Administracja Trumpa przygotowuje się do potencjalnych operacji lądowych i morskich przeciwko celom irańskim wśród groźby ataków niewidzianych od ponad dwudziestu lat, w miarę dramatycznej eskalacji działań wojennych między Teheranem a Waszyngtonem.
Świeże raporty 19FortyFive, magazynu wiadomości wojskowych i obronnych, ujawniają, że administracja Trumpa przedstawiła dwie pozycje lotniskowce w pobliżu Iranu czy prezydent zdecyduje się kontynuować plany strajku na Bliskim Wschodzie.
Rozmieszczenie to wynika z informacji wywiadowczych sugerujących, że Irańczycy posiadają znaczny arsenał rakietowy, który może stanowić zagrożenie, jakiego nie widziano od 2003 roku, podczas wojny Ameryki z Irakiem.
Irańscy urzędnicy przyznali, że dysponują ogromnymi możliwościami rakietowymi, a minister spraw zagranicznych tego kraju Abbas Araghchi stwierdził w listopadzie, że „nasza dzisiejsza siła rakietowa znacznie przewyższa siłę rakietową wojny 12-dniowej”, odnosząc się do 11-dniowej konfrontacji z Izrael w czerwcu 2025 r.
Rebecca Grant, wybitna analityk ds. bezpieczeństwa narodowego, posiadająca doktorat ze stosunków międzynarodowych, napisała analizę dla 19FortyFive, w której stwierdziła, że alarmujące niebezpieczeństwo wojny, jakie stwarza irańska broń, jest „realne i bezpośrednie”.
„To irańskie rakiety wycelowały w bazę lotniczą USA w Al Udeid w Katarze, co doprowadziło do największego pojedynczego wystrzelenia rakiet Patriot 23 czerwca 2005 r.” – zauważył Grant. „W 2024 roku ich zestaw rakiet i dronów wystrzelony przeciwko Izraelowi musiał zostać przechwycony przez siły, od udręczonych F-15E Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych po niszczyciele Marynarki Wojennej, używając zarówno starszego wariantu SM-3 Block 1B, jak i szerokokątnego SM-3 Block 2A opracowanego dla Pacyfiku”.
Grant zauważa, że przyszłe amerykańskie ataki na Iran mogą okazać się skomplikowane, ponieważ „potencjalne cele są rozmieszczone w całym kraju, od zakładów produkujących rakiety na paliwo stałe w Shahroud na północnym wschodzie po pokrytą kraterami bazę lotniczą w Hamadan, w pobliżu zachodniej granicy Iranu”.
Prezydent Trump skupił się na ograniczeniu krajowych możliwości produkcji rakiet, przekonując Międzynarodową Agencję Energii Atomowej ONZ do skatalogowania uranu nielegalnie posiadanego przez Iran, co umożliwiło jego przyspieszony rozwój broni.
Jak dotąd Teheran zgodził się na przygotowanie pisemnej propozycji dotyczącej obaw Amerykanów dotyczących jego rakiet po pośrednich dyskusjach nuklearnych w Genewie w zeszłym tygodniu.
W piątek prezydent Trump przestrzegł, że ukierunkowane ataki na Iran będą nadal rozważane, jeśli obu narodom nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie zbrojeń.
Ostrzeżenia Trumpa pojawiły się po zapytaniu dziennikarza, czy Waszyngton będzie kontynuował ograniczone działania wojskowe do czasu zakończenia negocjacji. Prezydent odpowiedział: „Chyba mogę powiedzieć, że rozważam tę opcję”.
Kilka godzin później poinformował reporterów, że Iran „lepiej wynegocjować uczciwe porozumienie”.
Podobnie przedstawiciele Iranu zasygnalizowali gotowość do konfliktu w przypadku rozmów w związku z upadkiem USA.
„Jesteśmy przygotowani do dyplomacji i jesteśmy przygotowani do negocjacji w takim samym stopniu, w jakim jesteśmy przygotowani na wojnę” – powiedział w zeszłym tygodniu Araghchi. Zaostrzone ostrzeżenia pojawiają się w chwili, gdy prezydent Trump przygotowuje się do wygłoszenia we wtorek orędzia o stanie Unii na Kapitolu, gdzie powszechnie oczekuje się, że będzie bronił swojej twardej polityki zagranicznej.