Myśliwce NATO zostały przerzucone po tym, jak Rosja przeprowadziła „masowy” połączony atak dronów i rakiet balistycznych na Kijów, w odpowiedzi na aktywację obrony powietrznej w całym regionie.
Według doniesień w stronę stolicy Ukrainy wystrzelono trzy drony i dwie rakiety balistyczne. Według doniesień burmistrz Kijowa Kliczko potwierdził eksplozje w mieście, choć nie zostały one jeszcze niezależnie zweryfikowane. Jak dotąd nie zgłoszono żadnych ofiar.
Polska aktywuje obronę
W obliczu znacznej eskalacji Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RP ogłosiło, że uruchomiło samoloty i podniosło systemy obrony powietrznej do maksymalnej gotowości.
W oświadczeniu zamieszczonym na swoim oficjalnym koncie X dowództwo napisano: „Uwaga. W związku z kolejnym zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium RP Ukraina w ostatnim czasie, prowadzoną środkami szturmowymi, rozpoczęło się w naszej przestrzeni powietrznej działanie lotnictwa polskiego i sojuszniczego.
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki, którymi dysponuje.
„Myśliwce służbowe i samoloty wczesnego ostrzegania działają, podczas gdy naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznanie radarowe osiągnęły stan maksymalnej gotowości”.
W komunikacie czytamy dalej: „Działania te mają charakter prewencyjny i mają na celu zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności na terenach sąsiadujących ze strefami zagrożonymi. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe mu siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji”.
Mieszkańcom kazano się schronić
Szef ukraińskiej Administracji Wojskowej Tymur Tkaczenko potwierdził, że atak trwa i wezwał mieszkańców do pozostania w schronach.
Pisząc w Telegramie, powiedział: „Wróg atakuje miasto za pomocą UAV i rakiet balistycznych. Systemy obrony powietrznej są sprawne. Pozostańcie w schronach do czasu całkowitego sygnału!”