Wstępny raport na temat usług położniczych i noworodkowych w całej Anglii ujawnił szokujące zarzuty dotyczące rasizmu, znęcania się, rozpadającej się infrastruktury i porodów w niegodnych warunkach.

Niektóre rodziny stwierdziły, że zgony dzieci zostały błędnie sklasyfikowane, aby uniemożliwić dalsze dochodzenie.

Baronowa Amos, która prowadzi krajowe dochodzenie w sprawie opieki położniczej, powiedziała: „Środki położnicze i noworodkowe w Anglii zawodzą zbyt wiele kobiet, dzieci, rodzin i personelu”.

Śledczy rozmawiali z setkami poszkodowanych rodzin i pracowników 12 trustów NHS w Anglii, a wielu z nich podzieliło się szokującymi relacjami ze swoich doświadczeń.

HORRORY ciążowe

  • Usłyszano, jak pracownik szpitala, który szkolił studentów, powiedział: „Te cholerne Azjatki po prostu trwają i trwają”.
  • Do przekazania klinicznego dołączono raporty pogodowe
  • Personel zgłosił przypadki „agresji słownej (…), a czasem znęcania się i zachowań rasistowskich” wśród współpracowników.
  • Podczas instrumentalnego porodu drogą pochwową drzwi do sali porodowej pozostawiono otwarte, ponieważ nie było wystarczająco dużo miejsca, a na zewnątrz sali znajdował się jedynie ekran chroniący godność rodziny.
  • Odbiór społeczny jest tak zły, że przynajmniej jedna położna stwierdziła, że ​​wstydzi się powiedzieć, czym się zajmuje zawodowo.
  • Położne środowiskowe niezaznajomione ze środowiskiem szpitalnym są wysyłane do oddziałów, w których brakuje personelu.

Niektóre rodziny stwierdziły w raporcie, że ich dzieci uznawano za martwe, a nie umierające po urodzeniu.

„Uważali, że system zachęca do rejestrowania zgonów jako martwych urodzeń, ponieważ uniemożliwia to koronerowi zbadanie sprawy” – czytamy w raporcie.

Jack i Sarah Hawkins, których córka Harriet urodziła się martwa, nie byli objęci śledztwem w sprawie Amosa, ale walczyli o wszczęcie osobnego śledztwa w sprawie rodzin pogrążonych w żałobie i poszkodowanych w Nottingham.

Sarah Hawkins twierdzi, że raport „niczego nie zmieni”
Obraz:
Sarah Hawkins twierdzi, że raport „niczego nie zmieni”

Jack powiedział: „Spotkaliśmy wiele osób i usłyszeliśmy raporty od wielu osób, których dzieci, jak mówią, urodziły się żywe, a które według szpitala urodziły się martwe.

„To przerażające stanowisko, coś strasznego do powiedzenia, a jednak oczywiście wierzymy ofiarom, a nie NHS, które okazały się oszczędne w mówieniu prawdy na temat niektórych z tych kwestii”.

Żadna z nich nie poparła dochodzenia baronowej Amos. Sarah powiedziała, że ​​to „niczego nie zmieni”.

„Trzeba przeprowadzić publiczne dochodzenie”

„Rodziny chcą po prostu odpowiedzialności, a ten raport jej nie zapewni” – powiedziała.

„Potrzebne jest ustawowe dochodzenie publiczne i jakaś forma sprawiedliwości. Bo gdyby twoje dziecko zmarło w jakichkolwiek innych okolicznościach życiowych, sprawiedliwość zostałaby wymierzona. Ludzie zostaliby pociągnięci do odpowiedzialności.

„Jednak w służbach położniczych tak się nie dzieje i jest to bardzo niesprawiedliwe”.

Analiza: Obraz trwałych niepowodzeń

Wady podkreślone w tym raporcie są przygnębiająco znajome.

Rasizm, znęcanie się, tuszowanie. I wypalona kadra porodowa w zrujnowanych budynkach, pozbawiona współczucia i opieki.

Małe zaskoczenie Baronowa Amos pyta, jak można to uznać za akceptowalne w 2026 r.

Ona wie, jak źle jest. Ostatnie sześć miesięcy spędziła na rozmowach z setkami rodzin, w tym z rodzinami pogrążonymi w żałobie i poszkodowanymi. Spotykała się z parlamentarzystami, odwiedzała szpitale, w których toczyły się skandale, i rozmawiała z personelem.

Jej tymczasowe ustalenia ukazują obraz utrzymujących się niedociągnięć. Najbardziej niepokojące są jednak szczegóły.

Szokujące stereotypy przedstawiające Azjatki uważane za „księżniczki”, a czarne kobiety za mające „twardą skórę” i „zdolne tolerować ból”.

Jak pewnej kobiecie powiedziano, że jest za gruba, żeby mieć dzieci.

A kiedy coś pójdzie nie tak, brak przejrzystości pogłębia cierpienie rodziców, przez co często jedyną opcją pozostaje postępowanie sądowe.

Oddziały położnicze stały się dla niektórych pracowników toksycznym środowiskiem, w którym występują „zachowania rasistowskie i zastraszanie” ze strony współpracowników, którymi menedżerowie nie zajmują się.

W jednym ze szpitali personel oddziału porodowego dołącza do przekazania raporty pogodowe ze względu na nieszczelności w czasie deszczu.

Ten raport wiele mówi o stanie usług położniczych. Ale dla wielu nie jest to nic nowego. Jak wykazały liczne badania, już wiemy, co się dzieje.

Prawdziwy test nadejdzie wraz z publikacją raportu końcowego baronowej Amos i tego, czy jej zalecenia mogą przynieść trwałą zmianę, tak bardzo potrzebną.

Przeczytaj więcej w Sky News:
Trust ukarany grzywną za śmierć dziecka
Historie porodowe – matki ignorowane i zaniedbywane

Krajowe Badanie Maternity and Neonatal Investigation (NMNI) w Anglii zostało powołane przez Sekretarza Zdrowia Wesa Streetinga w czerwcu po tym, jak spotkał się z rodzinami poszkodowanymi w wyniku złej opieki położniczej.

W swoim wstępnym raporcie opublikowanym w grudniu pani Amos stwierdziła, że ​​„nic jej nie przygotowało” na ilość „niedopuszczalnej opieki”, jaką obecnie otrzymują rodziny.

Śledczy spotkali się z ponad 400 członkami rodzin i przesłuchali ponad 8 000 osób, w tym pracowników NHS.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj