca, jak i miejscowi zapewniali nas, że kartel nie jest zainteresowany wyrządzaniem krzywdy Amerykanom i że nadal najbezpieczniej będzie nam wrócić do domu w ten sposób”.

Spalony autobus w rejonie Puerto Vallarta w Meksyku. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Scotta Posilkina)
Posilkin wyraził uznanie dla mieszkańców za ich pomoc i wsparcie. „Chcę podkreślić, jak bardzo miejscowi pomogli nam w niezwykle stresującej sytuacji. Wszyscy, z którymi mieliśmy kontakt – od kapitana naszej łodzi po kierowcę wahadłowca – dorastali tutaj i nikt z nich nigdy wcześniej nie widział czegoś takiego… Przede wszystkim współczuję miejscowym. Turystyka jest ich źródłem utrzymania i martwię się, jaki będzie to miało na nich wpływ. To doświadczenie nie zmieniło mojej miłości do podróży ani do Meksyku, chociaż było to poważne przeżycie”.

Turyści mijają spalony sklep w Puerto Vallarta w stanie Jalisco w Meksyku, 24 lutego 2026 r. po wybuchu przemocy na tle kartelu po śmierci lidera kartelu Jalisco New Generation Nemesio „El Mencho” Oseguery Cervantesa. (Alfredo Estrella/AFP za pośrednictwem Getty Images)
Rodolfo Flores, obywatel amerykański i dyrektor wykonawczy w sektorze energetycznym, rozmawiał z Fox News Digital: „Chociaż nie był to jeden z najbardziej dotkniętych obszarów, w niedzielę widziałem sklep spożywczy w Querétaro który został spalony bombą Mołotowa.”
Powiedział: „W drodze do Meksyku widzieliśmy podpalone samochody i ciężarówki. To tylko jeden przykład tego, jak bezbronni jesteśmy i zdumiewające, jak te organizacje przestępcze mogą terroryzować ludność. Władze są winne, że pozwoliły im rosnąć i rozwijać się dzięki wysoce skutecznym komórkom przestępczym”.
Analitycy ds. bezpieczeństwa zauważają, że przemoc kartelowa często nasila się w następstwie głośnych aresztowań, wewnętrznych sporów przywództwa lub zmian w kontroli terytorialnej. Publiczne pokazy siły – takie jak skoordynowane blokady lub ataki na infrastrukturę – mogą służyć jako demonstracja zdolności operacyjnej.

Dym unosi się po przemocy w Puerto Vallarta w Meksyku. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Scotta Posilkina)
Inny Amerykanin, który ze względów bezpieczeństwa prosił o zachowanie anonimowości, powiedział Fox News Digital: „Wyjechałem z Coalcoman Michoacan w niedzielę o godzinie 11:00, kiedy zaczął się chaos. Wyjeżdżając z miasta, widziałem, jak palili samochody i ciężarówki, wyciągali ludzi z pojazdów i podpalali. Na szczęście udało mi się uciec i przejść przez góry; to górzysty region. Przez całą drogę widziałem płonące samochody i uzbrojonych ludzi. Miałem szczęście, że mnie nie zatrzymali” – powiedział.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„Dotarłem aż do Colimy, a potem do Guadalajary. Później w moim mieście było coraz gorzej. Słyszałem, że zaczęli palić stacje benzynowe i podpalali supermarket. Zamknęli miasto, żeby ludzie nie mogli wejść ani wyjść”.
We wtorkowe popołudnie o Ambasada USA w Meksyku opublikował aktualizację stwierdzającą, że „obywatele USA nie są już proszeni o schronienie się w miejscu”.
